Dziękuję za przepis, w którym zawarte są wskazówki mówiące o tym, co należy czynić, aby stać się dzieckiem Bożym. Artykuł podzieliłabym na dwie części. Pierwsza część wymaga zredagowania, bo sporo w niej błędów, druga z polotem i czyta się lepiej. Pozdrawiam Katarzyna
W trzecim akapicie warto zmienić tą łączącą ich opresję, na tę łączącą ich opresję.
Dzień dobry, nie mam pytania, jedynie refleksję. Napisał Pan z pewnym dającym się zauważyć oburzeniem, że dziecko może nie zdać do klasy pierwszej. Wydaje mi się, że do niedawna było tak, że dziecko, owszem, mogło dostać opinię jakoby zalecane jest pozostanie jeszcze jeden rok w zerówce, ale jeśli rodzic uważał inaczej, to i tak potomek szedł do pierwszej klasy. Możliwe, że teraz jest inaczej. Nie mniej jednak jestem jak najbardziej za tym, aby dziecko, które jest emocjonalnie nie dorosłe do przejścia dalej pozostawić w zerówce, jeśli potrzebuje spędzić więcej czasu na dywanie niż w ławce, itd, to dlaczego nie? Nie chodzi przecież o wstyd dla rodzica, ale dobro dziecka. Pisze Pan też, że prace domowe w domu, jakieś szlaczki itp. to przesada. I tego toku myślenia nie rozumiem. Owszem, jeśli byłoby tak, że rodzic dba o grafomotorykę dziecka, jego rozwój manualny, koncentrację itd. to nie widzę potrzeby zadawania roboty do domu. Z obserwacji jednak wiemy, że jeśli nie ma konkretu w postaci zadania, to wszystko się rozmywa, wielu rodziców daruje sobie jakiekolwiek prace z dzieckiem, czuje się też bezradnych w kwestiach rozwoju. Nie wiem, czy orientuje się Pan, jak mocno pisanie, rysowanie itd. stymulują mózg. Obecny zakaz prac domowych na przykład, skutkuje tym, że dzieci niczego nie robią, zresztą chyba konsekwencje wszyscy już dostrzegamy. Co do samej edukacji domowej jestem jak najbardziej za. Jestem też za starą szkołą polską, bez tych wszystkich udziwnień w szkole, które mają sprawić, że dziecko ma przede wszystkim fajnie się tam czuć i fajnie spędzać czas. Zapomniano od jakiegoś czasu o aspekcie edukacyjnym, duchu nauki, wiedzy. Teraz organizuje się dni misia, fisia i innego isia. A idzie przecież o rozwój intelektualny przede wszystkim. Można by tak dłużej, ale pora kończyć, Przepraszam, że odbiegłam od tematu. Powodzenia na polu edukacji, wychowania i życzę Bożego błogosławieństwa dla Pana i Pańskiej rodziny.