Myślę, że boją się Grzegorza Brauna. Nic tak nie boli jak prawda. Obawiam się, że będą próby "uciszenia" w jakiś sposób p. Grzegorza Brauna. Modlitwa za niego jest jak najbardziej wskazana!
Brak mi słów, by wyrazić moje wzburzenie po przeczytanym poście.
Oj, boli ich Grzegorz Braun!
Przez podany link nie udało mi się wejść, ale znalazłam na YT. Ten gatunek muzyczny, że się tak wyrażę, to nie moja bajka, ale pod tekstem podpisuję się obiema rękami!
A może któraś z książek wydawanych przez "Rosikoń Press" panów Janusza Rosikonia (fotografie) i Grzegorza Górnego (tekst)? Są to książki ładnie wydane, z dużą ilością zdjęć? Z pewnością teraz to trochę lektura na wyrost dla dziecka pierwszokomunijnego, ale przecież dzieci rosną więc może kiedyś treść ich zainteresuje? W serii ukazało się wiele książek więc moim zdaniem jest z czego wybierać.
Kontrowersyjnymi słowami? Czyli jakimi słowami? Dla mnie pan Braun jest osobą o STAŁYCH poglądach, on nie mówi nic nowego na potrzeby tej kampanii prezydenckiej. A może kontrowersją jest dla Pani prawda? Może trzebaby zadać sobie trud i sprawdzić inne źródła wiedzy niż obowiązujące podręczniki czy programy w telewizorze? A teraz zachowania kontrowersyjne? O co chodzi? Gaśnica w Sejmie? Wg mnie bardzo skuteczny sposób - co Pani zdaniem trzeba było zrobić? Pisać listy z protestem? Jeśli widzi Pani jakieś zło (np. ktoś usiłuje wciągnąć dziecko z ulicy do samochodu) to nie stara się Pani powstrzymać tego kogoś? Będzie Pani pisać protesty na policję? Czasami trzeba działać tu i teraz. Podziwiam odwagę Pana Brauna, bo bardzo trudno jest wyjść poza sferę własnego komfortu i zrobić coś, na co inni się nie odważyli. A poniżej podsyłam link do innego sposobu załatwienia sprawy (próba dokonania tego przez posła Grzegorza Płaczka): https://youtu.be/MV2HLvMsq9o?si=txN05mom5DIoSSkU Podejrzewam, że o tej drugiej sytuacji Pani nawet nie słyszała, no ale może się mylę.
Tak na dobrą sprawę, przeciętny człowiek nie jest w stanie samodzielnie stwierdzić jak to z tą naszą Ziemią jest. Od najmłodszych lat jest nam wpajane bezdyskusyjne stwierdzenie, że Ziemia jest okrągła. Każdy nie raz widział zdjęcia Ziemii z kosmosu (chociaż podobno NASA na swoich stronach nie zamieszcza zdjęć z kosmosu, a są to jedynie tworzone komputerowo grafiki - jak to można sprawdzić, zweryfikować?) każdy widział filmy, uczył się w szkole. I tak wpaja się nam do głów coś nad czym wcale się nie dyskutuje, bo jest to przecież udowodnione. Ale jeśliby założyć, że tak nie jest, że od jakiegoś czasu (może od połowy XIX w. ?) teoria płaskiej Ziemii jest specjalnie zastępowana twierdzeniem innym - Ziemia jest kulą, planetą, jedną z wielu w kosmosie? Jeśli jakieś siły (masoneria?) specjalnie wprowadzają w błąd ludzkość? Jak zwykły człowiek może to sprawdzić? Raczej nie może. I tu pojawia się pytanie, ale po co ktoś miałby to robić? Wydaje mi się, że dobrym powodem jest zdyskredytowanie Pisma Świętego - okazuje się, że to co zapisane w Księdze Rodzaju nie zgadza się z tym, co mówi nauka (bożek współczesności), może więc w innych księgach też nie ma prawdy? A skoro tak to czemu niby wierzyć w całe Objawienie? Czy nie byłby to dobry powód okłamywania ludzi?
Grzegorz Braun
Podaję linki do filmów, w których poddaje się w wątpliwość zagrażające ludzkości zmiany klimatyczne, tym samym bezsensowne jest wprowadzanie tzw. zielonego ładu (wprawdzie nie jest to o sensowności wyjścia z UE, ale pośrednio podważając celowość wprowadzanych przez UE rozwiązań daje argumenty na rzecz pożegnania się z UE): https://youtu.be/BLE7VETNM7Y?si=-c5P9RVoQN8NjrSz https://youtu.be/fY31rUpGoIw?si=DcIRYdXbBRmEgKwG
Debatę obejrzałam. Pan Bartoszewicz nie przekonał mnie. Chwalił się swoimi skutecznymi działaniami, ale jakoś wcześniej o nich nikt (niewielu?) słyszało (wiedziało?). Idea rządzenia przez referenda też wydaje mi się utopią. Większość nie zawsze ma rację. Poza tym jest to wyzbywanie się odpowiedzialności za podejmowane decyzje (przecież tak zagłosowali wyborcy). No i rozpoczęcie od tego, by zwolennicy G.Brauna nie hejtowali w komentarzach p. Bartoszewicza była w moim odczuciu niegrzeczna.
Społeczeństwo jest "urabiane" by zaczęło myśleć tak jak powinno (pytanie kto decyduje o tym jak społeczeństwo ma myśleć?). Komuś zależy, żeby ludzie zmienili swoje podejście do tzw. samobójstwa wspomaganego. Są odpowiednie rozmowy na ten temat w internecie, filmy, artykuły w prasie czy innych mediach. Głównym argumentem za jest ulga w cierpieniu. Kiedy wyrzuciło się Pana Boga z życia jednostek i społeczeństwa wtedy cierpienie traci swój sens. Nadaje się eutanazji pozory dobra - człowiek już więcej nie cierpi. A, że niestety, większość społeczeństw przestaje być katolicka, więc takie rozumowanie, ukierunkowane tylko na życie tu i teraz wydaje się być sensowne. W Polsce może jeszcze nie ma eutanazji wprost, ale wprowadza się coś podobnego - terapię daremną.
Wiele razy już głosowałam na tzw. mniejsze zło. Koniec z tym! Tym razem oddam głos w zgodzie z moim sumieniem - na Grzegorza Brauna. I nie obchodzi mnie ile sondaże przewidują poparcia dla tego kandydata.
Karanie za myślozbrodnie zaraz nas dopadnie.
A ja dziś będę wieszać baner wyborczy Grzegorza Brauna na swoim płocie. Polecam wszystkim, chociaż w tak drobny sposób wesprzeć kandydaturę p. Brauna na prezydenta. Link do strony poniżej: https://www.braun2025.pl/baner-za-wsparcie/
Taki jakiś dysonans mi tu zabrzmiał - z jednej strony mowa o pracy dla Polski, jej budowaniu, a zakupy w Biedronce... Trochę to niekonsekwentne.
Jeśli my jako społeczeństwo będziemy prawi, władzę też będziemy mieć prawą - zgadzam się z tym w stu procentach. Niestety zepsucie ludzi jest ogromne. Naprawę trzeba zacząć od siebie i grona najbliższych. To jest praca na wiele lat - zresztą taki cel przyświeca p. Dawidowi, o czym często przypomina. My mamy uświęcać siebie, stanąć po właściwej stronie, modlitwa, post i to właściwie wszystko co możemy zrobić. Obawiam się, że najbliższe wybory nic nie zmienią. Rządzą ludzie mali, niemoralni, kłamcy, których wybierają podobni im ludzie, dodatkowo urabiani mentalnie wszelkimi możliwymi sposobami. Dopóki wyborcy się nie zmienią nic się nie zmieni.
Dla mnie te wywody jezuity to jakiś bełkot, ale może ja po prostu głupia jestem. A na portal Deon kiedyś zaglądałam, ale mi przeszło.
Ale, żeby tak jawnie stanąć w opozycji? Jeśli z jakichś powodów jest im to nie w smak to chociażby zamilkli... Czy to znaczy, że nie pasuje hierarchom społeczne panowanie Chrystusa?
Bardzo dobra wiadomość!
Po ludzku patrząc wielu rzeczy nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Wynika to z braku odpowiedniej wiedzy, ale też i tego, że nasze rozumowanie nie jest w stanie wznieść się na poziom chociażby Aniołów, nie mówiąc już o Panu Bogu. Są kwestie, których nie pojmiemy tu na ziemi. Wiemy też, że jest Boże Miłosierdzie i Boża Sprawiedliwość, czy więc jakaś dusza może zostać niesprawiedliwie potraktowana przez swego Stwórcę?
Numer 5 z 2024 r. "Zawsze wierni" jest poświęcony rzeczom ostatecznym. Problem Limbusa jest tam też podjęty w dosyć obszernym artykule. Pismo można kupić na stronie wydawnictwa Te Deum.
Na zakończenie roku proboszcz mojej parafii podał ile w minionym roku było chrztów, pogrzebów, ślubów oraz ile osób przystąpiło do Pierwszej Komunii św. oraz ile osób było bierzmowanych. Podane liczby są porażające m.in. 51 chrztów i tylko 5 zawartych w kościele małżeństw (wg mojej oceny parafia liczy min. 5 tys. parafian). Powszechne jest, że pary mieszkają ze sobą przed ślubem. Dotyczy to też tych rodzin, które deklarują, że są katolickie. Odchodzenie od zasad katolickich postępuje, coraz bardziej przyspiesza i dotyczy już chyba większej części społeczeństwa.
Oczywiście nikt za to nie poniesie żadnych konsekwencji...przynajmniej tu i teraz.
W sprawie ekościemy polecam film, link poniżej https://youtu.be/fY31rUpGoIw?si=KSVM5yzXN8S3GJIF
W mediach jest tendencja by określeniu konserwatywny nadać pejoratywny charakter. To np. częste łączenie pojęć konserwatyzm i faszyzm, to np. podejmowane działania by delegalizować partie konserwatywne (zwłaszcza, gdy zbyt dużo ludzi na nie zagłosowało - np. takie propozycje ze strony lewicy słychać odnośnie niemieckiej partii AFD).
Wszelkie poglądy inne niż te oficjalnie dozwolone są nielegalne. Co to jest? CENZURA! Można wszystko mówić, pod warunkiem, że nie godzi to w poprawną politycznie narrację. Nie przedstawia się dowodów (konkretne źródła, dokumenty) by obalić czyjąś ewentualnie błędną teorię, a od razu wyciąga się ciężkie działa w postaci oskarżeń o myślozbrodnie, za które grozi więzienie.
Polecam film na YT prof. Andrzeja Nowaka, w którym mówi o Gruzji https://youtu.be/1mekrJ6JLqI?si=GFoj2B2ExbScQ8X1
Kompletny brak zrozumienia czym jest kapłaństwo.
Oczywiście nie zabronię moim dzieciom by kiedyś poszły na studia. Mam jednak nadzieję, że tego nie zrobią. Dlaczego? Nie chcę by przewalcowano je ideologią lewicową. Czy dla ewentualnej kariery warto aż tak się narażać?
Niestety poparcie społeczeństwo polskiego dla bycia w Unii jest bardzo wysokie (77% jest za pozostawaniem Polski w Unii). Co się musi wydarzyć, by ludzie zmienili zdanie?
Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć dlaczego transplantologia jest niejednoznaczna moralnie polecam odnaleźć na YT rozmowy z prof. Janem Talarem a także z ojcem Norkowskim (np. w ramach cyklu "Ludożerca"). Zwłaszcza polecam osobom, które uważają, że transplantologia to samo dobro.
Bardzo do mnie przemawia takie "matematyczne" wyjaśnienie problemu. Chętnie przeczytam inne Pana rozważania.
Przyłączam się do modlitwy o nawrócenie grzeszników. W mojej rodzinie i tej najbliższej i tej trochę dalszej są, niestety, przypadki odchodzenia od wiary dlatego z wielką chęcią przystępuję do modlitwy.
Też staram się ograniczać to marnotrawstwo czasu spowodowane oglądaniem YT. Jak łatwo wpaść w ten "przymus" oglądania. Jeszcze tylko ten jeden filmik, no może jeszcze ten kolejny ... a czas leci. Trudna to walka, ale trzeba ją podjąć.
Całkowity upadek moralny
Podsyłam linki dotyczące tematu "igiełek" https://www.youtube.com/live/7DzNEf34CQ4?si=PLmiChx3GqsxKMpQ https://youtu.be/-mj-3XP8vlM?si=dJw9nmYMJWCl64FK
Moja córka niedługo po bierzmowaniu przestała chodzić do kościoła. Duże znaczenie w jej decyzji (moim zdaniem) miała chęć nie odstawania od rówieśników. Niestety próby rozmowy i tłumaczenie, że źle robi i powinna zmienić swoje postępowanie są jak dotąd bezskuteczne. Na ten moment pozostaje jedynie modlitwa za nią, co też czynię, modląc się o jej nawrócenie m.in. za pośrednictwem św. Moniki.
Myślę, że w przenośni można ująć nasze życie ziemskie jako swego rodzaju grę. Dla mnie to jest obrazowa metafora. Może dla współczesnych młodych pokoleń takie przedstawienie celu naszego życia i rzeczy ostatecznych jest bardziej zrozumiałe. Ale czy takie przedstawienie celu naszego życia skieruje młodych ludzi do poznania wiary katolickiej i nawrócenia?
Skoro mowa o p. Dominice Lasocie przesyłam link do rozmowy z wyżej wyminioną https://www.youtube.com/live/N0Hzt91ULtA?si=nQmGEuUCzDUVlfy1
Bardzo jestem wdzięczna za cykl rozprawek o grzechach głównych. Na religii były wymienione i niby wiadomo było o co chodzi. Jak się okazało po wielu, wielu latach nie jest z tym tak prosto jak mi się zdawało. Dzięki rozprawkom mogłam spojrzeć na kwestię grzechów głównych właśnie tak jak należy. A skoro już widzę, że mam tu dużo do zrobienia, dlatego dziękuję za otwarcie moich oczu. Jednocześnie muszę wyrazić żal - dlaczego nie usłyszałam tego na lekcjach religii, dlaczego nie ma o tym mowy na kazaniach? Nauka prawd wiary pozostawia wiele do życzenia. Teraz samodzielnie próbuję nadrobić swoje zaległości. Lepiej późno niż wcale, ale ile lat zmarnowałam...
Przeczytałam skrypt. W uzupełnieniu polecam też rozmowę z kanału Trudno być katolikiem https://youtu.be/vV3s2Ucbd4k?si=ce8A3RoK4wZ_erh1
Piękna postawa.
A jak miałoby to wyglądać?
Bardzo dobry pomysł. Podobałoby mi się też wydanie rozprawek w wersji książkowej. Zresztą podobne katalogi przydałyby się do cyklu żywoty świętych i katechizmu. Często wróciłabym do jakiegoś problemu, ale znalezienie tego właściwego, nie mówię, że jest niemożliwe ale z pewnością bardzo czasochłonne.
Szczerze mówiąc nie znam filmu, serialu z czasów PRL, w którym bohaterowie chodziliby do kościoła. Kościół pokazywano jako coś nie obecnego w życiu "normalnych", zwykłych, współczesnych ludzi. No może jakieś starsze babcie gdzieś na wsi do kościoła chodziły. A tak przy okazji filmów... Jako dziecko zawsze nakręcałam się na oglądanie specjalnych świątecznych - bożonarodzeniowych filmów, zawsze jednak jakiś taki niedosyt miałam po ich obejrzeniu. Temat przeważnie skupiał się na "magii" świąt, cudownej - cukierkowej atmosferze, a to czego w zasadzie powinno dotyczyć czyli Narodzenia Zbawiciela, kompletnie było ignorowane. Takie filmy to kompletna porażka.
Też widziałam ten film na kanale Audioteka Apologetyczna, dla mnie argumenty tam zawarte są przekonujące. Tam było powiedziane, że nie chodzi o modlitwę za potępionych zmarłych a o modlitwę za grzeszników, którzy teraz wprawdzie nie żyją, ale nasza modlitwa dotyczy czasu gdy jeszcze oni żyli. Naszymi modlitwami możemy starać się wyprosić łaskę nawrócenia ich przed śmiercią. My żyjemy w czasie, ale Pan Bóg jest poza czasem i dlatego nasze modlitwy teraz za grzeszników z czasów minionych może mogą wpłynąć na ich ostateczne nawrócenie przed ich śmiercią. Nie jestem teologiem, więc może coś w tym myśleniu jest błędne, nie wiem tego. Nawrócenie przed śmiercią jest łaską, o którą proszę w modlitwie za grzeszników. Nie wiem czy w ten sposób można też wyprosić łaski dla grzeszników z przeszłości, może jakiś ksiądz mógłby w tej kwestii się wypowiedzieć?
Słucham "Sprawek" regularnie. Bardzo cenna, moim zdaniem, jest ta część dotycząca katechizmu wg św. Tomasza z Akwinu. Nie zawsze podczas słuchania jestem w stanie skupić się całkowicie na treści ("Sprawki" są do słuchania więc często coś robię przy okazji), nie zawsze jest dla mnie możliwe ponowne przesłuchanie danego fragmentu ponownie, a powrót do danego fragmentu np. po kilku dniach jest o tyle trudny, że nie wiem gdzie go szukać. Przydałyby się linki do konkretnych fragmentów katechizmu by kiedyś później móc je ponownie przesłuchać (nawet kilka razy - nie zawsze wszystko jest dla mnie wystarczająco jasne i czasami potrzebowałabym ponownie przesłuchać jakiegoś fragmentu by go właściwie zrozumieć i w miarę możliwości zapamiętać). Szukanie konkretnych fragmentów katechizmu obecnie, nie mówię, że jest niewykonalne, ale wymagałoby bardzo dużo czasu.
To jest tak jak dawno , dawno temu z samochodami Forda było - możesz mieć samochód w każdym kolorze, pod warunkiem jednak, że będzie to kolor czarny... Teraz możesz mówić prawdę, pod warunkiem jednak, że będzie to "nasza prawda".
Tragiczne, że tym problemem martwią się świeccy, a księża, którzy powinni tu wykazać szczególną dbałość mają wręcz wrogie nastawienie.
A podobno wszyscy są równi...
Jak nisko upadła niegdyś pierwsza córa Kościoła... z nami też tak będzie? Polecam obejrzenie na YT komentarza p. Tomasza Piekielnika pt. Ceremonia Igrzysk Olimpijskich! Parodia Ostatniej Wieczerzy!
Jakiś czas temu przyczepiono się do obiektów kosmicznych zwanych "Obłokami Magellana". Uzasadnienia też były w podobnym stylu jak w przypadku nazw biologicznych. Niedługo prześwietlą życiorysy wszystkich historycznych postaci, aż strach pomyśleć kto się wtedy ostanie. Poza tym doniosłość i pilna potrzeba tych zmian stawia te działania na bardzo wysokim miejscu wśród spraw mających kluczowe znaczenie dla naszego życia. A ja powiem: chcę żeby nazwy zostały takie jak im dawno nadano! I BASTA!
Polecam film do obejrzenia "Jaka ja byłam wtedy ładna". Film jest o tym jak młoda dziewczyna uwierzyła, że tranzycja zakończy jej wszystkie problemy. Jak i przez kogo do tego kroku była namawiana i jak to potem w rzeczywistości wyglądało. Wpisując powyższy tytuł można odnaleźć film na YT
Co kieruje sądem, że wydaje tak głupi wyrok? Jeżeli włamywacz podczas próby włamania złamie sobie nogę bo skoczył ze zbyt wysokiego płotu, to co powinien zrobić właściciel? Zapytać czego włamywacz potrzebuje? A skoro nie zapytał o to powinien mu wypłacić odszkodowanie? Co ci sędziowie mają w głowach?
Konta zostały zablokowane, ale konkretnie przez kogo i na jakiej podstawie? W Polsce też wiele kont w mediach społecznościowych czy na YouTube musi dokonywać sztuk "ekwilibrystycznych" by nie zostać zablokowanymi. Nie ma komu się poskarżyć, do kogo się odwołać. Ktoś blokuje komuś konto i nawet nie musi się z tego tłumaczyć. Cenzura ma się dobrze.
Taa ... dla dobra ludzkości... W imię tego "dobra" można praktycznie wszystko nakazać czy zakazać skutecznie niszcząc naszą wolność.
Chory świat. Uruchomiono całą machinę za myślo-zbrodnię i to wobec kogo? Dwunastolatka? Czy tam nikt zdrowo - rozsądkowo myślący się nie ostał? Jest to przerażające. Biedny chłopak. Ukarano winnego a przy okazji zastraszono innych, którzy ewentualnie myśleli podobnie.
Trudna kwestia. W pierwszej chwili przychodzi na myśl: oczywiście trzeba stanąć do walki w obronie Ojczyzny. Ale już po chwili zastanawiam się, walczyć? Tak, ale czym jeszcze możemy się bronić? Rządzący niefrasobliwie rozdali nasze zasoby militarne, nie patrząc, że rozbrajają kraj. Przecież Polacy nie mają prywatnej broni. Mamy rzucać kostką brukową we wroga? Przy zdecydowanej przewadze militarnej agresora, walka z nim stanie się praktycznie pójściem na pewną śmierć. Czy o to chodzi by wybić kolejne młode pokolenie? Nie sztuką jest głupio zginąć dla Ojczyzny, sztuką jest dla nie żyć i ją budować. Z drugiej jednak strony mamy poddać się bez walki? Ojczyzna to nasza tożsamość, ukochane miejsca, dom rodzinny, rodzina, znajomi, rodacy, ludzie, którzy tak samo kochają to, co nasze - polskie, którzy podobnie myślą, znają naszą historię i chcą następnym pokoleniom to przekazać. Czy możemy o to nie walczyć? Ucieczka przed wojną z punktu widzenia jednostki ma sens. Ocalone zostaje własne życie. I można je poświęcić dalej dla czynienia dobra, można tę "polskość" ocalić w tej mikro skali. Ta decyzja z punktu widzenia Polski jest jednak zła. Jeśli nie będziemy bronić Polski to Ona zniknie i może już na zawsze. Czy wtedy będziemy jeszcze mogli sobie spojrzeć w twarz? Stanisław Michalkiewicz odpowiadając na pytanie: komu potrzebna jest Polska mówi, że nam - Polakom. Modlę się by nie doszło do wojny. Mamy patrona św. Andrzeja Bobolę. Powinniśmy się do niego zwrócić o pomoc. Ale powinien to być zryw całego Narodu. A jaka jest kondycja moralna Polaków dzisiaj? Oj, coś wydaje mi się, że kiepska. Czy stać nas na taki narodowy, modlitewno - pokutny zryw? Cud nad Wisłą został wybłagany takim zrywem. Kościoły były wtedy pełne modlących się ludzi. Ale czy dzisiaj jest to możliwe?
Nie kupuję niczego w IKEI odkąd za cytowanie Biblii jeden z pracowników został zwolniony. Staram się ograniczać kupowanie produktów od Nestle, gdyż ta firma ma wiele za uszami. Jeśli wiem coś o danej firmie, co mi się nie podoba staram się nie kupować nic z tej firmy, albo mocno ograniczać to co od nich biorę. Z drugiej strony nierealne jest sprawdzanie każdej firmy przed dokonaniem zakupu. Ale zgadzam się, że my konsumenci (zwłaszcza katolicy) powinniśmy jednak zwracać uwagę od kogo kupujemy.
Bardzo się cieszę, że powstał ten portal. Codziennie tu zaglądam. W zakładce "Polecamy- lektury" byłoby świetnie gdyby można tam wpisać wszystkie polecane przez p. Dawida w "Sprawkach rano" lektury. Rozumiem, że wymaga to dużo czasu, a portal dopiero co powstał, więc cierpliwie poczekam.
Sprawdziłam. Udało mi się wejść na wskazaną stronę bez problemu.