Drodzy Sprawkowicze,
Pod koniec kwietnia trafiłam na portalu FB na pewien profil, na którym opisana została sprawa dotycząca projektu edukacyjnego nazywanego "Innowacyjna historia".
Zacytuję poniżej kilka bardzo istotnych według mnie akapitów, gdyż rzecz rozchodzi się o edukację dzieci w szkołach, sprawę dla nas przecież bardzo ważną...
Autorką tekstu jest p. Magdalena Bigaj, link do jej profilu i pozostałe źródła podam w komentarzu pod wpisem, z racji problemów z załadowaniem kilku linków w tekście wpisu.
"Długo czekałam, żeby to napisać. Dokładnie to od 16 lutego br., kiedy odebrałam mail od Pani Wioletty, mamy Poli, o projekcie „edukacyjnym” pn. „Innowacyjna historia”.
Był to list matki, której córka od ponad roku cierpiała na syndrom traumy wojennej w wyniku tego, że w szkole zaprezentowano dzieciom klas 7 i 8 bardzo drastyczne filmy wojenne, a żeby były bardziej sugestywne, założono im okulary VR - dla tych, którzy nie kojarzą, to takie urządzenie podobne do okularów trójwymiarowych, tylko bardzo sugestywne, które sprawia, że czujesz, jakbyś był w danej sytuacji. Następnie wyświetlono film, w którym dzieci czuły się obecny przy próbie gwałtu, obdzieraniu jeńca ze skóry, celowaniu do kogoś z pistoletu. Mogły też poczuć jak to jest, gdy ktoś celuje do Ciebie.
Wszystko to zrealizowała pseudofundacja za 12 mln zł z pieniędzy podatników, przy wsparciu Ministerstwo Edukacji Narodowej, Narodowe Centrum Kultury, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A sprzęt dostarczył nie kto inny, tylko firma Meta, bez wątpienia uradowana dostępem do danych biometrycznych kilkudziesięciu tysięcy dzieci w Polsce. (...)
I wtedy doszłam do wniosku, że jest tylko jedna osoba, której mogę przekazać tę sprawę i która zajmie się tym kompleksowo, nie tylko chroniąc "bohaterki" tej sprawy, mamę i córkę, ale także znajdzie winnych. Jednym słowem, postanowiłam skontaktować Panią Wiolę z Justyna Suchecka.
Na łamach TVN24 możecie już przeczytać pierwsze części dziennikarskiego śledztwa Justyny i Piotra Szostaka. Wykonali ogromną pracę, wymagającą przede wszystkim emocjonalnie.
Wracając jednak do 16 lutego, czułam wtedy przede wszystkim złość i czuję ją dzisiaj. To, że doszło do sytuacji, w której dopuszczono do szkół tak drastyczny w formie i przekazie materiał bez dbania o bezpieczeństwo dzieci przed i po zajęciach, to jest efekt trwających od lat działań wielu edukatorów i edukatorek, polityków i polityczek, a także wielu organizacji, związanych mocno z biznesem rozmaitymi umowami sponsorskimi lub lobbingiem, którzy prowadzą technoentuzjastyczną narrację o technologiach w szkole, pomijając zupełnie kwestie etyki i bezpieczeństwa dzieci. Szybko szybko, więcej sprzętu, zanim ktoś się zorientuje, że to bez sensu. (...)"
Na stronie tvn24.pl, dostępny jest artykuł, który w całości można przeczytać posiadając subskrypcję. Bez subskrypcji, przeczytamy tylko fragment, ale i z niego można się dowiedzieć sporo:
"W "Wiktorii 1920" jest taka scena: Rosjanin znęca się nad polskim żołnierzem. Zanurza jego rękę w kotle z wrzątkiem. Słyszymy, jak ofiara krzyczy. Słyszymy, jak oprawca się śmieje. Widzimy, jak zdziera skórę z dłoni ułana, jakby zdejmował rękawiczkę. Jakbyśmy tam byli. Pola, która obejrzała film w szkole, od miesięcy myje się zimną wodą, ostatnio po raz pierwszy zaparzyła wodę na herbatę. Projekcje filmów wojennych w wirtualnej rzeczywistości zafundował 13- i 14-latkom minister Przemysław Czarnek. Sprzęt na "lekcje" dostarczył koncern Meta - właściciel Facebooka. (...)"
Dalej opisane są krótko doświadczenia dziewczynki, która po obejrzeniu filmu w szkole (z okularami VR), zaczęła doświadczać stanów lękowych i ataków paniki...
"(...) W listopadzie 2023 roku Pola, wtedy 13-letnia, wzięła udział w projekcie ministra Przemysława Czarnka "Innowacyjna historia – nowoczesne technologie w służbie edukacji". Ona i dziesiątki tysięcy uczniów, w ramach lekcji, przez ponad 40 minut, oglądali filmy historyczne w wirtualnej rzeczywistości. I nawet, jeśli tylko Pola tak dotkliwie ucierpiała po ich obejrzeniu, to i tak jest to o jedno dziecko za dużo. Ale specjaliści nie mają wątpliwości: dzieci z urazem psychicznym po lekcjach w VR i ich bolesnymi dla zdrowia i życia konsekwencjami może być znacznie więcej. (...)"
Jest jeszcze strona Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na której znajdziemy podsumowanie projektu "Innowacyjna historia".
A tam:
"(Szef MEiN poinformował, że w projekcie realizowanym wspólnie z Fundacją Arte et Marte, trwającym od lipca do grudnia 2022 r., udział wzięło 24 tys. uczniów i 2 tys. nauczycieli z całej Polski.
– Projekt był możliwy, gdyż w 12 tys. szkół za ponad 1 mld zł zakupiliśmy „Laboratoria Przyszłości”. W wielu miejscach, w ramach „Laboratoriów Przyszłości” nauczyciele, dyrektorzy szkół postawili na gogle VR – mówił minister.
Szef MEiN zwrócił uwagę, że sprzęt, a w szczególności gogle VR, może być wykorzystywany do nowoczesnej edukacji z różnych przedmiotów.
– Gogle VR służą do nowoczesnej edukacji nie tylko historycznej, bo są programy i z chemii, i fizyki, i z innych przedmiotów. My postawiliśmy na innowacyjną historię, wykorzystując te dwa znakomite filmy „Kartka z Powstania” i „Wiktoria 1920”. Chcemy autentycznie przenieść uczniów w tamten świat i spowodować, by stali się uczestnikami tamtych wydarzeń. Oni teraz, rozglądając się dokoła, są w czasie bitew, w czasie akcji, w czasie niestety również ogromnych prześladowań ich przodków, dziadków, pradziadków w czasie Powstania Warszawskiego – podkreślał minister.
– Kiedy obejrzy się ten film w goglach VR, ta historia zostaje w nas. To nie są tylko kartki z książki, to jest uczestnictwo w powstaniu. To zostaje, ale to buduje też patriotyzm, dumę i ogromny szacunek do przeszłości i przodków – wskazywał szef MEiN.
Minister Edukacji i Nauki zapowiedział też kontynuację programu: – Będziemy kontynuować ten projekt, bo po to zakupiliśmy gogle VR w ramach „Laboratoriów Przyszłości” – dodał. (...)
(link do całości w komentarzu)
Kolejną sprawą, powiązaną z całym przedsięwzięciem, jest podejrzenie wyłudzenia kilku milionów złotych przez jednego z twórców pokazów filmów VR. Reporterzy ustalili, że "(...) Krajowa Administracja Skarbowa zawiadomiła prokuraturę o podejrzeniu wyłudzenia kilku milionów złotych. Drugi z twórców - za pośrednictwem 23 spółek, które sam prowadził - miał wystawić fundacji 99 faktur, które, zdaniem skarbówki, nie miały pokrycia w rzeczywistych zdarzeniach. (...)" (link do części artykuł€ w komentarzu)
I chociaż większość informacji pochodzi z portalu tvn24 (i być może czas ujawnienia sprawy również nie jest przypadkowy...), to uważam, że warto bliżej przyjrzeć się sprawie i zainteresować się tematem, ze szczególnym zwróceniem uwagi na to, czy szkoła naszego dziecka jest Ambasadorem lub partnerem "Laboratoriów przyszłości".
Komentarze
Brak mi słów, by wyrazić moje wzburzenie po przeczytanym poście.
Profil p. Magdaleny Bigaj:
https://www.facebook.com/photo?fbid=10232748528873780&set=a.1252090300573
Link do artykułu tvn24.pl:
https://tvn24.pl/technologia/innowacyjna-historia-ministra-czarnka-w-vr-dziecko-ma-ptsd-st8430999?fbclid=IwY2xjawKBp95leHRuA2FlbQIxMABicmlkETBzakh6UlUxWW5KclZQWGxoAR5kkusJ9jYDIkRU5qPT1KhEV7MGiPkjTFC0WHwko7iz5gJcHs8P2Sh127E2IQ_aem_X2R_fRtA_DckvPfb-AaS5w
Podsumowanie projektu "Innowacyjna historia" na stronie rządowej:
https://www.gov.pl/web/nauka/podsumowanie-projektu-innowacyjna-historia
"Filmy w wirtualnej rzeczywistości, podejrzenie o wyłudzenie w prokuraturze":
https://tvn24.pl/technologia/filmy-wojenne-w-vr-za-publiczne-pieniadze-kto-i-ile-na-nie-wydal-st8433511?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBEwc2pIelJVMVluSnJWUFhsaAEe0nn_AXWPl28tPGwt6nVqwlb3oCaLZyc-c2GupcT5ZgRSCQjRxE0ZWZ-ahCQ_aem_47eNzuR8AQzYBTP7LwM49g