Debatę obejrzałam.
Pan Bartoszewicz nie przekonał mnie. Chwalił się swoimi skutecznymi działaniami, ale jakoś wcześniej o nich nikt (niewielu?) słyszało (wiedziało?).
Idea rządzenia przez referenda też wydaje mi się utopią. Większość nie zawsze ma rację. Poza tym jest to wyzbywanie się odpowiedzialności za podejmowane decyzje (przecież tak zagłosowali wyborcy).
No i rozpoczęcie od tego, by zwolennicy G.Brauna nie hejtowali w komentarzach p. Bartoszewicza była w moim odczuciu niegrzeczna.
W pełni się z Panią zgadzam.
Co do ostatniej myśli z Pani wypowiedzi to nawet Monika Jaruzelska zwróciła Bartoszewiczowi uwagę, że jest to zabieg psychologiczny.
Komentarze
Debatę obejrzałam.
Pan Bartoszewicz nie przekonał mnie. Chwalił się swoimi skutecznymi działaniami, ale jakoś wcześniej o nich nikt (niewielu?) słyszało (wiedziało?).
Idea rządzenia przez referenda też wydaje mi się utopią. Większość nie zawsze ma rację. Poza tym jest to wyzbywanie się odpowiedzialności za podejmowane decyzje (przecież tak zagłosowali wyborcy).
No i rozpoczęcie od tego, by zwolennicy G.Brauna nie hejtowali w komentarzach p. Bartoszewicza była w moim odczuciu niegrzeczna.
W pełni się z Panią zgadzam.
Co do ostatniej myśli z Pani wypowiedzi to nawet Monika Jaruzelska zwróciła Bartoszewiczowi uwagę, że jest to zabieg psychologiczny.