Paweł @PawełRudnicki
●
28.10.2024 14:06
W odpowiedzi do @WDS
"To ze kaplan ma zlaczone palce, uzywa peteny itd. jest jak najbardziej symbolem – widomym znakiem tego, ze chleb ktory w tych palca trzyma to nie jest zwykly chleb ale prawdziwe Cialo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ale nadal to tylko symbol wskazujacy na realny fakt przeistoczenia."
Absolutnie nie. Takie podejście jest właśnie pierwszym, małym kroczkiem do tego, żeby wierni porzucili wiarę w rzeczywistą Obecność. Nie jest to żaden symbol. Są to działania, które są wymierzone przeciwko uronieniu choćby najmniejszego kawałka.
Pisze Pan, że to jedynie symbol wskazujący - ale kto tu jest odbiorcą tego wskazywania? Człowiek, ksiądz? Dla kogo ma to być jakaś wskazówka. Niestety jest to bardzo błędne myślenie wynikające już z humanizmu, gdzie wszystko jest ku człowiekowi zwrócone i dla człowieka stworzone.
Kapłan ma złączone palce nie dla nas wiernych żebyśmy się utwierdzali w tym, że jest tam Pan Nasz, ale zaś po to, żeby właśnie cząstki Tegoż Ciała nie upadły bezwiednie gdziekolwiek. To jest działanie jedynie dla Pana Boga (zresztą jak i cała Ofiara Mszy Świętej), a nie dla nas ludzi. Proces obmycia także nie jest symbolem - ale realnym działaniem neutralizującym/rozpuszczającym cząstki Tego co Najświętsze.
"Stad przyklad ze Zmartwychwstaniem jest nietrafiony, bo zmartwychwstanie jest faktem a nie symbolem."
Czy dobrze rozumiem, że mówi Pan poprzez to zdanie, że Obecność Pana Jezusa w drobinkach pozostałych na dłoniach wiernych lub na podłodze nie jest faktem, a jedynie symbolem?
W porównaniu ze złotymi kulkami chciałem wyrazić to, że upuszczenie części z nich nie umniejsza wartości pozostałych, jednakże znieważamy w ten sposób ich właściciela, który nam je powierzył, gdyż nie obchodzimy się odpowiednio jego majątkiem.
Odnośnie Ewy, czy uważa Pan, że na Kartach Starego Testamentu znajdują się wszystkie słowa jakie zostały wypowiedziane do pierwszych ludzi przez Boga?
To, że w jednym fragmencie jest zapisane, że Pan Bóg nie pozwolił im jeść z drzewa, nie oznacza, że nie było również niezapisanego w Piśmie fragmentu o jego nie dotykaniu. Powiem więcej, z tego co mówi Ewa do węża, możemy wnioskować, że taki zakaz (o niedotykaniu) także został wypowiedziany przez Pana Boga, gdyż Ewa cytuje wężowi słowa, które sama usłyszała. Z całą pewnością wątpię, iż dodała coś od siebie.
Mówiąc, że to pewnie wymysł Ewy, bo nie znajduje się w innym miejscu w Piśmie Świętym, to tak samo jakby powiedział Pan, że skoro przekaz o Łazarzu znajduje się jedynie w Ewangelii Janowej, a w trzech pozostałych nie ma o tym słowa, to znaczy, że to pewnie wytwór wyobraźni św. Jana, a nie rzeczywiste zdarzenia.
"I tak jak Bog kazal nam brac i jesc bo to jest Jego Cialo itd. a nie kazal nam brac i jesc, tylko uwazajcie zeby nic wam panowie nie upadlo bo bedzie swietokradztwo i wiecznie potepienie."
Tym zdaniem stawia się Pan w kontrze do ogólnie rozumianej Tradycji KK. W ten sposób można uargumentować wszystko co nie zostało wprost spisane na Kartach Pisma Świętego.
Trochę to brzmi jak Sola Scriptura - jak czegoś nie ma jasno określonego w Piśmie - to na pewno jest złe.
Przykładowo można na takiej samej zasadzie stwierdzić, że Pan Jezus nigdzie nie powiedział, że trzeba budować kapliczki przydrożne, a to, że ludzie je tworzą można analogicznie wg pańskiego podejścia nazwać (cytując Pana, Panie Marcinie) "obsesyjno-kompulsywnym tworzeniem własnych sztucznych wymogów".
No z takim podejściem to już bliżej do protestantyzmu niż katolicyzmu. W końcu po coś Magisterium Kościoła i jego nauczanie istnieje od blisko 2000 lat...
Znalazłam informacje, że podział pochodzi jeszcze z pierwszych wieków chrześcijaństwa, chociaż wtedy wyglądał trochę inaczej - tak w uproszczeniu ponoć grup było więcej, np. też osobno panny, mężatki i wdowy i np. mężczyźni z przodu, kobiety za nimi, ale nie znam szczegółów, pewnie te podziały i układy danych grup zależały od konkretnego miejsca i wieku.