Ja ze zdumieniem obserwuję to jak nikt oprócz Grzegorza Brauna nie podnosi, żadnego alarmu. Przecież my powinniśmy pójść pod ten szpital w liczbie 3 milionów ludzi i roznieść w cholerę ten szpital. Dlaczego nie ma wsparcia konfederacji w postaci zorganizowania wielkiej manifestacji przeciwko aborcji? Dlaczego wszyscy na to pozwalają? Czy nikomu prócz nas to nie przeszkadza? Wy też tak macie, że byście rozwalili te świątynie szatana na drobne kawałki?
Dostrzegam problem. Straciliśmy zdolność poświęcenia naszego dobra dla czyjegoś. Czysty altruizm oparty o wiarę w zbawienie duszy po śmierci przestał w ogóle instnieć.
Ale skąd pewność, że Mentzen nie będzie antysystemowy?
Panie Dawidzie, jednocześnie zachęca Pan do nie pisania MY i ONI ale stygmatyzuje Pan nas jako Łacinników i marksistów. Czy to się nie wyklucza? Czy to nie to samo co My i Oni?
Pierwszy raz czytam o Janie Bożym. Święty Janie módl się za nami, żebyśmy nie poddali się powszechnej hipnozie.
Może coś więcej ? ;)
Nie zgadzam się. Jestem w takim położeniu, że przyznanie się do swoich racji i światopoglądu wiązałoby się z wyrzuceniem z pracy, wyśmianiem, wytknięciem, poniżeniem. Nie przez przypadek pieniądze leżą po stronie lewicowych ugrupowań. Oni wykluczają wszelkie przejawy patriotyzmu poprzez ostracyzm. Ja będę siedzieć cicho i pozwolę na odpływ gotówki z lewicowych kieszeni do mojej. Będziemy silniejsi tylko potrzebujemy cierpliwości, determinacji, znajomości praw finansowych i wytrwałości w bogaceniu się.
Ja osobiście cały czas walczę. Wpłacam pieniądze na projekty bractwa Piusa X. Wpłacam pieniądze na kampanię Mentzena. Jeżeli prezydentem zostanie Mentzen a Konfederacja przejmie władzę to zostanę i będę bronił ojczyzny. Jeżeli nie to zacznę emigrować do Teksasu.
Myślałem podobnie ale moi rodzice też myśleli podobnie, moi dziadkowie również. Nie chcę tutaj politykować ale zaczyna się od tego, że przestajemy się zagłębiać w to co dzieje się na świecie i tracimy kontakt. Powoli zaczynamy całkowicie oddawać kontrolę nad sobą ludziom którym już zaufaliśmy. Moi dziadkowie uwierzyli PiS i Kaczyńskiemu. Uwierzyli mu i bronili bez względu na wszystko. Moja wierząca rodzina zamieniła się w wyznawców unii europejskiej i zielonego ładu, w cieszących się z nadmiernej kontroli biurokratów. Wszelka wolność im się nie podoba. Przestali chodzić do kościoła, trochę ze względu na wiek ale powiem szczerze, że diabeł ręce zaciera jak to widzę. Niegdyś ideowi ludzie walczący o wolność umierają w odmętach zaufania i wiary w autorytety. Dlatego nigdy nie przestawajmy czuwać nad tym co się dzieje bo uwierzymy we Franciszka i ten jad który się z niego wylewa.
Codzienny różaniec? Czy pan chce żeby pana córka została ateisktą i główną bohaterką artykułów na Onecie o bezwzględnych katolickich rodzicach? To jest jakiś absurd. Dzieci można tylko przykładem nawracać i namawiać. Można pytać czy nie chce i podpowiadać. Nic na siłę, jak nie chce to nie. Zapewniam że sam widok klęczących razem rodziców jest potężniejszy niż wszystkie inne sposoby i wystarczy w zupełności. Bez sensu ... zamiast rozbudzać w dziecku ciekawość czym ten różaniec jest tak naprawdę zmusza je pan do traktowania go jako narzędzie tortur.
Mam takie same odczucia. Naiwne i nieodpowiedzialne śluby według mnie głównie kobiet wierzących z niewierzącymi lewicowymi facetami o dobrym statusie materialnym. Kobiety te stopniowo tracą zainteresowanie wartościami, zaczynają wątpić i ostatecznie wychowują dzieci we wrogim kościele środowisku.
No dobrze ale należałoby to generalnie zestawić z ilością narodzonych dzieci, ponieważ mogłoby to mieć związek ze spadkiem dzietności. Procentowy współczynnik dokonywanych aborcji może tak naprawdę być dużo większy.