Ceremonia Otwarcia Igrzysk 2024

27.07.2024

Podobnie jak Szatan nazywany jest małpą Pana Boga (nie umie stworzyć niczego, nawet czegoś złego, wszystko co robi może być jedynie zniekształcaniem), tak jego słudzy nie bardzo mają pomysł na zaistnienie w inny sposób niż przez obraźliwe parodiowanie chrześcijaństwa. 

Dobrym przykładem może być tu krótka historia ruchu LGBTQ i wszystkich innych literek w Polsce. Najpierw jednoczy się te biedne osoby wmawiając im, że ich głównym problemem życiowym jest nietolerancja czy wręcz niechęć społeczna. Następnie do tego poczucia krzywdy dorzuca się odpowiednie sumy na wszelakie fundacje, przygotowuje hasła, plakaty, broszurki. 

Wtedy jednak takie noworodzące się ruchy, z pewną konsternacją stwierdzają, że nie bardzo widać tę łączącą ich opresję, nie bardzo ktoś zajmuje się aktywnym nienawidzeniem ich. 

I tu z pomocą zawsze przychodzą architekci tej ideologii i podpowiadane, inicjowane, inspirowane są ruchy, mające nadać rozpęd całej sprawie. "Zróbcie Matkę Boską z tęczową aureolą". "Zakłóćcie Mszę". "Na waszych marszach koniecznie przebierzcie się za zakonnice" i wiele innych tego typu doskonałych pomysłów. Wiedzione na rzeź owieczki, same nie bardzo pamiętając kto to zainicjował, kto podsunął, nagle malują coś po kościołach i obrażają katolicyzm gdzie tylko się da. 

Architekci zaś szepczą: "no i jak teraz widzą Was w Polsce?"
Owce: "teraz jest niechęć i brak tolerancji!"
"No widzicie? Mówiliśmy Wam - oni was nienawidzą"

To naprawdę jest tak proste. 

Sceny z Paryża uwydatniają iście szatańską inteligencję stojącą za ruchem sześciokolorowej tęczy. Inaczej nie dałoby się w tak krótkim czasie doprowadzić do scen, które oglądać mogły przecież rodziny z dziećmi na całym świecie. 

Co wrażliwsze osoby przepraszam, poniżej widok części intymnych homoseksalnego performera ukazane wszystkim zgromadzonym przed telewizorem mężczyznom, kobietom i dzieciom. 

Twórcą tego epokowego, stojącego na niesamowicie wysokim poziomie przedstawienia jest 42-letni Żyd, pan Thomas Jolly, oprócz swojego pochodzenia, mogący poszczycić się również drugą cechą współczesnch nadludzi - homoseksualizmem. 

Jak sam twierdzi, przygotowany przez niego "performance" był oznaką republikańskich wartości, inkluzywności, troski, hojności i solidarności. Zadziwnia skromność Pana Thomasa, niemożliwe jest przecież, żeby nie znał więcej pozytywnych słów... 

Tymczasem i on to wie i wie w zasadzie każdy, kto ma odwagę myśleć - ten taniec brzydkich (nie przemawia przeze mnie złośliwość, myślę, że jestem tu obiektywny) dewiantów, kręcącymi swoimi męskimi czterema literami przed dziećmi, byłby tylko tym - zupełnie beznadziejnym pod każdym względem pokazem pełnej degeneracji, wzbudzającym w każdym zdrowym człowieku odruch wymiotny. 

Ale zawsze z pomocą przyjdzie (jakby nie wiadomo skąd) "inteligencja wyższa" i podpowie - "zakpij z Jezusa i Apostołów... Wtedy pół świata będzie bronić Twojego dzieła, zobaczysz".

I tak nieszczęsny Pan Thomas uczynił. 

Warto zauważyć, że Pan Macron zamieścił na portalu X wpis brzmiący: "To jest Francja!". To nie dziwi.

Trochę dziwi, że zachwyt, w pełnym wzruszeń wpisie, wyraziła rówież pani Iga Świątek. 

Jak to wszystko się skończy? Czy z obecnego stanu świata, w którym najważniejsze wydarzenie sportowe oprawione jest transmitowanym na cały świat tańcem pokazujących genitalia zboczeńców, kpiących wprost z Jezusa Chrystusa, jest jeszcze pokojowa droga powrotu do normalności?

Komentarze