Partyzantka

20.03.2025
Szczęść Boże,
Zauważyłem i pewnie nie tylko ja, że większość bogatych ludzi, którzy mieszkają w dużych miastach, ma poglądy lewicowe, marksistowskie, a nawet niejednokrotnie bezczelnie komunistyczne. 
Nie wiem czy tylko ja, czy ktoś jeszcze z was, w pewnym momencie zacząłem myśleć, że po prostu jestem jakiś głupszy, że my prawicowcy jesteśmy mniej poradni życiowo, mamy niższe IQ itd. Może trzeba by było marksistom zaufać, oddać swoją przyszłość bardziej postępowym ludziom, bo więcej od nas zarabiają, są lepiej wykształceni, ładniejsi, uśmiechnięci bardziej błyskotliwi i lepiej wiedzą co nam jest potrzebne w życiu do szczęścia. 
Żyłem z tą myślą, dopóki nie przekonałem się na własnej skórze, jak działa lewicowy ostracyzm.  Pracując w usługach, przekonywałem się w ciągu ostatnich lat bardzo niemiłosiernie, jak traktowane są moje przejawy patriotyzmu, katolicyzmu oraz wolnościowych poglądów. Prawie każdy klient, który dowiaduje się o moich przekonaniach, kończy ze mną współpracę. Oczywiście pod innymi pretekstami, tylko nie tym prawdziwym. Dopóki trzymam przysłowiowy "dziób na kłódkę", nie mam żadnych problemów z klientami. Wniosek nasuwa mi się jeden; marksiści trzymają kapitał i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie wolno im nawet złotówki oddać swoim niewolnikom, bo ci odrąbią im głowy. 
Walczmy z nimi co najmniej tak, jak oni walczą z nami. Trzymajmy sztamę ze swoimi i nie wchodźmy we współpracę z komuchami. Musimy się bogacić, ani grosza złu nie dawać. Każda złotówka dla marksisty, to złotówka w plecy dla Polski bo zaufajcie mi przyjaciele Katolicy, ta złotówka nigdy do was nie wróci. 
Powinniśmy po cichu, sukcesywnie,  pomnażać majątki, traktować marksistów, jak Hitlerowców, którzy naszych dziadków mordowali(broń Boże na głos nikomu tego nie powtarzać) bo oni nie ciała, ale nasze dusze i naszych dzieci mordują. Bogaćmy się i rośnijmy w siłę w zaciszu własnych domów. Nie rozpętujmy otwartej wojny, bo nas stłamszą lecz powoli z Bożą pomocą, skromnością, mądrością, i miłością budujmy silny Kościół i Polskę, a kiedy będziemy już na tyle silni, by stanąć z nimi w szranki, uderzymy medialnie i na wszystkich frontach tak, że odzyskamy nasz kraj, w którym chcemy mieć po prostu ciszę i święty spokój dla rodziny, do modlitwy oraz Mszy Świętej Amen.

Komentarze