W GRUZJI WYGRAŁA GRUZJA

W sobotę 26 października, w Gruzji odbyły się wybory parlamentarne. Wygrała je rządząca partia Gruzińskie Marzenie, która otrzymała prawie 54% poparcia, co przełożyło się na 89 miejsc w 150-osobowym parlamencie. Druga w kolejności była liberalna Koalicja na Rzecz Zmian, która zyskała jedynie 11% głosów, co obrazuje skalę klęski probrukselskiej opozycji.

Gruzińskie Marzenie niedawno wprowadziło ustawy zakazujące propagandy LGBTQ i wszystkie inne literki oraz nakazujące jawność organizacji otrzymujących fundusze z zagranicy. Ponadto w kampanii partia podkreślała konserwatywne i chrześcijańskie wartości oraz propokojową politykę zagraniczną.

Wygrana Gruzińskiego Marzenia wywołała wściekłość zachodnich demoliberałów. Rządy Niemiec, Kanady, Irlandii, Włoch, Szwecji, Łotwy, Litwy, Estonii, Ukrainy i, rządzonej przez uśmiechniętą koalicję, Polski nie uznały wyniku wyborów, podobnie jak prozachodnia prezydent Gruzji, pani Salome Zurabiszwili. Za to we wtorek 29 października, do Tbilisi przybył, pogratulować zwycięzcom, premier Węgier Viktor Orban. Z kolei szef węgierskiego MSZ, Peter Szijjarto, napisał na Facebooku:

"Sobotnie wybory w Gruzji wygrali nie ci wyznaczeni przez Brukselę i liberalny mainstream, ale prosuwerenna, propokojowa i prorodzinna partia rządząca".

Tagi: globalizm

Komentarze