Myślę że dobro małżonka jest rzeczą podstawową. Nie wiem z czym Pan Dawidzie się nie zgadza? Czy mamy być dobrzy dla swoich małżonków opcjonalnie?:) Niestety czasem posiadnie potomstwa nie jest możliwe, nawet jeśli chodzi o adopcje - jest więcej rodzin czekających na dziecko niż dzieci które są kwalifikowane do adopcji. Nie wszystkie dzieci z domu dziecka można zaadoptować. Po drugie. Też trzeba być niemalże nieskazitelnym małżeństwem żeby zostać rodzicami adopcyjnymi. Uwaga! Małżeństwo wtedy małżeństwo ma jak najbardziej sens przed Bogiem. Dobro małżonków jest celem bo mamy się przez tą służbę zbawić. Zbawienie jest dobre!
Myślę że dobro małżonka jest rzeczą podstawową. Nie wiem z czym Pan Dawidzie się nie zgadza? Czy mamy być dobrzy dla swoich małżonków opcjonalnie?:) Niestety czasem posiadnie potomstwa nie jest możliwe, nawet jeśli chodzi o adopcje - jest więcej rodzin czekających na dziecko niż dzieci które są kwalifikowane do adopcji. Nie wszystkie dzieci z domu dziecka można zaadoptować. Po drugie. Też trzeba być niemalże nieskazitelnym małżeństwem żeby zostać rodzicami adopcyjnymi. Uwaga! Małżeństwo wtedy małżeństwo ma jak najbardziej sens przed Bogiem. Dobro małżonków jest celem bo mamy się przez tą służbę zbawić. Zbawienie jest dobre!