"Kręgi akceptacji", "odmiennogatunkowość"?

Jedna ze szkockich szkół uznała swojego ucznia za zwierzę. To efekt wytycznych nakazujących traktowanie dzieci tak, jak chcą być traktowane, oraz otaczanie ich "kręgiem akceptacji".

Chłopiec uważa siebie za wilka i według szkoły cierpi na "dysforię gatunkową". W związku z tym nauczyciele nie mogą wyjaśniać dziecku, że jest człowiekiem. Muszą szanować jego "identyfikację" i uznawać jego "odmiennogatunkowość" w oficjalnych dokumentach. Co prawda naukowcy tłumaczą, że nie istnieje coś takiego jak "dysforia gatunkowa", ale ideologia woke już dawno wzięła rozbrat z nauką.

To pierwszy taki przypadek w Szkocji. Jakiś czas temu media nagłośniły przypadek 13-letniej szkockiej uczennicy identyfikującej się jako kot. Wówczas jednak nie zostało to oficjalnie uznane przez szkołę. Skończyło się jedynie na krytyce wobec uczniów nazywających jej zachowanie "szaleństwem".

Komentarze