Braun bije rekordy i… iluzje sondażowe

W ten czwartkowy wieczór pan Grzegorz Braun wystąpił w cyklu rozmów wyborczych na Kanale Zero. Efekt? Rekordowy sukces transmisji na żywo – w szczytowym momencie oglądało ją 238 tysięcy osób, a przez długi czas licznik widzów utrzymywał się w okolicach 200 tysięcy. Po zakończeniu – niemal cztery godziny później – materiał miał już 800 tysięcy wyświetleń, a sześć godzin po premierze odcinka, pękł pierwszy milion!

Co więcej, według danych serwisu StreamCharts, rozmowa Grzegorza Brauna z Krzysztofem Stanowskim była najpopularniejszą transmisją na żywo na całym świecie w danym momencie. To bezprecedensowy wynik, który nie tylko pokazuje skalę zainteresowania postacią posła Brauna, ale również kompletnie burzy narrację sondażową, według której kandydat ten rzekomo nie liczy się w wyścigu o prezydenturę.

Tego typu liczby zwykle zarezerwowane są dla celebrytów lub polityków z pierwszych stron gazet. Tymczasem Grzegorz Braun – którego w oficjalnych sondażach pokazuje się na poziomie 0,5–2% – demonstruje realną siłę, z którą trzeba się liczyć. Również dlatego, że na tle wygładzonych i poprawnych medialnie kandydatów jego przekaz wybrzmiewa jak dzwon wśród szeptów.

Swoją rolę odegrał również Kanał Zero, który – mimo wielu wcześniejszych wpadek i kontrowersji – tym razem stanął na wysokości zadania. Sam fakt, że dopuszczono pana Brauna do głosu w tak szerokim formacie, to rzadki przykład realnej wolności słowa w polskim internecie. W czasach, gdy niektórym kandydatom podcina się zasięgi już na starcie, ten wieczór był wyjątkiem – i być może zwiastunem czegoś więcej. Brawo, panie Stanowski!

Niezwykle budującym akcentem była również wypowiedź pana Grzegorza Brauna około 3 godziny i 20 minuty rozmowy, kiedy to wspomniał o tradycyjnej Mszy Świętej oraz zasygnalizował problem modernizmu w polskim Kościele. W kontekście tak szerokiego zasięgu programu – liczonego w setkach tysięcy odbiorców – ten krótki fragment może okazać się ziarnem, które zrodzi wielkie owoce. Bogu niech będą dzięki.

Tagi: wybory media

Komentarze