WYRZUCENIE G.BRAUNA Z KONFEDERACJI

18.01.2025

Razem z niewielkim zespołem prowadzę program Sprawki oraz tę platformę. Pracuję dość ciężko, ale wyobrażam sobie, że mniej intensywnie niż panowie Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen.

Dlaczego o tym piszę?

Ponieważ nauczyłem się, żeby najmniejszą nawet zmianę w składzie i funkcjonowaniu naszego zespołu "trawić" minimum 2 - 3 dni. Przemodlić. Obejrzeć z każdej strony. Pomyśleć o wszystkich konsekwencjach. Wynika to z licznych lekcji, których udzieliło mi życie, gdy podejmowałem decyzję od razu, będąc absolutnie przekonanym, że jest właściwa. Zero wątpliwości i wypływające z tego braku wątpliwości energia i siła. Ileż razy po dwóch - trzech dniach horyzont jakby się poszerzał i okazywało się, że ten czy ów aspekt sprawy został przeze mnie niezauważony i że, choć ciężko się do tego przyznać, gdybym o nim pomyślał, być może decyzja byłaby inna.

Czy zachęcam do odwlekania decyzji w nieskończoność? Oczywiście nie. W ten sposób nie da się sprawnie posuwać spraw do przodu. Ale 2-3 dni to nie nieskończoność.

Konfederacja Wolność i Niepodległość to organizm tysiąckrotnie bardziej złożony niż nasza mała redakcja.

Tymczasem decyzja o sądzie partyjnym i usunięciu Grzegorza Brauna została podjęta i ogłoszona światu w zasadzie tego samego dnia, gdy panowie Bosak i Mentzen dowiedzieli się o decyzji pana Brauna o starcie w wyborach.

Nikt chyba nie łudził się, że ta decyzja ich ucieszy, ale w polityce jeszcze wiele razy informacje dla nich niekorzystne spadną na nich jak grom z jasnego nieba.

Ktoś, kto chce przewodzić i budować cokolwiek trwałego, powinien mieć umiejętność wzięcia w takich sytuacjach głębszego oddechu i powstrzymania się, przynajmniej do czasu aż opadną emocje, od wiążących, nieodwracalnych decyzji. Nie mówię o braku reakcji. Można wyrazić zdziwienie, niezadowolenie, rozczarowanie itp. Ale bez wiążących decyzji.

Doradzam to w prowadzeniu każdej jednoosobowej działalności gospodarczej. Staram się tego trzymać w prowadzeniu naszego małego zespołu. I to samo doradzałbym liderom partii politycznej.

Osobiście uważam decyzję o usunięciu Grzegorza Brauna za bardzo niekorzystną dla karier politycznych obu panów oraz całego przedsięwzięcia o nazwie "Konfederacja". Ale nie o tym jest ten tekst.

Tekst jest o tym, że panowie Bosak i Mentzen musieliby nauczyć się zachowywać zimną krew. Minimum 2-3 dni przed ogłoszeniem wiążących decyzji. W innym wypadku lepiej, żeby nigdy nie mieli realnej władzy. Tam podejmowanie decyzji ad hoc jest porządane tylko wtedy gdy bezwzględnie wymuszają to na liderze okoliczności. W każdym innym przypadku taka skłonność jest zwyczajnie niebezpieczna.

Komentarze