KTO ZOSTAŁ STWORZONY DLA KOGO?

17.06.2025

Stając przed zadaniem wyboru tematu kolejnej rozprawki mam świadomość, że z każdym dniem rośnie odległość od ostatniej rozprawki o wychowaniu dzieci, a przecież tę tematykę rozpoczęliśmy i jest wskazane, aby ją kontynuować. Jest jednak pewna niewidzialna przeszkoda, która nie pozwala mi posuwać się naprzód i dziś, choć z niejakim oporem, może nawet strachem, postanowiłem ją raz na zawsze pokonać.

Jaka to przeszkoda? Ano stres przed mówieniem kobietom i mężczyznom o relacjach damsko-męskich. Już wychowanie dzieci jest tematem tak w XXI wieku zakłamanym, że ten temat powodował u mnie tremę jak przed maturą, czy może lekki stres jak przed wyrwaniem zęba. Narosło bowiem tyle fałszu w ludzkich wyobrażeniach i przekonaniach, że potrzeba siły, aby się z tym tematem mierzyć. Z relacjami damsko-męskimi jest podobnie, ale trzy razy mocniej. Dlatego najpierw chciałem podejść do tematu "łatwiejszego", jakim jest wychowanie, a tamto pozostawić na kiedyś. A dziś już wiem, że to błąd rozumowy. Na wychowanie dzieci składają się: formowanie zachowań, katechizacja, system zachęt i kar, rozmowy.

Ale przed tym wszystkim jest... przykład. Dzieci bardziej uczą się naśladując niż wykonując instrukcje. Leniwy rodzic może użyć wszystkich technik by wychować pracowite potomstwo, ale raczej skazane to będzie na porażkę, podczas gdy pracowity rodzic, jeżeli tylko będzie pozwalał dziecku się obserwować, być może w ogóle nie będzie musiał zaprzątać sobie głowy tym jak mówić dziecku o pracowitości. Skoro zatem przykład jest ważniejszy niż wychowanie za pomocą słów, oczywistym staje się, że temat relacji damsko-męskich jest pierwotny względem wychowania i że mój sprytny plan, który miał oszczędzić mi mówienia o temacie, który poruszać się obawiam, spalił na panewce.

Synowie obserwują ojców. Córki obserwują matki. Męskość ojca i kobiecość matki realizują się przede wszystkim w ich wzajemnej relacji. Zatem relacja małżonków to lwia część wychowania. Ktoś mądrzejszy musiałby ustalić jak duża, według mnie jest to około 80%. Pozostałe 20% to aktywne formowanie synów i córek. Relacja małżonków. Cóż za stres o tym mówić. Ale skoro obiecałem tematykę wychowania, a spełnienie tej obietnicy jest niemożliwe bez rozpoczęcia od spraw damsko-męskich, czas wreszcie zerwać ten plaster. Odkłamujmy wszystko, czego rewolucja uczy nas od kilkudziesięciu lat i róbmy to od razu z grubej rury.

Drodzy Panowie i drogie Panie. Proszę o spokojne i wyważone komentarze na temat kilku pytań, które za chwilę zadam. Proszę nie rzucać telefonem w ścianę, gdyż będzie to działanie przeciwskuteczne. Pytania brzmią: czy zgadzasz się moja Droga Czytelniczko i Mój Drogi Czytelniku, że kobieta została stworzona dla mężczyzny, a mężczyzna nie został stworzony dla kobiety? Czy zgadasz się z tym, że mężczyzna jest chlubą Boga, a kobieta jest chlubą mężczyzny? Czy zgadzasz się, że głową rodziny jest mężczyzna i że kobieta musi słuchać mężczyzny, a mężczyzna nie musi słuchać kobiety?

Z tego miejsca przypominam, że to tylko pytania, nie ma potrzeby krzyczeć na ekran. Nie było moim marzeniem poruszać tej tematyki, ale bez tego nie pójdę do przodu z tematem wychowania dzieci. Proszę o zrozumienie. I o wyważone komentarze...

Komentarze