Bardzo klarownie i dokładnie była ta kwestia wyjaśniona w "Zawsze Wierni" nr 5/2017 (192), w artykule "Planowanie rodziny według nauki katolickiej". Jeśli ktoś ma dostęp do tego archiwalnego numeru, to bardzo polecam.
Ponieważ Najświętsze Imię Jezus, po hebrajsku Jeszua, oznacza zbawienie, Zbawcę, bardzo rzadko występuje w Talmudach w swojej pełnej wersji, a najczęściej w skróconej wersji, "Jeszu", co jest przez talmudystów czytane w ten sposób: "Jiszu", jakby było to imię złożone z pierwszych liter trzech słów: "Immach Szemo Ve-zikro", co znaczy: "Niech będzie wymazane imię jego i pamięć jego". Polecam lekturę pracy ks. prof. Justyna Pranajtisa "Chrześcijanin w Talmudzie" oraz, w konteście bluźnierstw, jak to z wrzącym kałem w piekle, zapoznanie się z pracą prof. Jana Iluka "Żydowska politeja i Kościół w Imperium Rzymskim u schyłku antyku", tom II "Żydowska antyewangelia. Antyczna tradycja i nowożytne trwanie".
Polecam "Masonerię" bpa J. S. Pelczara (wydanie 3 lub 4). Tam są dość wyczerpujące odpowiedzi na te pytania oraz wskazanie na inną literaturę przedmiotu, która pogłębia poszczególne kwestie.
Katolik nie może stosować homeopatii. Ogólna katolicka zasada jest taka, że wszelkie działanie nie może godzić w dany nam przez Pana Boga rozum i nie może godzić w Boże prawo. Homeopatia z jej teorią m. in. „pamięci wody” i „ducha lekowego” jest nieracjonalna, niezgodna z rzeczywistością, a jeśli zdarza się, że działa „cudownie”, to nie z mocy Boga, a jego przeciwnika, szatana. Biografia i antykatolickie poglądy twórcy homeopatii, mające z nią ścisły związek, tylko to potwierdzają. W numerze 2/2021 (213) „Zawsze Wierni” znajduje się artykuł autorstwa pani Marii Wolan „Pozornie niewinne i bezpieczne - cz. 1” poświęcony w dużej części homeopatii. Pod koniec tekstu autorka wskazuje na swoją książkę „Pozornie niewinne i bezpieczne” (Częstochowa, Edycja św. Pawła 2006) oraz książkę księdza Andrzeja Seredy „Co warto wiedzieć o homeopatii” (Kraków, Rafael 2009). W kolejnym numerze ZW jest krótkie uzupełnienie tematu homeopatii, w którym znajduje się uwaga, że nie wszystkie preparaty oznaczone jako „homeoparyczne” są nimi w istocie. 1. Zwykły ziołowy specyfik może zostać nazwany przez wytwórcę homeopatycznym tylko z powodów marketingowych, żeby podbić jego atrakcyjność wśród wybranej grupy klientów i sam w sobie nie jest szkodliwy. 2. Preparat nosi opis „honeopatyczny”, choć to zwykłe placebo, czyli oszustwo, bez związku z rzeczywistą homeopatią. 3. Preparat jest nazwany „homeopatycznym”, ponieważ powstał przy użyciu magicznych procedur. Katolik nie może z niego korzystać, ponieważ jest istotnie niebezpieczny dla duszy i ciała.
W kwestii łączności z papieżem już padła wyczerpująca odpowiedź. W kwestii podejścia Bractwa do Nowej Mszy i tego czy udział w niej jest grzechem, wyczerpująca odpowiedź znajduje się w tym niezbyt długim artykule przełożonego FSSPX w Polsce ks. Karola Stehlina: https://piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/335
Jeśli można wiedzieć, co to za film o św. Tomaszu Beckecie i w czyjej reżyserii?
Oczywiście. Po to między innymi jest karta Społeczność ;)
To, w obecnych okolicznościach, czysto teoretyczne pytanie jest odpowiednie dla kapłana z tradycyjną formacją, który pewnie będzie umiał precyzyjniena nie odpowiedzieć. Na podstawie własnej wiedzy, co do zasady, katolickie władze mogą podjąć taką decyzję w oparciu o konkretne przesłanki zagrożenia dla dobra Kościoła, narodu i państwa. Oczywiście wszystko musi odpowiadać cnotom sprawiedliwości i roztropności. W przeszłości katoliccy (i nie tylko) władcy niejednokrotnie decydowali sie na wygnanie całej społeczności żydowskiej z powodu konkretnych, udowodnionych działań na szkodę państwa. Dziś trzeba natomiast wziąć pod uwagę okoliczności, które z pewnością się zmieniły i czy tej sytuacji taki ruch mógłby przynieść więcej szkód niż pożytku. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, hierarchowie kościelni kolaborują z talmudystami, a przede wszystkim, nie ma stricte katolickich władz państwowych. Plus silna propaganda holokastianizmu, która Żydów przedstawia wyłącznie jako pokrzywdzonych. Niezależnie od okoliczności, zawsze możemy podjąć krucjatę różańcową, by Ta, która pokonała wszystkie herezje, zechciała nasz naród, którego jest Królową, wyrwać z beznadziejnej sytuacji. To w kwestii modlitwy, bez której wszelka działalnośc nie ma sensu. W kwestii pracy, skutecznie uświadamiać innych o współczesnych zagrożeniach dla Polski.
Zarzut rzekomego braku doświadczenia księży w kwestiach rodzinnych jest głupi, bo przecież księża nie biorą się z księżyca i wychowywali się w rodzinach.
Zgadzam się. Sobór Watykański II w zohydzeniu doktryny był wielkim finałem procesu rozpoczętego od wiary bez używania rozumu (fideizm), poprzez subiektywne uczucia religijne (modernizm), aż do tego soborowego "milutkiego duszpasterstwa" z człowiekiem w centrum i jego całkowicie niezależną "godnością".
Potrafi Pan dobrze rozmawiać. Co do zarzutu szukania wszędzie zła, to typowy unik, zmiana tematu, żeby nie odnieść się do postawionego problemu. Zamiast podjąć temat zagrożenia dla duszy, jakim jest bezkrytyczne poddanie się zmodernizowanym władzom duchowym, rozmowa schodzi na kwestię rzekomego szukania dziury w całym i odpierania zarzutu. Niestety, też się z tym spotykam w czasie niejednej dyskusji.
Męczeństwo świętego Tomasza Becketa z jednej strony kojarzy się z naszym św. biskupem Stanisławem ze Szczepanowa i królem Bolesławem Śmiałym, ale jest jeszcze inne podobieństwo. Prawie 400 lat później w tej samej Anglii inny król Henryk (Henryk VIII) doprowadzi do męczeńskiej śmierci innego Tomasza (Tomasza Morusa), którego podobnie, jak w tej historii, wcześniej mianował lordem-kanclerzem, i który też zrezygnował po czasie z tego urzędu. Czyli coś jest w powiedzeniu, że historia lubi się powtarzać.
Wieloznaczność jest nieodłączną cechą modernizmu.
Ciekawe, czy ks. prof. Wierzbicki zostanie choć publicznie upomniany przez swoich przełożonych.
Bardzo dobry katechizm, który nie tylko przekazuje wiedzę o wierze katolickiej, ale również pogłębia jej uzasadnienie. :)
Zauważalna różnica jest w modlitwach i formułach błogosławieństwa mieszkania. Jeśli chodzi o przygotowanie do kolędy, to tak samo (stół nakryty białym obrusem, krzyż i dwie świece, woda święcona i kropidło [jeden ksiądz ma swoje, inny nie ma], coś na czym kapłan może uklęknąć, np. poduszka; mam nadzieję, że niczego nie zapomniałem). Dobrze jest przygotować i zaproponować jakiś poczęstunek. Księża Bractwa, których miałem okazję poznać w ciągu kilku lat są bardzo wyrozumiali, zwłaszcza, jeśli to pierwsza kolęda z kapłanem FSSPX, więc powinni nakierować, jeśli coś będzie nie tak lub czegoś będzie brakować.
Bambinizm sączony zewsząd społeczeństwu robi swoje. Tym bardziej potrzebna jest katolicka odtrutka.
Królowo Polski, módl się za nami!
Już w sierpniu bieżącego roku dwie aktywistki PETA zakłóciły papieską audiencję protestując przeciw corridzie. A ta sprawa została już rostrzygnięta przez papieża św. Piusa V w jego bulii "De Salutis Gregis Dominici" z 1 listopada 1567 roku, w której z całą mocą potępił walki byków jako rzecz diabelską i pod karą ekskomuniki zabronił udziału w nich. Papież Franciszek mógłby po prostu przypomnieć bullę swojego świętego poprzednika. Zresztą nie tylko tę ;)
Wydaje mi się, że niemieccy biskupi zbiorczo nie są w stanie sformułować innych argumentów. Większość musiałaby mieć perspektywę katolicką, tymczasem dominuje tam modernizm i jego konsekwencja, czyli naturalizm.
Zarówno jeden jak i drugi mąż się niby nie lubią, ale tak naprawdę dawno się dogadali. Albo raczej dogadały ich zagraniczne kochanki.
Jeszcze można wspomnieć o o. Wojciechu Giertychu OP, który choćby po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w 2020, w liście do swojego bratanka Romana opublikowanym przez Gazetę Wyborczą, kwestionował konieczność rozszerzenia prawnej ochrony życia, powołując się przewrotnie na świętego Tomasza z Akwinu. Inny interesujący wątek jest taki, że przed tzw. „pandemią” głosił rekolekcje dla polskich biskupów, w których znalazły się pewne zdania, które później niektórzy biskupi wykorzystywali do uzasadnienia zamykania świątyń i ograniczenia udzielania sakramentów. Ogółem ciekawa sytuacja, że Jędrzej Giertych to ikona tradycyjnego katolicyzmu, a jego synowie to w kwestii pojmowania Kościoła zwrot o 180°. Ale w historii już nie raz tak bywało.
Można ominąć reklamy, lub ograniczyć ich ilość wybierając np. jakieś kino studyjne zamiast multipleksu, jeśli oczywiście taki film będzie w repertuarze. Natomiast najlepiej faktycznie, zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci, odpuścić sobie kino i jeśli już, to organizować sobie seanse dobrych filmów w domu, choć może jakość seansu nie będzie tak atrakcyjna.
Sporo ciekawych ofert zarówno całych kompletów, jak i poszczególnych elementów (figur, dekoracji) do samodzielnego skompletowania można znaleźć na Allegro. Nie trzeba kupować bezpośrednio tam, ale mozna dzięki temu serwisowi znaleźć namiary na konkretnych sprzedawców.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! @eliza Czy już wiadomo jak do sprawy podszedł brytyjski sąd?
Bardzo ważny i pożyteczny wpis 👍
Również wyrażam zainteresowanie :)
Katolicką teologię moralną w kwestii obrony koniecznej, wojny obronnej, kary śmierci i ogólnie chyba we wszystkich aspektach bardzo dobrze objaśnia o. Jacek Woroniecki w "Katolickiej etyce wychowawczej". Całość dzieła jest dość obszerna, ale można sobie poszukać w spisie treści intereujących nas zagadnień. Ksiądz Szymon Bańka kiedyś to polecał z zastrzeżeniem, że to praca adresowana przede wszystkim do warstw inteligenckich. Fragmenty części teoretycznej mogą czasem wydawać się dosyć wymagające intelektualnie, ale w części praktycznej opisy problemów moralnych są, moim zdaniem, bardzo klarowne i poparte konkretnymi przykładami, stąd każdy może uzupełnić swoją wiedzę na te tematy. Przeczytałem całość i bardzo polecam. Komplet 3 tomów można zakupić np. tu: https://tedeum.pl/pl/p/Katolicka-Etyka-Wychowawcza-komplet/1310