Zaczyna się próba podmieniania znaczenia słowa konserwatysta.
Jak widać panowie od socjotechniki nie próżnują.
O co chodzi?
Na początek trzeba podzielić elektorat konserwatywny na mniejsze części, aby:
Po 1. Skłócić wewnętrznie.
Po 2. Przejmować go po kawałku.
Cały tort na raz jest niemożliwy, dlatego trzeba po kawałku (a każdy jest cenny kiedy o wyniku mogą zadecydować dziesiętne %). Do tego skłócony wewnętrznie elektorat będzie o wiele słabszy i bardziej podatny na manipulacje.
Dlatego zaczynamy się coraz częściej spotykać z określeniami, cywilizowany konserwatysta, zacofany konserwatysta itp. Sikorski mówi że jest niby jakaś grupa konserw, które go poprą. Coraz częściej widzę także określenia takie jak „braunista”, „nacjonalista”, „wolnościowcy” w kontekście dzielenia nas na podgrupy.
Podobny zabieg wykonano nazywając prawdziwie prawe poglądy skrajną prawicą. Oddziela się tym osoby myślące w 100% prawo, stygmatyzując ich jako skrajność. Przez co część elektoratu może zacząć myśleć, że skoro żadna skrajność nie jest dobra, to oni nie chcą być częścią tamtej grupy. Dodatkowo zestawia się potem ich z przestępcami, nazywając np. jakiegoś terrorystę osobą o skrajnie prawicowych poglądach i boom. Mamy piękne odcięcie kawałka tortu.
Jako, że osoby o poglądach prawych przeważnie potrafią używać rozumu, nie będę rozkładać na czynniki pierwsze całego mechanizmu, każdy niech sobie sam wyciągnie wnioski.
Jak się bronić? Przede wszystkim zdać sobie z tego sprawę i wyłapywać tego typu zabiegi i je demaskować.
Pamiętajmy, że każdy konserwatysta działa dla tej samej sprawy, aby zapanował zdrowy rozsądek, a nie głupota i zepsucie tego świata. Aby zapanowały wartości chrześcijańskie na których zbudowana jest nasza cywilizacja.
O jakim zacofaniu mówimy, skoro to właśnie chrześcijańska Europa stworzyła podwaliny „cywilizowanego” świata jaki dziś znamy. Lewactwo próbuje to zniszczyć, bazując na kapitale, który wypracowała nasza kultura w przeszłości!
Nie pozwólcie aby nas podzielono!
Prawe poglądy to prawica, tak więc konserwatyzm to konserwatyzm. Cała reszta to odcienie lewactwa!
Podaj dalej i zaobserwuj mój profil na X jeśli zgadzasz się z tym co napisałem. Będę tam publikować więcej treści tego typu.
Jeśli chciałbyś coś dodać od siebie, zapraszam do komentowania.
Komentarze
W mediach jest tendencja by określeniu konserwatywny nadać pejoratywny charakter. To np. częste łączenie pojęć konserwatyzm i faszyzm, to np. podejmowane działania by delegalizować partie konserwatywne (zwłaszcza, gdy zbyt dużo ludzi na nie zagłosowało - np. takie propozycje ze strony lewicy słychać odnośnie niemieckiej partii AFD).
Skrajna prawica nazywają na Zachodzie każdego patriotę, nie musi być nawet konserwatystą . Trzeba zacząć od tego że przede wszystkim , konserwatysta to katolik. Jeżeli nie , to powinniśmy tego nazwać neokonserwatysta.
Zauważyłam, że teraz ogólnie zmienia się znaczenie wielu pojęć, nazw ideologii itp. Np: "demokracja" kiedyś, a dziś wydaje mi się zupełnie czymś innym. "Wolność słowa" jest tylko dla lewaków, ale jak prawicowiec powie co myśli to jest to nienawiść. Coraz częściej lewactwo określa się słownictwem prawicowym. Nie jestem pewna czemu to służy? Czy chodzi o zmylenie ludzi poszukujących prawdy, czy ośmieszenie konserwatystów, patriotów, prawicowców i katolików.
To po prostu niszczenie wszystkiego co służy człowiekowi
Służy to manipulowaniu masami i opinią publiczną. Prosty przykład. Jak nazwiesz mordowanie dzieci zabiegiem medycznym, to nie dość że zmiękczasz tego typu proceder moralnie, to jeszcze otwierasz możliwość do podpięcia pod zabiegi medyczne innych niemoralnych praktyk itp…
Tekst wiele systematyzujący i porządkujący:
http://www.legitymizm.org/teoretyzacja-prawica