Do szokujących wydarzeń doszło w Genewie. Gdy pewna 16-letnia dziewczyna stwierdziła, że czuje się chłopakiem, zmartwieni rodzice postanowili znaleźć dla niej opiekę psychiatryczną. Nie zgodzili się na przyjmowanie przez nią hormonalnych blokerów dojrzewania oraz dokonanie tzw. zabiegu zmiany płci. Jednocześnie szkoła, do której uczęszczała nastolatka, rozpoczęła tzw. tranzycję społeczną - wbrew woli rodziców pozwolono jej na zmianę imienia oraz wyglądu.
Rodzice twierdzili, że córka jest namawiana do tzw. tranzycji wbrew swej woli, jednak w szkole usłyszeli: "Zaakceptujcie fakt, że macie teraz syna". Jednocześnie szkoła zawiadomiła państwową Służbę Ochrony Dzieci oraz finansowaną przez rząd organizację trans-aktywistów "Schronienie". Rodzice zostali oskarżeni o znęcanie się nad córką, a sprawa trafiła do sądu.
W kwietniu ubiegłego roku dziewczyna została odebrana rodzicom i umieszczona w schronisku dla młodzieży. Choć sprawa wciąż się toczy, zgodnie z decyzją sądu władza nad nastolatką w zakresie opieki medycznej należy do państwa. W związku z tym umożliwiono dziewczynie podjęcie pierwszych kroków w kierunku tzw. tranzycji.
Komentarze
Też czułem się mężczyzną zamkniętym w ciele kobiety - ale potem się urodziłem
Polecam film do obejrzenia "Jaka ja byłam wtedy ładna". Film jest o tym jak młoda dziewczyna uwierzyła, że tranzycja zakończy jej wszystkie problemy. Jak i przez kogo do tego kroku była namawiana i jak to potem w rzeczywistości wyglądało. Wpisując powyższy tytuł można odnaleźć film na YT
Obrzydliwe zachowanie. Zachowują się tak samo jak niemiecka partia NSDAP, która co mówiła? Właśnie to, że dzieci należą do państwa!
Z całym współczuciem dla rodziców tej biednej zagubionej dziewczyny nasuwa mi się pytanie, skąd u niej się wziął pomysł o zmianie płci?
Moim zdaniem jest to efekt braku moralnych fundamentów w wychowywaniu oraz pozostawienia dziecka bez kontroli sam na sam ze smartphonem i wszystkimi za tym idącymi ogłupiającymi aplikacjami.
Wiadomym jest, że dziecko w wieku nastoletnim przechodzi bunt i kryzyz tożsamości, jednak zaszczepienie moralnością w wieku dziecięcym i prawdziwe obcowanie z dzieckiem nie powinno przynieść takich owoców.
Odpowiedź jest banalna: w tym wieku młodzi ludzie kwestionują światopogląd, wartości, itd., w których ich wychowano, szukają swojej tożsamości, itd.
Nie napiszę, jakie sam miałem w tym wieku pomysły, bo by ktoś mnie jeszcze do wariatkowa wysłał... :-) Na szczęście po prostu z tego wyrosłem, ale jak sobie pomyślę, co mogłoby się stać, gdybym urodził się te kilkanaście lat później i wpadł w szpony dzisiejszych ideologów, to słabo mi się robi... :-(
Proszę uwierzyć, że w świecie jest ogromna presja . Osobiście przyglądam się takim poczynaniom i wmawianiu dzieciom różnych głupot i obserwuję jak budzą się w niektórych wątpliwości. Kiedyś powiedziałabym , że tutaj zawinili rodzice, ale dziś widzę, że rodzice mogą bardzo łatwo stracić dziecko - dzieci się kradnie burząc autorytet rodzicielski. Pozdrawiam