Kuluarowa oferta dla pana Brauna

W rozmowie z redaktorem naczelnym tygodnika „Najwyższy CZAS!” Tomaszem Sommerem, Grzegorz Braun zdradził, że dotarła do niego pewna oferta od ludzi z zaplecza Karola Nawrockiego. W filmie na YouTube pt. „Grzegorza Braun: ostrzegam Siemoniaka” prezes Konfederacji korony Polskiej powiedział:

„Trwają jakieś tam zakulisowe podchody, przez umyślnych – mogę to tutaj zdradzić, bo żadna to tajemnica, ponieważ wieść kilkoma rożnymi kanałami została puszczona przez umyślnych. Mianowicie jakieś bliżej niesprecyzowane ośrodki władzy, czy opinii, z zaplecza Karola Nawrockiego, obiecują darować mnie życie. Mianowicie obiecują mi – uwaga – ułaskawienie

To jest dość smutny sygnał świadczący o tym, że to są ludzie, którzy uporczywie sądzą innych po sobie. I sądzą zatem, że polityka, którą tutaj my, Konfederacja Korony Polskiej, uprawiamy, i ja osobiście jako kandydat na prezydenta wysunięty przez tę partię i szeroki front gaśnicowy, oni sądzą, że my politykujemy ściśle transakcyjnie, że tak jak inni układamy sobie jakiś listy ewentualnych osobistych satysfakcji i profitów, które można by odnieść ze sprzedania się tanio, w tym czy innym rozdaniu. 

To jest taki komunikat, który prawackiemu audytorium powinien dawać taki sygnał trzeźwiący. To znaczy, że reasumpcje po stronie obozu jeszcze 1,5 roku temu rządzącego, nie poszły zbyt daleko. One poszły tylko tak daleko, żeby oferować mi jakieś Niderlandy, i to tak skromnie skonkretyzowane, że mianowicie, gdyby Karol Nawrocki został prezydentem, to on mnie ułaskawi. 

Ja nie drążą tego tematu, bo ironia tej sytuacji, taka groteska nawet w tym, że nie ma mnie jeszcze z czego ułaskawiać. Żadna prokuratura nie wysmażyła jeszcze ostatecznie żadnego aktu oskarżenia, który mógłby być skierowany do ja kogokolwiek sądu. To są wszystko sądy i lincze medialne, to są wyroki śmierci co najmniej cywilne, ale miotane na Twitterze, nie mające żadnych podstaw prawnych. Czyżby zatem zaplecze Karola Nawrockiego doradzało mu, żeby mnie ułaskawił niejako blankietowo, in blanco? Jeśli tak, to poproszę o taki blankiet do wykorzystania na następne lata. Może takie jak bloczki obiadowe były w szkole, ja będę sobie mógł urywać karteczkę i wręczać kolejnym prokuratorom.

Teraz na sekundę popadam w ton śmiertelnej powagi. Jakaś kompletna pomyłka w adresie. Nie sądźcie innych po sobie i nie sądźcie, że mnie osobiście, mojej partii, moim posłom, moim przyjaciołom i współpracownikom z Komitetu Politycznego Konfederacji Korony Polskiej, nie sądźcie, że nam chodzi o cokolwiek innego poza sprawą polską i sprawą katolicką. W związku z tym, jeśli chcecie rozmawiać, to rozmawiajcie po pierwsze o poważnych sprawach, a po drugie nie będziemy się tu przecież obściskiwać po kątach i nie będziemy prowadzili jakichś negocjacji kuluarowo-kiblowych, tylko jeżeli miałoby do nich dojść, to może na przykład redakcja „Najwyższego CZASu!” będzie służyła ternem neutralnym, a my jesteśmy gotowi prowadzić takie rozmowy nawet online, na wizji” .

Redakcja Sprawek nie ma nic do dodania. Komentarz pana Grzegorza jest wystarczający.

Tagi: wybory

Komentarze