Jeśli działa tam Polonia katolicka i jest polski ksiądz to zapewne Pasterka we wcześniejszych godzinach jest po polsku, dlatego że o północy jest Pasterka w języku danego kraju. Przynajmniej tak było w Szkocji gdzie mieszkałam przez kilka lat.
Ostatnio próbowaliśmy rozmawiać z księdzem proboszczem o uczynieniu NOM bardziej godnym w naszej parafii, np o kanonie rzymskim, który u nas wybrzmiewa tylko w Wielki Czwartek, o chorale gregoriańskim, o Krzyżu na ołtarzu i wielu innych sprawach. Niestety odbija się człowiek od ściany, słyszy ze to nasz egoizm, że nam wszystko nie pasuje. Ręce opadają i człowiek się poddaje, bo ileż można?
Nie wiem czy tylko ja tak mam, jestem ciekawa Waszych doświadczeń. Kiedy mieszkałam w Wielkiej Brytanii marketing Bożonarodzeniowy był przeogromny, ludzie którzy na codzień podawali się za ateistów nagle przygotowywali się na Boże Narodzenie. Dla mnie było to bardzo denerwujące. Kiedy wróciliśmy do Polski, okazało się że jest niewiele lepiej. Ludzie którzy na codzień nie myślą o Bogu nagle stroją domy itd, czy to nie jest totalna hipokryzja? Czy tylko mnie to tak bardzo denerwuje?
Bardzo polecam książkę Świętego Alfonsa Liguoriego 'Przygotowanie do śmierci'.
Co możemy zrobić żeby temu zapobiec?
Bardzo proszę Dawidzie o poszerzenie tego tematu.
Mieszkałam w Szkocji przez 7 lat, dzięki Bogu że wróciłam do domu ❤️ wróciliśmy do Polski 3 lata temu, muszę przyznać że wtedy jeszcze nie było takiego szaleństwa (albo jaj jeszcze tego tak nie zauważałam). Ideologia pędzi galopem. Dzięki Bogu za naszą zaściankową Ojczyznę i mój domowy ciemnogród na Podkarpaciu.
Wczoraj właśnie pokazał mi się film z tego kanału. Dzięki za recenzje, nie wracam do niego.
To jedna z najbliższych mojemu sercu świętych ❤️
Nie sądziłam że doczekam czasów kiedy biskupi będą przeciwko katolickiej nauce, a jednak.
Czy doczekamy się kiedyś takich rozwiązań w Polsce?
Dziękuję Dawidzie za te słowa porównania dwóch rytów. Im więcej o tym czytam tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że taka właśnie jest prawda.. mam natomiast pytanie do tych, którzy przylgnęli już do Tradycji i nie chodzą na NOM. Jak to poukładać jeśli chodzi o rodzinne uroczystości typu ślub czy Komunia czy np Msze w czyjejś intencji, czy wtedy chodzicie na nową Msze?
Wyniki kontroli mimo wszystko szokujące.
Niedawno mieliśmy okazję rozmawiać z księdzem proboszczem naszej parafii odnośnie nadużyć liturgicznych. Niestety on tego problemu nie widzi. Dobrze, że są jednak jeszcze duchowni którzy widzą i próbują reagować.
Szkoda tylko, że rodziny chrześcijańskie nie zawsze dbają o przekazanie dzieciom takich właśnie wartości. A dla Pani Kayi brawo za odwagę.
Bogu niech będą dzięki!
Czytając 'Kazania' bardzo często miałam wrażenie, że Abp wypowiadał słowa prorocze.