Post od jedzenia i picia i korzyści zdrowotne.

  @Robert
06.03.2025
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Jesteśmy już po Środzie Popielcowej. 
Wielu z nas rozpoczyna  ciężką pracę, aby w sposób szczególny przeżyć okres Wielkiego Postu. W bardzo dobrym materiale zamieszczonym przez Panią Joannę można się dowiedzieć na czym Wielki Post powinien polegać i jak owocnie go przepracować:


W moim przypadku będzie to pierwszy Wielki Post w szeroko pojętej "Tradycji".  Tak naprawdę dopiero calkiem niedawno dowiedziałem się jakie były dawne zalecenia Kościoła na ten czas. Jest to kolejny element  brutalnego wybudzania "zagubionego katolika". Wciąż wiele takich rzeczy mam jeszcze do uczciwego przepracowania. Każdego dnia uświadamiam sobie to coraz bardziej. Tym razem jednak nie o tym.

Chyba się nie pomylę, że najczęstszą formą postu jest odmawianie sobie jedzenia lub picia. Taką też formę wyrzeczeń na Wielki Post praktykuję od lat. W pewnym sensie nawet ją "egoistycznie" polubiłem, bo po pierwszych tygodniach "cukrowego kaca" przychodzi czas, że znacząco poprawia się moje samopoczucie. Tak jest zawsze. Organizm w pierwszym dość trudnym okresie uwalnia się od toksyn i potem zaczyna dużo lepiej pracować. Niestety jak przystało na słabego i ułomnego człowieka zazwyczaj krótko po Wielkim Poście wracam do swoich złych przyzwyczajeń żywieniowych i stopniowo sobie coraz więcej pozwalam. To pyszne ciasto teściowej, to impreza ze znajomymi więc ciutkę więcej alkoholu, to cięższy czas, więc pozwolę sobie go "trochę" zajeść kilogramem cukierków, to lampka wieczornego winka zagryzionego czipsami z żoną. Pewnie to znacie.

Po czasach pandemicznych i wzrostu zaufania do aktualnej medycyny przeglądałem kilka ciekawych książek o zdrowiu. Jakbym miał polecić 3 uniwersalne rzeczy w celu poprawienia samopoczucia lub wyleczeniu się ze swoich dolegliwości byłyby to:

1. Odpowiednie nawadnianie organizmu.
2. Monitorowanie i utrzymywanie właściwego poziomu witaminy D.
3. ZMIANA NIEWŁAŚCIWYCH PRAKTYK ŻYWIENIOWYCH.

Chyba moim największym zdrowotnym "odkryciem" było zrozumienie, że jelita są nie tylko od trawienia i wchłaniania, ale przede wszystkim od OCZYSZCZANIA. Problem polega na tym, że ludzie nie dają jelitom na to czasu i możliwości. Współczesna medycyna od najlepszych przyjaciół ludzkości Rockefellerów tego Wam już nie powie. Świat powszechnego zalewu bezsensownego konsumcjonizmu z  ciągłym przejadaniem się niezdrowymi produktami 24/h na dobę też. 

Przy ograniczeniu jedzenia, rezygnowaniu z określonych produktów  i PRZEDE WSZYSTKIM odpowiednim oddaniu tego Panu Bogu z pewnością będą z tego wielkie korzyści duchowe.  To oczywiście jest najważniejsze i tym trzeba się wpierw w życiu kierować.

Jest też jednak bonus. Przy odpowiedniej wiedzy, w większości przypadków. będzie to też znacząca poprawa zdrowia i samopoczucia. Same plusy! Żal zatem nie skorzystać i warto wracać do tych starych praktyk zalecanych nam przez Kościół. Zwłaszcza teraz.

Życze każdemu owocnego przepracowania okresu Wielkiego Postu!








Komentarze