Wow!!! Co za wspaniała wiadomość. W końcu nie będę miał dylematu na kogo głosować: Mentzen z legalizacja marihuany czy Nawrocki mówiący o kompromisie aborcyjnym - "że każdy ma inną wrażliwość"
Kurcze, chyba nie do końca, bo głosy się rozdzielą i ani jeden (Braun) ani drugi (Mentzen) nie będzie miał szans...
Swoją drogą, czysto teoretycznie, czy legalizacja marihuany jest niekatolicka? Palenie marihuany to nic dobrego, i chyba nawet Mentzen mówi, że sam nie palil i nie zachęca, ale też każdy ma rozum i niech z niego korzysta. Jemu chodzi raczej o to, że pieniądze z podatku by wpłynęły.
No i też, dlaczego nie zakażemy cukru czy wódki, czy papierosów, jeśli one też są tragiczne w skutkach, bardzo obciążają służbę zdrowia i ponosimy wszyscy ten duży koszt. Ciekawe gdzie tradycja stawia granice legalne/nielegalne
Niestety winowajcą całej tej sytuacji jest tylko i wyłącznie Sławomir Mentzen. Swoim postępowaniem utracił zaufanie dużej części ideowej prawicy. Bardzo dobrze opisuje to na bieżąco Adam Wielomski w swoim wpisie na X:
"Za publicznie już (prawie) ogłoszony start w wyborach Grzegorza Brauna i (prawdopodobne) rozbicie Konfederacji odpowiada osobiście dr Sławomir Mentzen. Nie dopuścił do prawyborów w stronnictwie i uzurpował sobie prawo wskazania kandydata w postaci samego siebie, licząc, że Grzegorz Braun skuli uszy po sobie i podporządkuje się dyktatowi Mentzen-Wipler. Skoro więc Braun nie mógł zmierzyć się z Mentzenem w prawyborach wewnętrznych, to zmierzy się z nim w wyborach oficjalnych. Oczywiście, to wszystko teoretycznie jeszcze można odwrócić i uratować stronnictwo, pośpiesznie organizując prawybory, zgodnie z sakralną Tradycją Konfy."
Oprócz tego miał jeszcze wiele innych wpadek, ale nie ma sensu się już nad tym rozwodzić. Ja wolę prawdziwego Grzegorza Brauna niż Kukiza 2.0.
Niestety oznacza to jedynie przekreślenie nadziei na to, że ktoś spoza PO/PIS może zostać prezydentem Polski. W takim układzie Mentzen dostanie z 9%, Braun 4-5%. I co z tego... Co dalej? Prawica się podzieli, a wybory wygra Trzasku. Fantastycznie. Ostatnia nadzieja będzie w Nawrockim, żeby Polska się totalnie nie zwinęła.
Prawybory sakralna tradycją? Oni chyba nie mają tego zapisanego w statucie.
Ubolewam nad sytuacją 😢 ale politycy to tylko ludzie i nie można od żadnego wymagać doskonałości. Liczę na pragmatyzm Pana Brauna.
No to prosze mieć pretensje tylko i wyłącznie do Sławomira Mentzena. Ja mam do niego wielki żal, bo kiedyś mu ufałem.
Ja uważam, że Grzegorz Braun go zdeklasuje. Poparcie Sławomira Mentzena wynika tylko z tego, że "przypisał" sobie przywództwo całej Konfederacji. Z resztą kim on jest, aby rozpowiadać, że jak Grzegorz Braun wystartuje to go wyrzucą z partii? Dyktator? Czy tylko jeden z liderów?
Konfederacja to twór z 3 partii - Nowa Nadzieja, Ruch Narodowy i Konfederacja Korony Polskiej. Każdy z tych trzech odłamów kładzie trochę większy nacisk na w odpowiedniej kolejności wolność, miłość do ojczyzny i wiarę katolicką. Piękne jest to, że wszystkie 3 partie potrafiły się przez te wszystkie lata dogadać, pomimo, że w niektórych kwestiach nie jest tak całkiem po drodze.
Teraz w lecie 2024 r. powinien byc kongres Konfederacji i powinny zostać wybrane nowe władze partii. Z jakiś nieznanych mi przyczyn kongres nie odbył się aż do dziś. Mało tego. Logiczne jest, że przy 3 partiach składowych kandydata powinno wybrać się w prawyborach. W taki sposób został wybrany na kandydata Krzysztof Bosak w 2020 r. Było to przejrzyste i uczciwe. Teraz Sławomir Mentzen sam się mianował na kandydata Konfederacji. Mało tego. Wcześniej po akcji gaśniczej w świński sposób próbowali z Przemysławem Wiplerem Grzegorza Brauna usunąć z partii. Kiedy Przemysław Wipler chodził po mediach i rozpowiadał, że on by Grzegorza Brauna wyrzucił zobaczył sondy, gdzie 95% wyborców Konfederacji raczej wyrzuciłoby jego a nie Grzegorza Brauna.
W całym tym bałaganie Grzegorz Braun staje przed trudnym wyborem.
1. Zaakceptować nieuczciwe zachowanie koalicjanta w postaci Sławomira Mentzena i nie rozwalać dotychczasowej tytanicznej pracy wykonanej przez Konfederację.
2. Przewietrzyć środowisko, żeby znowu nastała uczciwość i przejrzystość.
Ja jestem fanem rozwiązania 2, bo nic co jest zbudowane na fałszu nie osiągnie dobrych wyników.
Myślę, że trochę jest Pan nieuczciwy w swoich osądach 😊 (dla jasności lubię wszystkich liderów konfederacji, pięknie się różnią i każdy ma swoje zalety).
Po pierwsze oskarżenie "zobaczył sondy, gdzie 95% wyborców Konfederacji raczej wyrzuciłoby jego a nie Grzegorza Brauna". To goloslowie przecież! Chyba że ma Pan takie sondaże.
Po drugie, w sprawie wyłonienia kandydata było przecież głosowanie Rady Liderów.
Po trzecie po akcji z gaśnica wydaje mi się, że Mentzen nie mówił, że wywali Brauna z partii, tylko że wyciągną konsekwencje. Że chanuki nie powinno być w sejmie, ale też że nie powinno się używać takich metod sprzeciwu.
Tez uważam, że powinni wcześniej, w terminie, zwołać kongres, żeby zachować przejrzystość.
Braun niestety ma duży negatywny elektorat, dużo ludzi nie rozumie co on w ogóle mówi. Jeżeli odejdzie, to w następnych wyborach parlamentarnych Korona będzie musiała walczyć
o próg wyborczy.
Przemysław Wipler wtedy twierdził, że Grzegorz Braun powinien z miejsca zostać wyrzucony z partii. Szczyt bezczelności. Teraz już od tych wypowiedzi się dystansuje i kaja się. W Konfederacji niewiele osób lubi Przemysława Wiplera, a swój status zawdzięcza wciągnięciu go (a jakże) przez Sławomira Mentzena. Z pozostałymi znanymi twarzami i byłymi współpracownikami Sławomir Mentzen ma kosę: Korwin, Dziambor, Kulesza, Sośnierz. Czy to o czymś nie świadczy?
2. Rada Liderów, która wg prawa teoretycznie nie była już radą liderów, bo nie został zwołany na czas kongres. Kongresu domagała się Konfederacja Korony Polskiej. To jest poważna partia, która ma "wywrócić stolik"? Partia, która nawet legalnych władz z jakiegoś powodu nie chce wybrać?
3. Szkoda, że Sławomir Mentzen taki ostry jak z oceną akcji gaśniczej nie jest w innych kwestiach. Przykładowo jak kompletnie napruty słaniał się po jednym z piwek z Mentzenem. Wszyscy nabijali się wtedy w mainstreamie, że był "zmencony". Czyż to też nie jest porażka wizerunkowa, ktorą system może już wykorzystywać do końca życia? Nie no skąd. Akcja gaśnicza była znacznie gorsza...
Grzegorz Braun to ostatni polityk, któremu jestem jeszcze w stanie w pełni zaufać. Pracował na to zaufanie wiele lat i ciągle je utrzymuje. Po prostu Polacy jeszcze nie dojrzeli do takiego kandydata. Tyle, że to otatnie podrygi, żeby było jeszcze co z tego naszego umęczonego kraju zbierać. Dlatego powinien zadeklarować start, a Sławomir Mentzen (jeśli mu zależy na Polsce) powinien jak najszybciej zorganizować wspólnie uczciwe prawybory Konfederacji.
1. Sondaze te Twitterowe czy Facebookowe nie są miarodajne. Wszystko zależy na jakim profilu mają miejsce, kto obserwuje ten profil (czyli do jakiej grupy do przegłosowania trafią)
2. Tak zgadzam się, że kongres powinien się odbyć już dawno. Chyba sąd rozpatrywał tę sprawę, o ile się nie mylę? Jednak sam się nie wybrał, to nieuczciwe stwierdzenie
3. Mi się ta akcja też nie podobała. Ale była jednorazowa. Cieszę się, że umie wyciągać wnioski i się poprawiać. Teraz dużo swoich pieniędzy włożył w te prekampanie, i trzeba mu oddać że jest bardzo pracowity, zobacz jak wygląda jego trasa, ile miejscowości odwiedzil i jeszcze odwiedzi, na spotkania przychodza tłumy
1. Takie sondaże widziałem wtedy w 2 lub nawet 3 różnych miejscach. Nieważne. Nawet w samej Nowej Nadziei niewiele osób lubi Przemysława Wiplera. Mój kumpel (stary Korwinowiec) uważa, że rujnuje on całą pracę, którą przez lata odnoga wolnościowa budowała. Ja natomiat oceniam go jako człowieka, który pod projekt Konfederacji dołączył się niedawno - jest szeregowym i zwyczajnym posłem. Ma się za nie wiadomo jakiego lidera, który tak zasłużoną postać jak Grzegorz Braun chciał usuwać. To jest karygodne i żenujące. Przemysława Wiplera po prostu nie da się lubić i tyle. Bardziej bym obstawiał, ze w Konfederacji robi krecią robotę niż chce czegoś dobrego.
2. Dlaczego nieuczciwe? Wspólnie stwierdziliśmy, że Kongres jest konieczny. Domagała się go otwarcie Konfederacja Korony Polskiej (4 posłów Konfederacji), więc tam są ludzie uczciwi. Brak kongresu to rada liderów, której legalność można bez problemu kwestionować. Trafi się sędzia, który tak uzna i można tak naprawdę podważać, czy Sławomir Mentzen mógł startować w wyborach. Przecież to jest katastrofa. Ma się wrażenie, że cała ta szopka jest dlatego, bo po akcji gaśniczej Grzegorz Braun jest murowanym kandydatem Konfederacji na urząd prezydenta. Brak prawyborów i brak kongresu pokazuje, że są tu jakieś "lewe" interesy. Ja się czymś takim brzydzę i wolę "przewietrzyć" pokój. Na fałszu nic daleko nie pojedzie.
3. Większośći antysystemu się podobała. Czasem trzeba radykalnych działań, żeby w końcu uśpiony naród otworzył oczy.
Widziałem tez spotkania i chcę, żeby była jasność. Przy pozostałych kandydatach Sławomir Mentzen to Ferrari w towarzystwie Polonezów. Kiedyś naprawdę uwielbiałem go słuchać i mam go za wykształconego, elokwentnego człowieka. Sposób w jaki "mianował" się na kandydata Konfederacji na prezydenta jest jednak nie do przyjęcia. Jeśli mu zależy na Polsce powinien odbyć się wpierw kongres. Na kongresie jeśli wygra w uczciwym prawyborach to wtedy wszyscy zakasać rękawy i razem do przodu. Niestety smród pozostał i nie widać woli, żeby ktoś tu chciał "posprzątać pokój". Dlatego istnieje duża szansa, że będziemy mieli bratobójczą walkę i straci tylko na tym Polska. Z pewnością nie ma w tym winy Grzegorza Brauna i Konfederacji Korony Polskiej. Pożyjemy zobaczymy.
Tak, słabo wypadł 🙈 jednak później wyjaśniał, że radio mówiło, że nie musi nic przygotowywać do niej, a Petru przyszedł nad wyraz do tej debaty przygotowany. Więc jeżeli to prawda to trochę była to ustawka.
Ale debatę gospodarczą pulsu biznesu blisko 1.5h z innymi partiami zdecydowanie już wygrał https://www.youtube.com/live/KMmV1Hrb0d8?si=jGgafeHwiMCT5mRs
Z katolickiego punktu widzenia, cukier, wódka i tytoń stosowane z umiarem jednocześnie pod względem dawki i częstotliwości nie mają negatywnych skutków, a marihuana stosowana jako używka od razu powoduje zaburzenie władz duszy, inny stan świadomości i z tego powodu jest niedopuszczalna. Wpływy z podatków byłyby korzyścią, która jednak jest niewspółmierna wobec strat moralnych.
U mnie "pewne zaburzenie władz duszy" powoduje już 1 kieliszek wódki 🙃 bo bardzo sporadycznie zdarzy mi się go wypić, może raz w roku. Nie wiem czy 1 wdech marihuany też tak od razu działa, bo nigdy nie probowalam i nie zamierzam. Oczywiście wiem, że nie jestem miarodajną próbka społeczeństwa żeby wysuwać dalekoidace wnioski, dlatego pytalam co na to tradycja.
Za to wszystkie te substancje są uzależniające, wiele z ich skutków leczymy później przewlekle w przychodniach i szpitalach
Oj tak. Cukier okropnie uzależnia, wiem po sobie.
A alkohol wyrządza ogromne szkody w rodzinach. Niestety niektórych alkohol też bardzo, bardzo szybko uzależnia. A niby na początku piją okazyjnie, czasem do kolacji i idzie lawina ..😓 Chciałabym żeby alkohol w ogóle nie istniał. Ale to moje doświadczenia dlatego może mam taką opinię.
Komentarze
Oby to była prawda. To chyba jedyna szansa, żeby jeszcze powalczyć o nasz biedny, umęczony kraj.
Wow!!! Co za wspaniała wiadomość. W końcu nie będę miał dylematu na kogo głosować: Mentzen z legalizacja marihuany czy Nawrocki mówiący o kompromisie aborcyjnym - "że każdy ma inną wrażliwość"
Kurcze, chyba nie do końca, bo głosy się rozdzielą i ani jeden (Braun) ani drugi (Mentzen) nie będzie miał szans...
Swoją drogą, czysto teoretycznie, czy legalizacja marihuany jest niekatolicka? Palenie marihuany to nic dobrego, i chyba nawet Mentzen mówi, że sam nie palil i nie zachęca, ale też każdy ma rozum i niech z niego korzysta. Jemu chodzi raczej o to, że pieniądze z podatku by wpłynęły.
No i też, dlaczego nie zakażemy cukru czy wódki, czy papierosów, jeśli one też są tragiczne w skutkach, bardzo obciążają służbę zdrowia i ponosimy wszyscy ten duży koszt. Ciekawe gdzie tradycja stawia granice legalne/nielegalne
Niestety winowajcą całej tej sytuacji jest tylko i wyłącznie Sławomir Mentzen. Swoim postępowaniem utracił zaufanie dużej części ideowej prawicy. Bardzo dobrze opisuje to na bieżąco Adam Wielomski w swoim wpisie na X:
"Za publicznie już (prawie) ogłoszony start w wyborach Grzegorza Brauna i (prawdopodobne) rozbicie Konfederacji odpowiada osobiście dr Sławomir Mentzen. Nie dopuścił do prawyborów w stronnictwie i uzurpował sobie prawo wskazania kandydata w postaci samego siebie, licząc, że Grzegorz Braun skuli uszy po sobie i podporządkuje się dyktatowi Mentzen-Wipler. Skoro więc Braun nie mógł zmierzyć się z Mentzenem w prawyborach wewnętrznych, to zmierzy się z nim w wyborach oficjalnych. Oczywiście, to wszystko teoretycznie jeszcze można odwrócić i uratować stronnictwo, pośpiesznie organizując prawybory, zgodnie z sakralną Tradycją Konfy."
Oprócz tego miał jeszcze wiele innych wpadek, ale nie ma sensu się już nad tym rozwodzić. Ja wolę prawdziwego Grzegorza Brauna niż Kukiza 2.0.
Niestety oznacza to jedynie przekreślenie nadziei na to, że ktoś spoza PO/PIS może zostać prezydentem Polski. W takim układzie Mentzen dostanie z 9%, Braun 4-5%. I co z tego... Co dalej? Prawica się podzieli, a wybory wygra Trzasku. Fantastycznie. Ostatnia nadzieja będzie w Nawrockim, żeby Polska się totalnie nie zwinęła.
Prawybory sakralna tradycją? Oni chyba nie mają tego zapisanego w statucie.
Ubolewam nad sytuacją 😢 ale politycy to tylko ludzie i nie można od żadnego wymagać doskonałości. Liczę na pragmatyzm Pana Brauna.
No to prosze mieć pretensje tylko i wyłącznie do Sławomira Mentzena. Ja mam do niego wielki żal, bo kiedyś mu ufałem.
Ja uważam, że Grzegorz Braun go zdeklasuje. Poparcie Sławomira Mentzena wynika tylko z tego, że "przypisał" sobie przywództwo całej Konfederacji. Z resztą kim on jest, aby rozpowiadać, że jak Grzegorz Braun wystartuje to go wyrzucą z partii? Dyktator? Czy tylko jeden z liderów?
Konfederacja to twór z 3 partii - Nowa Nadzieja, Ruch Narodowy i Konfederacja Korony Polskiej. Każdy z tych trzech odłamów kładzie trochę większy nacisk na w odpowiedniej kolejności wolność, miłość do ojczyzny i wiarę katolicką. Piękne jest to, że wszystkie 3 partie potrafiły się przez te wszystkie lata dogadać, pomimo, że w niektórych kwestiach nie jest tak całkiem po drodze.
Teraz w lecie 2024 r. powinien byc kongres Konfederacji i powinny zostać wybrane nowe władze partii. Z jakiś nieznanych mi przyczyn kongres nie odbył się aż do dziś. Mało tego. Logiczne jest, że przy 3 partiach składowych kandydata powinno wybrać się w prawyborach. W taki sposób został wybrany na kandydata Krzysztof Bosak w 2020 r. Było to przejrzyste i uczciwe. Teraz Sławomir Mentzen sam się mianował na kandydata Konfederacji. Mało tego. Wcześniej po akcji gaśniczej w świński sposób próbowali z Przemysławem Wiplerem Grzegorza Brauna usunąć z partii. Kiedy Przemysław Wipler chodził po mediach i rozpowiadał, że on by Grzegorza Brauna wyrzucił zobaczył sondy, gdzie 95% wyborców Konfederacji raczej wyrzuciłoby jego a nie Grzegorza Brauna.
W całym tym bałaganie Grzegorz Braun staje przed trudnym wyborem.
1. Zaakceptować nieuczciwe zachowanie koalicjanta w postaci Sławomira Mentzena i nie rozwalać dotychczasowej tytanicznej pracy wykonanej przez Konfederację.
2. Przewietrzyć środowisko, żeby znowu nastała uczciwość i przejrzystość.
Ja jestem fanem rozwiązania 2, bo nic co jest zbudowane na fałszu nie osiągnie dobrych wyników.
Myślę, że trochę jest Pan nieuczciwy w swoich osądach 😊 (dla jasności lubię wszystkich liderów konfederacji, pięknie się różnią i każdy ma swoje zalety).
Po pierwsze oskarżenie "zobaczył sondy, gdzie 95% wyborców Konfederacji raczej wyrzuciłoby jego a nie Grzegorza Brauna". To goloslowie przecież! Chyba że ma Pan takie sondaże.
Po drugie, w sprawie wyłonienia kandydata było przecież głosowanie Rady Liderów.
Po trzecie po akcji z gaśnica wydaje mi się, że Mentzen nie mówił, że wywali Brauna z partii, tylko że wyciągną konsekwencje. Że chanuki nie powinno być w sejmie, ale też że nie powinno się używać takich metod sprzeciwu.
Tez uważam, że powinni wcześniej, w terminie, zwołać kongres, żeby zachować przejrzystość.
Braun niestety ma duży negatywny elektorat, dużo ludzi nie rozumie co on w ogóle mówi. Jeżeli odejdzie, to w następnych wyborach parlamentarnych Korona będzie musiała walczyć
o próg wyborczy.
1. No teraz już sondaży nie mam, ale takie widziałem. Przecież to było ponad rok temu. Znalazłem taki wpis:
https://espresso.com.pl/wyborcy-konfederacji-nie-chca-wiplera-w-partii-uwazaja-ze-jest-winny-odplywowi-elektoratu/
Przemysław Wipler wtedy twierdził, że Grzegorz Braun powinien z miejsca zostać wyrzucony z partii. Szczyt bezczelności. Teraz już od tych wypowiedzi się dystansuje i kaja się. W Konfederacji niewiele osób lubi Przemysława Wiplera, a swój status zawdzięcza wciągnięciu go (a jakże) przez Sławomira Mentzena. Z pozostałymi znanymi twarzami i byłymi współpracownikami Sławomir Mentzen ma kosę: Korwin, Dziambor, Kulesza, Sośnierz. Czy to o czymś nie świadczy?
2. Rada Liderów, która wg prawa teoretycznie nie była już radą liderów, bo nie został zwołany na czas kongres. Kongresu domagała się Konfederacja Korony Polskiej. To jest poważna partia, która ma "wywrócić stolik"? Partia, która nawet legalnych władz z jakiegoś powodu nie chce wybrać?
3. Szkoda, że Sławomir Mentzen taki ostry jak z oceną akcji gaśniczej nie jest w innych kwestiach. Przykładowo jak kompletnie napruty słaniał się po jednym z piwek z Mentzenem. Wszyscy nabijali się wtedy w mainstreamie, że był "zmencony". Czyż to też nie jest porażka wizerunkowa, ktorą system może już wykorzystywać do końca życia? Nie no skąd. Akcja gaśnicza była znacznie gorsza...
Grzegorz Braun to ostatni polityk, któremu jestem jeszcze w stanie w pełni zaufać. Pracował na to zaufanie wiele lat i ciągle je utrzymuje. Po prostu Polacy jeszcze nie dojrzeli do takiego kandydata. Tyle, że to otatnie podrygi, żeby było jeszcze co z tego naszego umęczonego kraju zbierać. Dlatego powinien zadeklarować start, a Sławomir Mentzen (jeśli mu zależy na Polsce) powinien jak najszybciej zorganizować wspólnie uczciwe prawybory Konfederacji.
P.S
Znalazłem jeden z tych sondaży:
https://x.com/MajorZbik/status/1736528646762868768
1. Sondaze te Twitterowe czy Facebookowe nie są miarodajne. Wszystko zależy na jakim profilu mają miejsce, kto obserwuje ten profil (czyli do jakiej grupy do przegłosowania trafią)
2. Tak zgadzam się, że kongres powinien się odbyć już dawno. Chyba sąd rozpatrywał tę sprawę, o ile się nie mylę? Jednak sam się nie wybrał, to nieuczciwe stwierdzenie
3. Mi się ta akcja też nie podobała. Ale była jednorazowa. Cieszę się, że umie wyciągać wnioski i się poprawiać. Teraz dużo swoich pieniędzy włożył w te prekampanie, i trzeba mu oddać że jest bardzo pracowity, zobacz jak wygląda jego trasa, ile miejscowości odwiedzil i jeszcze odwiedzi, na spotkania przychodza tłumy
Nie wiem jak to się skończy. Pożyjemy, zobaczymy.
1. Takie sondaże widziałem wtedy w 2 lub nawet 3 różnych miejscach. Nieważne. Nawet w samej Nowej Nadziei niewiele osób lubi Przemysława Wiplera. Mój kumpel (stary Korwinowiec) uważa, że rujnuje on całą pracę, którą przez lata odnoga wolnościowa budowała. Ja natomiat oceniam go jako człowieka, który pod projekt Konfederacji dołączył się niedawno - jest szeregowym i zwyczajnym posłem. Ma się za nie wiadomo jakiego lidera, który tak zasłużoną postać jak Grzegorz Braun chciał usuwać. To jest karygodne i żenujące. Przemysława Wiplera po prostu nie da się lubić i tyle. Bardziej bym obstawiał, ze w Konfederacji robi krecią robotę niż chce czegoś dobrego.
2. Dlaczego nieuczciwe? Wspólnie stwierdziliśmy, że Kongres jest konieczny. Domagała się go otwarcie Konfederacja Korony Polskiej (4 posłów Konfederacji), więc tam są ludzie uczciwi. Brak kongresu to rada liderów, której legalność można bez problemu kwestionować. Trafi się sędzia, który tak uzna i można tak naprawdę podważać, czy Sławomir Mentzen mógł startować w wyborach. Przecież to jest katastrofa. Ma się wrażenie, że cała ta szopka jest dlatego, bo po akcji gaśniczej Grzegorz Braun jest murowanym kandydatem Konfederacji na urząd prezydenta. Brak prawyborów i brak kongresu pokazuje, że są tu jakieś "lewe" interesy. Ja się czymś takim brzydzę i wolę "przewietrzyć" pokój. Na fałszu nic daleko nie pojedzie.
3. Większośći antysystemu się podobała. Czasem trzeba radykalnych działań, żeby w końcu uśpiony naród otworzył oczy.
Widziałem tez spotkania i chcę, żeby była jasność. Przy pozostałych kandydatach Sławomir Mentzen to Ferrari w towarzystwie Polonezów. Kiedyś naprawdę uwielbiałem go słuchać i mam go za wykształconego, elokwentnego człowieka. Sposób w jaki "mianował" się na kandydata Konfederacji na prezydenta jest jednak nie do przyjęcia. Jeśli mu zależy na Polsce powinien odbyć się wpierw kongres. Na kongresie jeśli wygra w uczciwym prawyborach to wtedy wszyscy zakasać rękawy i razem do przodu. Niestety smród pozostał i nie widać woli, żeby ktoś tu chciał "posprzątać pokój". Dlatego istnieje duża szansa, że będziemy mieli bratobójczą walkę i straci tylko na tym Polska. Z pewnością nie ma w tym winy Grzegorza Brauna i Konfederacji Korony Polskiej. Pożyjemy zobaczymy.
Jak Mentzen chce krajem kierować, kiedy nawet nie umie wygrać debaty o ekonomii z Ryszardem Petru.
Tak, słabo wypadł 🙈 jednak później wyjaśniał, że radio mówiło, że nie musi nic przygotowywać do niej, a Petru przyszedł nad wyraz do tej debaty przygotowany. Więc jeżeli to prawda to trochę była to ustawka.
Ale debatę gospodarczą pulsu biznesu blisko 1.5h z innymi partiami zdecydowanie już wygrał
https://www.youtube.com/live/KMmV1Hrb0d8?si=jGgafeHwiMCT5mRs
Z katolickiego punktu widzenia, cukier, wódka i tytoń stosowane z umiarem jednocześnie pod względem dawki i częstotliwości nie mają negatywnych skutków, a marihuana stosowana jako używka od razu powoduje zaburzenie władz duszy, inny stan świadomości i z tego powodu jest niedopuszczalna. Wpływy z podatków byłyby korzyścią, która jednak jest niewspółmierna wobec strat moralnych.
U mnie "pewne zaburzenie władz duszy" powoduje już 1 kieliszek wódki 🙃 bo bardzo sporadycznie zdarzy mi się go wypić, może raz w roku. Nie wiem czy 1 wdech marihuany też tak od razu działa, bo nigdy nie probowalam i nie zamierzam. Oczywiście wiem, że nie jestem miarodajną próbka społeczeństwa żeby wysuwać dalekoidace wnioski, dlatego pytalam co na to tradycja.
Za to wszystkie te substancje są uzależniające, wiele z ich skutków leczymy później przewlekle w przychodniach i szpitalach
Oj tak. Cukier okropnie uzależnia, wiem po sobie.
A alkohol wyrządza ogromne szkody w rodzinach. Niestety niektórych alkohol też bardzo, bardzo szybko uzależnia. A niby na początku piją okazyjnie, czasem do kolacji i idzie lawina ..😓 Chciałabym żeby alkohol w ogóle nie istniał. Ale to moje doświadczenia dlatego może mam taką opinię.
Bardzo dobra wiadomość!
Jeśli to prawda to jest jak na razie pierwszy dobry kandydat później długo długo nic i pozostali, listę zamyka chyba Trzaskowski