Warto dużo czytać i warto wspierać wydawnictwa, które nam zapewniają książki, które warto czytać. W zakładce "polecamy" na sprawki.pl jest wiele świetnych pozycji książkowych. Wydaje mi się, że dobrze jest też poznać strony, gdzie samemu można wyszukać takie wartościowe książki.
https://andegavenum.pl/ksiazki/
https://www.wydawnictwowektory.pl/
https://www.ksiegarnialogos.com.pl/
Komentarze
Pozdrawiam Pana i wszystkich czytających
a ja ze swej strony dodam link do wydawnictwa Klinika Języka - https://basnjakniedzwiedz.pl/
Uważam, że pan Maciejewski wydaje bardzo interesujące książki jak ta ostatnia o Św.Dominiku
Również pozdrawiam i przyznam, że nie znam tego wydawnictwa. Niektóre pozycję wyglądają naprawdę ciekawie i z pewnością się im bliżej przyjrzę.
Zapomniałem jeszcze o dwóch, które jest grzechem pominąć:
https://key4.pl/
Wydawnictwo Retro Henryk Pająk - książki Pana Henryka Pająka w wielu przypadkach dostępne są już tylko jako drugi obieg i osiągają astronomiczne ceny. Na allegro można znaleźć wznowienia niektórych z nich.
W celu wyłowienia ciekawych pozycji na różne tematy można też zajrzeć tutaj:
https://sklep-niezalezna.pl/
https://www.wydawnictwofronda.pl/ - zwłaszcza książki Pana Pawła Lisickiego
https://bialykruk.pl/
https://polskaksiegarnianarodowa.pl/
https://ksiegarniamiles.pl/
Medycyna niekonwencjonalna. Tylko na własną odpowiedzialność. Wahałem się czy w ogóle o tym wspominać. Można trafić coś pomocnego i bardzo ciekawego, ale można też trafić coś absolutnie zakazanego i niebezpiecznego. Po kryzysie klimatycznym w ramię i obecnym "wielkim" zaufaniu do medycyny i lekarzy niektóre pozycją mogę się okazać dość pomocne.
https://ordomedicus.org/sklep/
https://wydawnictwovital.pl/
https://www.wydawnictwo-ast.pl/
https://www.galaktyka.com.pl/
To tyle. Może ktoś poleci jeszcze coś innego?
A mogę zapytać o pana Pająka? Osobiście uważam go za osobistość dość mglistą...
To może wpierw proszę napisać czemu jest osobą mglistą. Być może o czymś nie wiem.
Chyba największą plamą w jego życiorysie jest to, że był członkiem PZPR-u. Mam rękach jego książkę i co mnie uderza, to to, że stawia wiele śmiałych tez i oskarżeń, opisuje według niego fakty, ale dość rzadko odnosi się do źródeł, bibliografii nie znalazłam. To jest przewaga samodzielnego wydawania swoich książek, można w nie wrzucić co tylko się zechce i to mnie uderza i odstręcza od prac tego człowieka.
Myślałem, że wie Pani o nim coś bardziej dyskredytującego.
Z wikipedii:
"Był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wystąpił z niej natychmiast po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego".
Czy to przekreśla człowieka?
Czytamy zaraz potem w życiorysie:
"Kilkukrotnie wzywano go do prokuratury, w celu złożenia wyjaśnień w sprawie obwiniania go o szkalowanie Żydów i „nawoływanie do waśni na tle narodowościowym i etnicznym”, np. w związku z publikacją książek Strach być Polakiem (1997) oraz Żydowskie oblężenie Oświęcimia (1999)."
Rzeczywiście głównym zarzutem wobec Pana Henryka jest brak wyraźnej bibliografii w jego książkach. Mało tego. Jak na obecne czasy jego książki mają liczne błędy stylistyczne i na pierwszy rzut oka wyglądają na wydrukowane przez Mietka spod bloku.
Aktualnie wiele książek Pana Henryka nie jest już dostępna. Tylko drugi obieg. W antykwariatach osiągają ceny nawet 400 zł za sztukę. Wznowienia na allegro kosztują średnio około 120 zł za książkę. Czy za książki z drugiego obiegu, bez bibliografii, z błędami oraz bez żadnej sensownej oprawy graficznej takie kwoty płacą jacyś idioci?
Pan Henryk porusza tematykę o której większość nie zamierza nawet pisnąć. O wielu rzeczach mówił już wiele lat temu zanim to było modne. W ogóle, żeby móc pisać i wydawać został zmuszony do założenia własnego bieda-wydawnictwa Retro. Wywiady z Panem Henrykiem już dawno poznikały z Internetu i można je tylko znaleźć w odmętach Internetu. Często prowadził je np. (uczęszczający do FSSPX) katolik Rafał Mossakowki.
Mój kolega zstąpił ze złej drogi dzięki tej książce:
https://capitalbook.com.pl/pl/p/Nowotwory-Watykanu-Henryk-Pajak/622
Cytat z książki (wydana w 2004 r):
"Zdewastowanie Mszy Trydenckiej - wbrew mylnym opiniom - nie nastąpiło na Soborze, w jego ustaleniach o nowej liturgii, tylko w ciągu kilkunastu lat posoborowych. Konstytucja soborowa O liturgii świętej była w większości wierna tradycji. Paragraf czwarty Konstytucji zachowywał równe prawa i godności wszystkich prawnie uznanych obrządków. Tymczasem od 1984 roku koncesje (!) na Msze Trydenckie są obwarowane różnymi wymogami. Jan Paweł II zezwolił biskupom na wyrażanie zgody na odprawianie Mszy tradycyjnej w ich diecezjach. Ale huragan zmian miał już siłę cyklonu. Zachowały się tylko wysepki. Opoką stało się Bractwo św. Piusa X pod wodzą abp. M. Lefebvre'a. Kościoły odprawiające "stare" Msze mają już charakter niemal katakumbowy, egzotyczny"
Mógłbym jeszcze pisać o wielu wielu innych, ale niech lepiej każdy oceni sam. Być może są w niektórych książkach Pana Henryka jakieś kontrowersje, ale warto to już samemu "przetrawić".
Krótko mówiąc - nie oceniaj książki po okładce, a człowieka oceniaj po owocach.
Nie oceniam człowieka po okładce, napisałam panu, że mam jego książkę w rękach, potrafię czytać i samodzielnie wyciągać wnioski, co też czynię. Moje wnioski są zgoła inne.
Nie niedoceniałabym faktu, że pan Pająk w partii był. Jestem za młoda by z własnego doświadczenia cokolwiek napisać na ten temat, ale mój tata wielokrotnie był namawiany do donoszenia jak i do wstąpienia do partii. Nigdy nie splamił się ani jednym ani drugim i jestem z niego dumna. Natomiast jeśli ktoś w partii był, nawet przez chwilę, to to zostanie z nim do końca życia, bo w partii nabywa się znajomości, uczęszcza się na spotkania i coś jednak trzeba z siebie dać i coś się w zamian dostawało i przede wszystkim równało się to z publicznym wyrzeczeniem się wiary. Nic nie wiem o okolicznościach wstąpienia pana Henryka do partii, nie mniej dla mnie jest to plama na jego życiorysie i zawsze będzie to dla mnie lampka ostrzegawcza, co taka osoba ma do powiedzenia. Każdy popełnia błędy-zdarza się. Nie mniej jeśli ten człowiek pisząc książki (będąc po filologii!) popełnia błędy, nie podaje źródeł, to wyciągam z tego wnioski, iż więcej niż prawdopodobne jest, iż jakiś błąd gdzieś się tam kryje lub jakieś skażone myślenie.
Czy dla pana odnośnikiem do tego czy coś jest mądre i dobre, bądź nie jest, jest to za ile sprzedawane są książki i że są trudne do kupienia? Jak sam pan zauważył, pan Pająk jest wydawcą swoich książek, a więc sądzę, że nie robi wielomilionowych nakładów-stąd ich brak w ogólnym obiegu. Nie sądzę też by szanujące się księgarnie sprzedawały książki z teoriami nie mających nawet bibliografii. Mnie absolutnie nie dziwi trudnodostępność tych pozycji i uważam to za normalny objaw, a nie nadzwyczajność autora i treści jego publikacji. Podany przez pana cytat jest w porządku, ale to niczemu nie dowodzi.
A teraz niech pan mi powie... kogo w latach 90 (zaraz po transformacji), było stać na otwarcie własnego wydawnictwa? Prozaistę, nauczyciela, pisarza?
Dla mnie jest zbyt wiele ALE by piać peany na temat tego pana i jego twórczości.
Proszę zatem rozjaśnić mi, o co prosiłam wcześniej, osobę pana Pająka, bo jak widać mam niewystarczającą wiedzę i moje wnioski mogą być błędne.
Aj nie da Pani za wygraną, będę musiał włożyć w to więcej wysiłku. Proszę się nie obrazić, ale upór pewnie po tacie. I bardzo dobrze ;)
Po pierwsze - szacun za ostrożność i analizowanie biografii. To bardzo dobra cecha, która pozwala trafnie wybierać osoby publiczne. Po przeanalizowaniu biografii osób publicznych pewnie byśmy stwierdzili, że z 80% nie powinno zajmować swoich stanowisk z politykami na czele.
W PZPR bywali przeważnie rzeźnicy, ale bywali też ludzie mniej polityczni, którzy chcieli mieć łatwiej lub coś załatwić dla siebie lub innych. Skoro Henryk Pająk wystąpił z PZPR to może oznaczać, że przyznał się do błędu w latach 1981-1983. Odciął się od tego, co jest też jasno zaznaczone w jego biografii. Tysiące jak nie setki tysięcy osób do dziś ma przeszłość nierozliczoną, a na horendalne emerytury rzeźników Polaków składamy się wszyscy. TW Bolek pewnie przez 40% narodu uznawany jest jako bohater, który obalił komunę. Nie wiem co tan Pan Henryk robił w partii, ale skoro się od tego odciął (wciąż przecież w tak trudnych czasach) to raczej świadczy o nim dobrze. Z pewnością nie wpływa to też na to co pisze w swoich książkach. Czytanie z ciekawości historycznej Mein Kampf nie oznacza, że się popiera działania Adolfa prawda?
To przejdżmy dalej. Jaką książke Pani czytała i czemu ta książka się Pani nie podoba?
Nie będę Pani rozjaśniał osoby Henryka Pająka. Nie znam go osobiście i nigdy nie widziałem na oczy choć chętnie bym poznał. Mogę Pani przedstawić za to parę przykładów jego książek i jego niekompromisowego światopoglądu.
Bandytyzm NATO - czy widziała Pani kiedyś, żeby ktoś mówił negatywnie o NATO w kontekście bestialskiego rozwalenia niepodłegłego kraju jakim była Jugosławia? Pewnie nie. To tu Pani zobaczy.
Ponura prawda o Piłsudskim - z racji tematyki katolickiej z pewnością Pani ma wiele objekcji do papieża Polaka prawda? Natomiast dla narodu jest przecież niekwestionowanym Świętym. To samo jest z Józefem Piłsudskim. Prosze przeczytać tę książke to przekona się Pani dlaczego.
Z Łagru do Eurołagru - w 2003 r. Pan Henryk przestrzegał już wtedy o Unii Europejskiej. Czy dzisiaj nie widać już gołym okiem, że Eurokołchoz przejął stery w naszym państwie i próbuje doprowadzić je do upadku?
Jedwabne Geszefty, Strach być Polakiem, Żydowskie oblężenie Oświęcimia - za takie klimaty Pan Henryk wzywany był wielokrotnie do prokuratury. Wiadomo - o żydach albo dobrze, albo w ogóle. Te książki to było takie gaszenie chanuki w tamtych czasach.
Lichwa rak ludzkości - zanim przeciętny zjadacz chleba zrozumiał czym jest inflacja Pan Henryk pisał już o tych rzeczach w 2009 r. Jeszcze wtedy nie było tylu doradców finansowych, Tradera21 i innych znawców majątkowych.
Mógłbym dalej, ale serio nie chce zanudzać. Napisał liczne książki o sytuacji Kościoła - "Nowotwory Watykanu", "Lękajcie się cz. I i II", "Kościół do katakumb, Polska do kasacji" czy też "Zakazana Polskość Świętego Piusa X". Pisał wspaniałe książki o geopolityce jak np. 4 części Chazarskiej dziczy panem świata.
Ja nie mam zamiaru na siłę kogoś przekonywać. Ja wiem czemu te książki po tyle chodzą. Jeśli ktoś uważa, że to gnioty to po prostu niech nie kupuję a Pana Henryka nie czyta.
Pozdrawiam Panią
:) Dziękuję panie Robercie za obszerne wyjaśnienie, nie było wcale nudne. Widzę, że wiele pozycji już pan przeczytał.
W rękach mam "Nowotwory Watykanu", a nie podoba mi się często używany, mocno emocjonalny ton wypowiedzi autora. Właśnie zauważyłam, że książki te nie są sygnowane kodem isbn-to pewnie kolejny powód, dla którego dystrybucja tych książek jest ograniczona.
Również pozdrawiam :)
Generalnie to ja potwierdzam, że forma może odstraszać. Z powodu braku wyraźnej bibliografii niektóre rzeczy ciężko jest zweryfikować gdzie indziej. Może to też stwarzać takie wrażenie, że autor pozjadał wszystkie rozumy i te rzeczy są napisane od czapy. Jednak książki Pana Henryka są naprawdę ciekawe i pouczające, a napisał ich pewnie z 70. Sam fakt, że na przestrzeni lat został niemal całkowicie wymazany z Internetu świadczy, że była "jakaś pilna potrzeba" usunięcia tego o czym mówi. Książek na razie jeszcze nie palą...
Proszę spojrzeć co się stało ostatnio ze Sprawkami za odcinek o zalewie imigrantów. Jak się mówi prawdę to się zostaje wykluczonym. Pan Henryk też został wykluczony.
Prawdopodobnie zabraknie mi życia, żebym przeczytał wszystko, co bym chciał przeczytać. Z racji swoich obowiązków stanu mam na to na aktualnym etapie swojego życia zdecydowanie za mało czasu. Za młodu z kolei czas trwoniłem pełnymi garściami to teraz trzeba pokutować.
Teraz dodatkowo otrzymałem niezasłużoną łaskę dotarcia na Mszę Wszech Czasów i zgłębiania Tradycji. Bardziej "sensacyjne" książki odłożyłem na bok. Są ważniejsze rzeczy i w ważniejszych rzeczach mam przepotężne braki. Przecież od tych rzeczy zależy Zbawienie. Wymazanie ze swojego życia "posoborowia" to nie jest wcale taki łatwy proces i wymaga sporo czasu. Późno mi to było dane, więc przechodzę teraz kurs przyspieszony.
Prawda jest zawsze pożyteczna, ale często ukryta i trudno dostępna. Kiedy się poznaje historię np. takiego Józefa Piłsudskiego to przez chwilę ciężko to zaakceptować. W innym temacie była rozmowa o tym, że ciężko zaakceptować prawdę o Janie Pawle II. Takich tematów jest naprawdę mnóstwo, ale nie są wykładane z ekranu telewizora. Trzeba dogrzebać się samemu, a książki Pana Henryka mogą być do tego bardzo pomocne. Dlatego je polecam.