Ewangelizacja małych dzieci - Biblijne opowieści

09.11.2024
Laudetur Iesus Christus!

Mam 3 letniego syna, którego wychowanie jest o wiele większym wyzwaniem intelektualnym niż gdy miał 1 lub 2 lata. Szukałem ostatnio inspiracji jak by tu mu skutecznie przekazywać wiarę i wszczepiać miłość do Pana Boga. 

Ostatnio w kaplicy FSSPX wpadła mi w oczy książka "O wychowaniu" Jadwigi Zamoyskiej, a  przejrzenie tej książki zachęciło mnie do jej kupienia. 

Okazało się że książka jest napisana przyjemnym i prostym językiem, mimo że mówi o rzeczach trudnych i wymagających.  Co robi na mnie duże wrażenie, to że Zamoyska prowadziła szkołę dla matek.... W OKUPOWANEJ POLSCE. I uczyła ich jak zachować wiarę i miłośc do ojczyzny, w czasach gdy obie te rzeczy były zwalczane. Jadwiga Zamoyska otrzymała order Odrodzenia Polski.

No ale do rzeczy - pisała ona że chociaż katechizacja dzieci z katechizmem jest bardzo ważna i kluczowa i wręcz powinny być one wykute na pamięć, to zbyt wczesne czytanie katechizmów może po pierwsze być za trudne dla dzieci i zniechęcające, a po drugie nadmiar wiedzy może sprawić że poznają dobro i zło, a fakt że nie mają jeszcze ukształtowanej woli stwarza ryzyko że zaczną robić to czego wiedzą że nie mogą czynić.

Dlatego Zamoyska zachęcała żeby dla najmłodszych dzieci, zacząć kształtowanie od opowiadania opowieści biblijnych, ponieważ te opowieści dotyczące historii zbawienia są znacznie ciekawsze do słuchania dla małych dzieci, niż abstrakcyjne pojęcia z katechizmu. 

A POTEM - gdy już dziecko zna z opowieści całą historię zbawienia, to potem katechizm będzie jedynie dopełnieniem tego co dziecko i tak już zna i łatwiej dziecku będzie połączyć poznane prawdy z katechizmu z praktycznymi przykładami z Biblii. 

Brzmi to dla mnie bardzo rozsądnie i chcę iść w tą stronę. Natomiast mam pewien problem. Chociaż cały Stary testament przeczytałem, to ciężko mi sprawnie i spójnie przedstawić chronologicznie całą historię zbawienia. Na razie umiem opowiedzieć w ciekawy sposób stworzenie świata, Adama i Ewę w raju i ich wygnanie. 

Ale co dalej? Czy mówić dziecku o Kainie i Ablu? O zazdrości i zabójstwie? Może w jakichś okrężnych słowach? Albo może pominąć to, bo za mocne dla 3 latka? Dużo tutaj jest do przemyślenia. Chcę stworzyć dokument z kompletną listą opowieści które chcę opowiedzieć dziecku, tak żeby poznało ono historię zbawienia w sposób ciekawy i spójny. Tak żeby przygotować grunt na katechizację za kilka lat. 

Nie chcę wynajdywać koła na nowo, tak więc piszę tu post. Może ktoś ma ogarnięty ten temat? Może jakieś filmiki, blog albo inne inspirację jak zrobić to umiejętnie i skutecznie i wdrożyć w życie nauczanie Zamoyskiej?



Komentarze