Dziś kolejne październikowe święto maryjne - Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. Dlatego chcę kolejny raz zachęcić Cię, mój Drogi Czytelniku, do odmawiania Różańca, gdyż jest to modlitwa będąca nieopisywalnym wręcz źródłem łask.
Pragnę też zauważyć, że Różaniec święty jest tym, co w tych trudnych dla ludu Bożego czasach stanowić może pomost między nami, tzw. katolikami tradycyjnymi (czyli w naszym rozumieniu katolikami wiernymi samemu katolicyzmowi), a ogromną większością katolików wychowanych już w nauczaniu i liturgii posoborowej, którzy albo Tradycji katolickiej nie odkryli, albo nie widzą powodu, aby ku Niej się zwrócić.
Dla tych dwóch grup wspólny jest Różaniec. Niestety on również został w ostatnich latach zmieniony. Do Różańca, zwanego wcześniej Psałterzem Najświętszej Maryi Panny, dodano Tajemnice Światła, przez co zerwano z tradycyjną analogią do 150 Psalmów. Nowy Różaniec ma już 200 Zdrowaś Maryjo i Psałterzem Maryi nazywany być nie może. Utracił też swoją troistą strukturę.
Nie uda mi się w tej rozprawce wymienić wszystkich argumentów, dlaczego wprowadzenie do Różańca Tajemnic Światła oznacza ze wszech miar zmianę na gorsze. Że Różaniec tradycyjny, z trzema tajemnicami, miał uporządkowany i stopniowy bieg wskazujący sposób, w jaki Słowo Boże z miłosiernego postanowienia dokonało dzieła odkupienia. I że rozważanie tajemnic odbywało się w sposób porządkujący główne wydarzenia zbawcze, które dokonały się w Chrystusie.
Jeżeli, mój Drogi Czytelniku, mogę prosić Cię o odrobinę dobrej woli, uwierz mi, że nie jest to czepianie się dla czepiania czy że tradycjonaliści już tacy są i kwestionują wszystko co nowe.
150 Zdrowaś Maryjo czy 200, trzy części czy cztery, co za różnica.
No jest różnica.
Najważniejszym jednak co chcę dziś powiedzieć i ciekawi mnie, czy Cię to zaskoczy, jest fakt, że... Jan Paweł II w swoim liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae bardzo wyraźnie napisał, że "nowe tajemnice" są jedynie „opcjonalnym dodatkiem do tradycyjnej formy”, proponowanym do „swobodnego wyboru jednostkom i wspólnotom”.
Innymi słowy, „nowy Różaniec” jest po prostu opcją, którą zwolennicy nowinek podchwycili z zachwytem i traktują obecnie jako formę obowiązującą. Każdy współczesny instruktarz jak Różaniec odmawiać podaje czwartek jako dzień Tajemnic Światła. Nie pisze się tam: Tajemnice Radosne plus opcjonalnie Tajemnice Światła. Skoro zatem jest to jedynie opcja, odmawiając Różaniec tradycyjny, Psałterz Najświętszej Maryi Panny zawierający trzy części, nie negujesz niczyjej woli.
Tajemnice Światła to jedynie opcja, która, śmiem to stwierdzić, zostanie kiedyś zmieciona wiatrem oczyszczenia, mającym to samo wieczne Źródło, które doprowadzi do odbudowy Kościoła, wbrew planom tych wszystkich, który uważają, że aggiornamento wciąż ma przyszłość.
Mój Drogi Czytelniku, być może myślisz, że zamiast namawiać do odmawiania Różańca w ogóle, skupiam się na tej czy innej jego wersji i że jest to czepianie się dla zasady. Proszę, uwierz mi, że różnice są istotne. Napisz proszę w komentarzu, którą część Różańca odmawiasz w czwartek - Tajemnice Radosne czy Tajemnice Światła i czy chcesz, żebym bardziej konkretnie wyłożył i uargumentował dlaczego powinny być to Tajemnice Radosne.
Tymczasem, jak najczęściej odmawiajmy Różaniec.
Komentarze
Ja poproszę o ten wykład, bo temat mnie bardzo ciekawi. Jako nieświadoma ofiara modernizmu do tajemnic różańcowych wcześniej nie przywiązywałem kompletnie żadnej wagi. Różaniec to był taki "automatyczny karabin Zdrowasiek". Siłą rzeczy tajemnice światła nie zrobiły zatem na mnie żadnego wrażenia, co uważam za jakąś tam zaletę.
Wszystko się zmieniło kiedy niezasłużenie trafiłem na Mszę Wszechczasów i rozpoczałem cykl nabożeństw pierwszych sobót miesiąca. W naturalny sposób wymuszają one na człowieku pochylenie się nad tematem i "poważniejszym" wzięciem różańca do ręki. Jako kompletnie nieopierzony kurczak trafiłem wtedy w przeoracie FSSPX na tę ulotkę:
https://militia-immaculatae.org/wp-content/uploads/2020/03/09_Rozaniec_jak-odmawiac_PL.pdf
Z biegiem czasu tajemnic nauczyłem się na pamięć. Uświadomiłem sobie przy tym jak one są pięknie przemyślane. To kwintesencja całego Bożego Planu na uzdrowienie ludzkości!!! "Boże, któryś godność natury ludzkiej, przedziwnie stworzył i jeszcze przedziwnej naprawił..." W życiu bym nie pomyślał, że jest tu potrzeba rozszerzania czegokolwiek, bo jest to spójne i kompletne. Tajemnice różańcowe są spięte w cudowny sposób od Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny po Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemii. 5 tajemnicych bolesnych w centrum podkreśla jak była wielka miłość i poświęcenie naszego Zbawiciela. Najświętsza Maryja Panna została ukoronowana na Królową Nieba i Ziemi i my dziś mamy OBOWIĄZEK u tej Królowej szukać ratunku. To nasz ostatni ratunek. W drugim poście napiszę jak wielkie to ma znaczenie w kontekście tajemnic światła.
Dodatkowa zaleta pochylenia się nad tajemnicami jest taka, że z każdej można wyciągnąc cnoty, które należy kultywować w codziennym życiu. To sprawia, że można się delektować tajemnicami jako spójną całością, ale można też pochylić się na jednej konkretnej (np. taką która symobolizuje cnotę nad którą aktualnie pracujemy). Wielką pomocą może być przy tym genialna książeczka arcybiskupa Levebvre'a "Rozważania różańcowe", którą oprócz różańca warto nosić ze sobą.
Dziś dalej jestem kurczakiem, ale mam już chociaż parę piór. Niepokój, rozproszenia, ospałość, ludzkie słabości skutecznie utrudniają dobre skupienie na właściwym i godnym odmawianiu różańca. Zamiast zatopić się w te piekne tajemnice człowiek potrafi myślec o niebieskich migdałach, walić paciorki z automatu albo przysypiać. Wiem, że muszę nad sobą pracować, by wejść na wyższy poziom i zdobyć kolejne pióra. Nie jest to łatwe, ale trzeba walczyć. Temat tajemnic światła pozwolę sobie poruszyć w kolejnym poście, żeby nie przerazić długością.
Zgadzam się z Panem. Mam wrażenie, że wielu katolików nie jest świadomych jak bardzo obecny jest modernizm w religii katolickiej.
Dlatego Św. Pius X w swojej encyklice Pascendi Dominici gregis nazwał modernizm "zbiorem" lub "ściekiem" wszystkich herezji. Dziś zbiera on już żniwa wszędzie, a odbudowa Kościoła Katolickiego będzie długotrwała i mozolna. Trzeba trwać i w tym trudzie wzajemnie się wspierać ;)
Panie Dawidzie proszę, aby Pan dogłębnie wyjaśnił dlaczego katolicy powinni odmawiać 3 części Różańca.
Bardzo proszę Dawidzie o poszerzenie tego tematu.
W kontekście tego co napisałem powyżej, jaki jest w ogóle sens wprowadzenia tajemnic światła? Przecież 15 tajemnic stanowi jasny, kompletny i spójny przekaz dla katolika. Po co przy tym grzebać?
Znalazłem w Internecie:
"Papież zaproponował tajemnice światła, aby podkreślić chrystologiczny charakter różańca”
Czy to tłumaczenie trzyma się kupy? Najświętsza Maryja Panna w 1877 roku powiedziała "mówcie gorliwie różaniec". Wynikiem objawień fatimskich z 1917 roku są nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca z kluczowym różańcem w tle. Czy ktoś wtedy myślał o jakiś tajemnicach światła?
Większość z nas nie może się nadziwić jak wiele jest zmian, nowinek i zniszczeń po soborze - na czele oczywiście z Mszą Świętą. Tajemnice światła też powodują zaburzenie porządku, sensu i piękna odmawiania różańca świętego z wnikliwym rozmyślaniem nad 15 tajemnicami, które stanowią esencję życia katolika.
Pozwolę sobie jeszcze na luźną swoją dywagację. Dodanie do istniejących 15 kolejnych 5 tajemnic w naturalny sposób burzy porządek nabożeństw do Najświętszej Maryi Panny. Jest coś jeszcze. W pierwsze soboty miesiąca nakazane jest katolikowi rozmyślanie na temat szczególnego udziału Najświętszej Maryi Panny we wszystkich tajemnicach. W większości nowych tajemnic ciężko tego udziału się doszukać. To też znalazłem w Internecie:
"Maryja w Tajemnicach Światła
Św. Jan Paweł II zwrócił uwagę, że oprócz cudu w Kanie, obecność Maryi pozostaje w tle. Jednak „rola, którą przyjęła w Kanie, w pewien sposób towarzyszy Chrystusowi w całej jego posłudze z jej matczyną radą: Czyń, cokolwiek ci powie (J 2, 5”). Ta rada to odpowiednie wprowadzenie do słów i znaków publicznej posługi Chrystusa i stanowi maryjną podstawę wszystkich «tajemnic światła» - uważa Papież.
Jak to przy posoborowych zmianach wszystko jest "jasne, klarowne i oczywiste". Ciężko się w ogóle doszukać jakiś cnót przypisanych nowym tajemnicom. Te cnoty są przecież tak wyraziste w 15 starych tajemnicach. Czepliwy mógłby powiedzieć, a czemu nie ma ustanowienia kapłaństwa lub małżeństwa skoro jest ustanowienie Eucharystii itp. itd. To wszystko po prostu nie trzyma się kupy.
Osobiście przy wprowadzeniu tajemnic światła prędzej bym się doszukiwał działania "tego, który niesie światło" niż jakiegoś dobra dla katolików. Ja je omijam szerokim łukiem i każdemu polecam to samo.
Mnie się cały czas trzy podstawowe tajemnice kojarzyły z trzema Cnotami. Radosna z Wiarą. Bolesna z Miłością. Chwalebna z Nadzieją. I właśnie Światła nieco mi demolują moje przemyślenia, odczucia, skojarzenia. Niemniej, w Czwartki odmawiam Światła właśnie. Bo tak podał instruktaż, z którego się uczyłem. Chętnie dowiem się, jak jest naprawdę.
Odkąd jesteśmy w „tradycji” w czwartki odmawiamy tajemnice Radosne
Znalazłam taki artykuł na temat wprowadzenia tajemnic światła:
https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/972
Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, bo byłam wychowana w "nowym porządku". Ale zawsze brakowało mi tego przechodzenia z jednych tajemnic do kolejnych, dzień po dniu, szczególnie z piątku na sobotę i na niedzielę.