Nie za bardzo rozumiem tzw. śluby jednostronne, czyli jak jedno z małżonków jest niekatolikiem. Czy to wynalazek posoborowy czy był już wcześniej , co mówi tradycja kościoła ? Sama nazwa już jest podejrzana. Czy w ogóle Katolik powinien w czymś takim uczestniczyć jako gość. Troche mało wesoła impreza, zwłaszcza jeżeli zdarzy się w najbliższej rodzinie. Co o tym sadzicie ?
Komentarze
Mam takie same odczucia. Naiwne i nieodpowiedzialne śluby według mnie głównie kobiet wierzących z niewierzącymi lewicowymi facetami o dobrym statusie materialnym. Kobiety te stopniowo tracą zainteresowanie wartościami, zaczynają wątpić i ostatecznie wychowują dzieci we wrogim kościele środowisku.
Jeśli słuchasz Sprawek okiem katolika, to w zeszłym tygodniu albo dwa tygodnie temu Dawid czytał na ten temat z Katechizmu według Summy św. Tomasza.
Musiałem przeoczyć , kiedy to dokładnie było ?
Musiałam to sprawdzić, proszę sprawdzić 27 września lub wcześniej/później.
Byłem kiedyś na takim "ślubie" zapamiętałem to jako bardzo smutne wydarzenie.