Na stronie Zawsze Wierni dostępny jest następujący artykuł:
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/2911?ref=resetobywatelski.plAkapit dotyczący Jędrzeja Giertycha, dziadka Romana, ojca Macieja:
"Pierwszy polski ślad, jeśli chodzi o tradycjonalizm katolicki, jest związany z Zachodem. Mieszkający od 1946 roku w Londynie Jędrzej Giertych publikował w wydawanym przez siebie piśmie „Opoka” informacje dotyczące Tradycji katolickiej. W 1969 roku wydał książeczkę W obliczu zamachu na Kościół, w której w znakomity sposób poddawał analizie kryzys toczący Kościół. W 1977 roku opublikował na łamach czternastego numeru „Opoki” uzupełnienie pod tytułem „Jeszcze o zamachu na Kościół” wydane w 2002 roku jako broszura przez wydawnictwo „Ostoja” z Krzeszowic. Na łamach wydanego w 1974 roku „Curriculum Vitae” Jędrzej Giertych tak opisuje swoje zaangażowanie w ruch tradycji katolickiej: „Bywam na zjazdach w Lozannie, które znajdują się pod kierownictwem ludzi wywodzących się z dawnej Action Française. (…) Jestem w bliskich stosunkach ze środowiskiem «Approaches» w Szkocji i «Keys of St. Peter» w Anglii, a także z odgałęzieniem tych środowisk w Irlandii i Stanach Zjednoczonych. Byłem w kontakcie ze środowiskami tradycjonalistycznymi w Brazylii, Argentynie i Chile i miewałem tam odczyty. Należę do Latin Mass Society i jestem w kontakcie z Una Voce we Francji”. Jędrzej Giertych został pochowany w 1992 roku w Kórniku koło Poznania zgodnie ze swoją wolą w obrządku tradycyjnym."
Odnośnie Macieja, w Wikipedii możemy przeczytać min:
"W latach 1986–1989 był członkiem i wiceprzewodniczącym Prymasowskiej Rady Społecznej. W 1987 na zaproszenie papieża Jana Pawła II uczestniczył jako świecki audytor w pracach Synodu Biskupów na temat roli laikatu w Kościele katolickim i świecie. Współuczestniczył w przygotowaniu materiałów na tym synodzie do adhortacji apostolskiej Christifideles laici ogłoszonej przez Jana Pawła II 30 grudnia 1988. W okresie PRL nie należał do żadnej organizacji politycznej ani społecznej. W 1981 poparł wprowadzenie stanu wojennego, tłumacząc, że jest to jedyny sposób na uniknięcie inwazji radzieckiej. W związku z tym rozsyłał listy nakłaniające do poparcia tej decyzji"
Co o rodzinie Giertychów sądzą starsi czytelnicy portalu, sięgający pamięcią lat 70?
Jędrzej - jeden z pierwszych tradycjonalistów wśród Polonii, Maciej - audytor posoborowego Synodu Biskupów na temat roli laikatu i obrońca stanu wojennego.
Jak oceniać dzisiejsze działania Romana? Jak oceniać reaktywację Młodzieży Wszechpolskiej, LPR, rozbicie dzisiejszej prawicy i wieczną jej "kanapowość"?
Komentarze
Jeszcze można wspomnieć o o. Wojciechu Giertychu OP, który choćby po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w 2020, w liście do swojego bratanka Romana opublikowanym przez Gazetę Wyborczą, kwestionował konieczność rozszerzenia prawnej ochrony życia, powołując się przewrotnie na świętego Tomasza z Akwinu.
Inny interesujący wątek jest taki, że przed tzw. „pandemią” głosił rekolekcje dla polskich biskupów, w których znalazły się pewne zdania, które później niektórzy biskupi wykorzystywali do uzasadnienia zamykania świątyń i ograniczenia udzielania sakramentów.
Ogółem ciekawa sytuacja, że Jędrzej Giertych to ikona tradycyjnego katolicyzmu, a jego synowie to w kwestii pojmowania Kościoła zwrot o 180°. Ale w historii już nie raz tak bywało.
Zdaje się wielu dawnych członków MW zostało wiernymi Tradycji. W zamierzchłych czasach środowiska NR dostrzegały już truciznę ekumenizmu jaka dostała się do KK (widać to np. w tekstach podziemnych kapel z tamtego okresu - Legion, Szwadron 97). Niestety LPR był ledwie niewyraźnym cieniem np. francuskiego ruchu integrystycznego. Dzisiejsza postawa Romana pozwala myśleć, że to co dobre po prawej stronie (czyli np. rozwój Tradycji wśród młodych) w latach 90-00 działo się raczej pomimo jego zaangażowania a nie dzięki niemu.
Wiadomo, że Jędrzej zapisał się bardzo godnie w najnowszych dziejach Polski i Kościoła. Nie chcę usprawiedliwiać stosunku Macieja do stanu wojennego; pamiętajmy jednak, że w dużej mierze wynikał on z krytyki i obaw przed skutkami strajków sierpniowych 80' - te obawy podzielała część polskich narodowców, dla których priorytetem była ochrona biologicznej substancji Narodu i którzy trafnie rozpoznawali działania KOR-owskiej lewicy (Michnika, Kuronia, i in.), która dążyła do przejęcia kontroli nad Solidarnością. Co do Romana, to olbrzymie rozczarowanie - był najlepszym ministrem edukacji w 3. RP, ale po kłótni z Kaczyńskim mógł wybrać inną drogę, niż wysługiwanie się lewicowym liberałom spod znaku Tuska :(
https://nczas.info/2024/12/16/ksiadz-nie-udzielil-komunii-giertychowi-polityk-zali-sie-wyborczej-przeciez-to-brak-empatii-to-zlo/
Na łamach „Gazety Wyborczej” poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych zwierzył się, że pewien ksiądz odmówił udzielenia mu Komunii św. Grzmiał, że kapłani „często niewiele wiedzą”.
– Chciałem przystąpić do komunii, a on mi jej nie dał – relacjonował wizytę w jednym z podwarszawskich kościołów Giertych. Ksiądz wyjaśnił politykowi, co jest przyczyną odmowy udzielenia mu sakramentu.
– Powiedział: „To za in vitro”. Zupełnie tego nie rozumiem. Czy ja mam ludziom poczętym z in vitro powiedzieć, że to źle, że oni się urodzili? Przecież to brak empatii, to zło – grzmiał polityk.
Później – jak mówił – miał zostać sam i poruszony klęczeć na środku kościoła. – Księża nie są wykształceni, często niewiele wiedzą – grzmiał.
Giertych jednak nie dawał za wygraną i usiłował udowodnić księdzu, że popełnił błąd. Postanowił go przekonać, że obecnie in vitro nie zawsze wiąże się z zamrażaniem ludzkich zarodków. – Odpowiedział, że nie muszą zamrażać, ale mogą. Ale ja nie jestem od tego, żeby ludziom mówić, co mają robić – stwierdził polityk. – Ten ksiądz mnie przeprosił – dodał.
Problem zresztą tkwi także w innej kwestii. Przypomnijmy, że Katechizm Kościoła Katolickiego (paragraf 2377) stwierdza, że zapłodnienie in vitro jest „moralnie niedopuszczalne”, ponieważ oddziela akt małżeński od prokreacji i ustanawia „dominację technologii” nad życiem ludzkim.
Tak czy inaczej Giertych poparł rządową ustawę umożliwiającą finansowanie in vitro z pieniędzy podatników. Chodzi o nowelizację uchwaloną w listopadzie 2023 roku.
W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” nie obyło się jednak bez „bury”. Giertychowi przypomniano, że był przeciw projektowi Anny Marii Żukowskiej dot. zabijania dzieci nienarodzonych. Polityk „tłumaczył się”, że nie mógł postąpić inaczej.
– Projekt umożliwiał zrobienie aborcji przez każdego z wyjątkiem lekarza i wszędzie z wyjątkiem szpitala. Nadto wprowadzał całkowitą depenalizację wobec człowieka, np. znachora, który zrobił aborcję, a kobieta zmarła, czy się ciężko pochorowała – stwierdził Giertych.
– Mam trzy córki i staram się o prawo jak najlepsze dla kobiet. Zaproponowałem, aby aborcja do 12. tygodnia była ścigana wyłącznie na wniosek kobiety, która jej dokonała. Mówiąc językiem prawnym, to zamiana przestępstwa publicznoskargowego na wnioskowe. W takim trybie kiedyś ścigano gwałty – dodał.
Wskazał, że propozycja Lewicy uniemożliwiała ściganie za aborcję bez wniosku kobiety. – Ale jednocześnie umożliwia ściganie partnera, który zmusił ją do aborcji przemocą psychiczną czy ekonomiczną. To są częste przypadki i miałem je w praktyce – dodał.
A propos Wojciecha Giertycha wspomnianego wcześniej, za Wiki:
Wojciech Giertych OP
(...)
Teolog Domu Papieskiego,
członek Papieskiego Komitetu ds. Międzynarodowych Kongresów Eucharystycznych,
konsultor Kongregacji Nauki Wiary,
konsultor Kongregacji ds. Beatyfikacji i Kanonizacji
(...)
Prowadził doroczne rekolekcje Episkopatu Polski w roku 2019.
Słuchając jego wykładu: https://www.youtube.com/watch?v=HcOpw59vdV8 ma trafne obserwacje:
- słaba jakość katechizacji jedną z przyczyn zaniku wiary wśród młodych pokoleń polskiej emigracji na zachodzie,
- stwierdzenie, że wspólnoty tzw nowej ewangelizacji charakteryzują się dużym zapałem lecz mizernym przygotowaniem teologicznym - nie są w stanie obudzić czy wzmocnić wiary na poziomie rozumowym,
- mówi o potrzebie rozwoju cnót, życiu nadprzyrodzonym.
Ja Jędrzeja Giertycha oceniam pozytywnie, tak samo i jego syna Macieja. Kwestia stanu wojennego w ocenie ówczesnych narodowców, w tym przede wszystkim Jędrzeja, jest ujęta w linkowanym artykule. Co do Romana - koń, jaki jest, każdy widzi.
Chociaż już od lat 90. w obozie narodowym były głosy krytyczne wobec zarówno Macieja, jak i Romana - ale wtedy nie chodziło o kwestie ideowe, tylko o zawłaszczenie ruchu narodowego przez "klan Giertychów". Sprawy czysto personalne. To wszystko są bardzo ciekawe rzeczy, dla koneserów i historyków ;)
"Maciej Giertych oczekuje przeprosin od Jarosława Kaczyńskiego za nazwanie jego syna, Romana Giertycha, sadystą i współwinnym śmierci Barbary Skrzypek."
Roman Giertych to jedyny liczący się polski polityk, który głosił koncepcję „ścisłego sojuszu z Rosją”. Nie ukrywał swojego entuzjazmu dla putinowskiego patriarchy Cyryla i chciał, by z nim sprzymierzył się polski Kościół. Dziwne interesy w Rosji robiła firma Polnord.
(...)
Że nie były to hasełka wypowiadane przez młodego człowieka, który plecie, co mu ślina na język przyniesie, a był to poważnie traktowany polityczny plan, dowodzi fakt, że to samo mówił jego ojciec Maciej Giertych, i to w bardzo poważnym gronie. W stenogramie z posiedzenia Rady Konsultacyjnej przy przewodniczącym Rady Państwa z 17 lipca 1989 roku czytamy, że zwrócił się on do Wojciecha Jaruzelskiego, człowieka Moskwy w Polsce: „Związek Radziecki nas militarnie ochrania, jest też wypróbowanym partnerem gospodarczym. Potrzebny nam u steru ktoś, kto zapewni trwałość sojuszu ze wschodnim sąsiadem. (...) Tylko Pan, Panie Przewodniczący, może nam to zagwarantować”.
https://niezalezna.pl/polityka/giertych-polegl-w-internetowej-wymianie-i-posrednio-przypomnial-kilka-zapomnianych-faktow/541119