Wielki błąd kardynała Wyszyńskiego

  @
05.02.2025
Obejrzałem fenomenalny film o św. Tomaszu Beckecie biskupie Canterbery, który za obronę praw Kościoła został zamordowany przez rycerzy króla Henryka II. W filmie jest scena, w której duchowni namawiają Becketa, żeby uległ królowi, ponieważ Kościół i tak przetrwa, wtedy biskup się temu sprzeciwia i mówi, że Kościół nie przetrwa, jeżeli nikt nie będzie go bronić.
Podobną postawę wyrażał arcybiskup Lefebvre, gdyby nie jego sprzeciw, prawdopodobnie nie byłoby w ogóle Mszy Trydenckiej. Pan Jezus w swojej Opatrzności po prostu przewidział takiego Tomasza Becketa czy Marcela Lefebvre'a.
Niestety takiej postawy nie reprezentował kardynał Wyszyński, który zapytany o to dlaczego zajmuje się więcej sprawami politycznymi w Polsce, niż życiem Kościoła, odpowiedział , że Kościół ma obiecane od Pana Jezusa przetrwać, podczas gdy Polska nie ma takiej gwarancji. Słowa parafrazuję, ponieważ nie pamiętam ich dokładnie, natomiast oddaję ich sens. 
Uważam, że ta postawa była całkowicie błędna w czasie powszechnego odstępstwa po II Soborze Watykańskim. Głos Kardynała mógł być kluczowy dla zatrzymania rewolucji w Polsce, choć kardynał był zachowawczy, to co z tej zachowawczości pozostało teraz, kiedy widzimy totalną destrukcję? Uważam, że ta postawa była wielkim błędem kardynała.

Komentarze