Życie na współczesnych uczelniach to coraz częściej coś więcej niż tylko dyskomfort – niejednokrotnie graniczący wręcz z absurdem.
To w akademickim środowisku najsilniej widać skutki atomizacji społecznej, przebodźcowania cyfrowego oraz błędów wychowawczych wśród młodych dorosłych. Młodzi ludzie, wychowani w cyfrowej bańce, nieprzyzwyczajeni do realnych wyzwań, trafiają na uczelnie, znajdując tam przestrzeń, gdzie ich niekonsekwencje mogą być usprawiedliwione.
Całą sytuację pogarsza brak solidnych norm akademickich, które zastąpiono poprawnością polityczną, unikaniem trudnych tematów oraz dialogiem opartym na emocjach i subiektywnych wrażeniach, a nie na faktach.
Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę z tego, w jakim kierunku zmierzają polskie uczelnie. Na podstawie faktów zobrazujmy radykalizm, który przenika środowiska akademickie.
Raport Fundacji Mamy i Taty z 2022 roku pokazał, że aż 62% polskich studentów uważa, iż uczelnie promują lewicowe wartości, podczas gdy tylko 12% postrzega je jako apolityczne. Co więcej, aż 1/3 studentów przyznaje, że ukrywa swoje konserwatywne poglądy z obawy przed społecznym ostracyzmem.
Coraz bardziej widać wzmożony obraz studentów – sfrustrowanych, odizolowanych, bojaźliwych, czasem nawet agresywnych.
Pewnego rodzaju towarzysząca im autodestruktywność i arogancja ujawniają się już na pierwszy rzut oka, choćby w sposobie autoprezentacji. W wielu wypadkach obserwujemy przesadzone nawiązania do mody ideowych przodków nowej lewicy, co wyraża się groteskowo.
Ze względu na nie dawno rozpoczęty rok akademicki, dzielimy się autorską „wyprawką” na uczelnie, która pomoże zrozumieć, z czym tak naprawdę mierzymy się w świecie współczesnej edukacji. Oto kluczowe elementy tej „nowej rzeczywistości”:
• Kultura Woke – Kultura, która coraz bardziej redukuje intelektualną przestrzeń na uczelniach, zastępując pluralizm myśli monolitem ideologicznym, przy użyciu zredefiniowanych pojęć istotnych dla porządku europejskich społeczeństw.
DEI – Norma DEI (Diversity, Equity, Inclusivity) jest integralną częścią procesów rekrutacyjnych na wielu uczelniach, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, ale także w Europie. Kandydaci na stanowiska akademickie są często zmuszani do podpisywania deklaracji poparcia dla idei promujących równość lub walkę z transfobią, niezależnie od swoich przekonań. Sprzeciw wobec tych elementów skutkuje automatycznym wykluczeniem z procesu rekrutacyjnego.
• Safe Space – Safe space to ideał współczesnej sali wykładowej. Pod pretekstem ochrony zdrowia psychicznego i sfery emocjonalnej, treści wykładu są dobierane w sposób nadzwyczaj ostrożny, co służy jako sposób na unikanie konfrontacji z trudnymi tematami.
• Cancel Culture – Publiczne wyrażenie poglądów, które nie mieszczą się w ramach obowiązującej ideologii, może prowadzić do natychmiastowej marginalizacji, a w niektórych przypadkach nawet do utraty stanowisk.
• Ideologiczny solipsyzm – Współczesne uniwersytety coraz częściej odchodzą od naukowego rygoru na rzecz subiektywnych narracji, w których emocje i osobiste doświadczenia mają większe znaczenie niż dowody i racjonalne argumenty.
• Narcyzm – Element dominujący w interakcjach międzyludzkich, objawiający się intencjonalnym i radykalnym zwróceniem myśli ku sobie. Zazwyczaj skutkuje albo porażającą aspołecznością, albo arogancją. Uczelnie stają się miejscem, gdzie forma zaczyna dominować nad treścią, a troska o wizerunek zyskuje przewagę nad intelektualnym rozwojem.
Komentarze
u mnie na uczelni na siłę wszędzie wpychają dżenderystów
Oczywiście nie zabronię moim dzieciom by kiedyś poszły na studia. Mam jednak nadzieję, że tego nie zrobią. Dlaczego? Nie chcę by przewalcowano je ideologią lewicową. Czy dla ewentualnej kariery warto aż tak się narażać?