W niedzielę 8 grudnia, z okazji święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, nieopodal Schodów Hiszpańskich w Rzymie odbyły się uroczystości z udziałem papieża Franciszka.
Papież poprowadził wspólną modlitwę pod znajdującą się w tym miejscu figurą Niepokalanej. W drodze na uroczystości, kolumna pojazdów z Franciszkiem przejeżdżała przez miejsce, w którym protestowała 4-osobowa grupa hiszpańskich aktywistów. Manifestanci domagali się zakazania walk byków – popularnej rozrywki w Hiszpanii, która zdaniem protestujących jest torturą dla zwierząt.
Jedna z aktywistek postanowiła w związku z tym... zaatakować papieża. Kobieta przeskoczyła przez barierki i rzuciła się na jeden z samochodów, jednak nie ten, którym jechał papież. Policja oraz watykańska żandarmeria w porę zareagowały i zatrzymały napastniczkę. Stolica Apostolska nie skomentowała do tej pory tego osobliwego incydentu.
Komentarze
Już w sierpniu bieżącego roku dwie aktywistki PETA zakłóciły papieską audiencję protestując przeciw corridzie. A ta sprawa została już rostrzygnięta przez papieża św. Piusa V w jego bulii "De Salutis Gregis Dominici" z 1 listopada 1567 roku, w której z całą mocą potępił walki byków jako rzecz diabelską i pod karą ekskomuniki zabronił udziału w nich. Papież Franciszek mógłby po prostu przypomnieć bullę swojego świętego poprzednika. Zresztą nie tylko tę ;)