Czy wierzymy w tego samego Boga co Muzulmanie i Zydzi?

25.11.2024
Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drogi Panie Dawidzie,
Wracam do rozmowy ktora kilka miesiecy temu zaczalem z Panem bezposrednio, teraz przenosze na Pana prosbe tutaj.  Przepraszam za zwloke, wypadly mi w miedzyczasie wazne sprawy, a tez nie bylem pewny jak skrocic (tez na Pana prosbe) moj oryginalny wywod.
Otoz chodzi o to czy jako Katolicy wierzymy w tego samego Boga co Zydzi i Muzulmanie.  W Pana programie uslyszalem, jakis czas temu, ze nie.  Jednym z wnioskow do jakich Pana pozycja prowadzi jest to ze nie powinnismy wyznawcow tych religii nazywac naszymi "bracmi w wierze".
Otoz nie zgadzam sie ani z jednym ani z drugim.  Ze stwierdzeniem ze wierzymy w "innego" Boga zgodzilbym sie tylko przy zastrzezeniu ze te "innosc" rozumiemy nie w sensie odmiennej tozsamosci ale w sensie innosci cech przypisywanych danym obiektom.
Wezmy dla przykladu Jana Kowalskiego i jego syna Michala Kowalskiego; sa to dwie rozne (inne) osoby.
W drugim rozumieniu "innosci" mozemy powiedziec ze wyznawcy Teorii Plaskiej Ziemi i reszta swiata wierza w "inna" planete Ziemie, w sensie innych i sprzecznych ze soba cech (bo Ziemia nie moze byc jednoczesnie plaska i kulista), mimo ze w sensie scislym mowa jest o tym samym obiekcie:  o planecie po ktorej chodza ci ktorzy wierza w plaska Ziemie i ci ktorzy wierza ze jest ona kulista.  Jedni i drudzy mowia o tym samym obiekcie, ale przypisuja mu rozne cechy.
W tym drugim sensie, moim zdaniem, Blaise Pascal zakrzyknal "Bog Abrahama, Izaaka i Jakuba a nie Bog filozofow i uczonych", zdajac sobie jednoczesnie sprawe z tego ze filozofowie studiuja tego samego Boga w ktorego wierzyli Patriarchowie Starego Testamentu, niemniej maja o nim znacznie ubozsze wyobrazenie od tego ktore mieli Patriarchowie.
Jesli Pan twierdzi ze wierzymy w innego Boga niz Muzulmanie czy Zydzi, w sensie innego wyobrazenia o w gruncie rzeczy tym samym Bogu, to zgadzam sie z Panem.  Niemniej wtedy nie rozumiem jak mozemy odmowic wyznawcom tych religii swoistego "braterstwa" w wierze z nami, Katolikami.  Wspolnota wiary w tego samego Boga (o ktorym niemniej mamy inne wyobrazenia) uprawnia nas do gloszenia braterstwa w wierze, przy jednoczesnym uznaniu tego co nas rozni.
Jesli natomiast twierdzi Pan ze Katolicy wierza w Boga ktory jest absolutnie i kategorycznie innym bytem niz obiekt wiary Zydow i Muzulmanow, to tu sie nie zgadzam.  Taka pozycja prowadzi do logicznej sprzecznosci, bo Bog jako Bog Jedyny jest, no wlasnie, jedyny, innego po prostu byc nie moze.
Bede wdzieczny za komentarz od Pana i od innych sluchaczy.  To jest telegraficzny skrot mojego znacznie dluzszego oryginalnego listu.  Jesli cos jest niejasne, chetnie rozwine przedstawione mysli.

Z Bogiem,

-Edmund Pierzchala
P.S.

Po wielu komentarzach, za ktore dziekuje, doszedlem do wniosku ze warto chyba uaktualnic oryginalny wpis.  Pewne tematy wracaja, poruszane przez rozne osoby, zamiast wiec odpowiadac szczegolowo kazdemu z osobna i po kilka razy wyjasniac w gruncie rzeczy to samo, co niestety zaczalem juz robic, chyba lepiej dodac tutaj podsumowanie i za jednym zamachem odpowiedziec bardziej szczegolowo na powtarzajace sie komentarze.

Zacznijmy od tego o co sie tutaj spieramy.  Nie spieramy sie o to czy Muzulmanie, Zydzi i Katolicy (czy Chrzescijanie w ogole) wyznaja TE SAMA czy INNA wiare.  Oczywiscie, kazda wiara (religia) jest inna, i roznice miedzy nimi sa niebagatelne.  Podobnie, nie spieramy sie o to jaka jest droga do zbawienia, bo dla wszystkich Chrzescijan jedyna droga do zbawienia jest Jezus Chrystus, Syn Bozy, Slowo Wcielone, czego ani Islam ani wiara Mojzeszowa nie uznaja.

Spieramy sie o to czy jest wspolny punkt w ktorym te trzy religie sie spotykaja, mianowicie wiara w tego samego Boga.  W pierwszej czesci wpisu juz wyjasnilem ze chodzi o tozsamosc Boga jako bytu, a nie o identyczne charakterystyki czy cechy ktore mu przypisujemy.  Otrzymalem komentarze po linii "kto nie wierzy w Jezusa Chrystusa ten wierzy w innego Boga".  Takie komentarze wskazuja na fakt ze tylko Chrzescijanstwo uznaje Jezusa jako Boga, inne religie--nie.  Z tym faktem sie zgadzam.  Tylko ze z niego jeszcze nie wynika inna tozsamosc Boga w ktorego wierza Muzulmanie czy Zydzi.

Dlaczego?

Zacznijmy od tego ze, ze wzgledu na tejemnice jaka Bog jest otoczony w naszym umysle, bardzo latwo jest nam pytanie o Boga przeslonic pytaniem o wiare w Boga.  Jakie pytanie, taka odpowiedz:  zamiast odpowiadac na pytanie o Boga, zaczynamy odpowiadac na pytanie o wiare.

Pozostanmy na chwile przy pytaniu co mozemy powiedziec o Bogu wylacznie w oparciu o rozum, bez odwolywania sie do wiary.  Zwrocmy uwage na to ze mimo iz bardzo malo mozemy o Bogu powiedziec z calkowita pewnoscia, to jednak umysl nasz nie pozostaje calkowicie bezradny w poznaniu Boga, i pewne prawdy o Nim mozemy ustalic czystym umyslem, inne prawdy natomiast tylko poprzez Objawienie i wiare.

I tak, nasza wiara w Boga jest czyms innym niz Bog, ktory jest obiektem tej wiary.  Dwie osoby moga roznic sie wiara jednoczesnie wierzac w tego samego Boga.  Z roznicy wiary nie wynika ze obiekt wiary jest inny.  Aby rozstrzygnac czy jest inny czy ten sam, trzeba postawic dodatkowe pytania.

Jak wiec mozemy ustalic tozsamosc Boga wyznawanego w roznych religiach?

Tozsamosc czlowieka mozna ustalic na przyklad poprzez odciski palcow.  Zgodnie z powszechnie przyjeta praktyka, te same odciski palcow oznaczaja tego samego czlowieka.  Jesli zostalo popelnione przestepstwo i znane sa odciski palcow sprawcy, moze sie okazac ze nic o sprawcy jeszcze nie wiemy, ale mozemy ustalic ze byl on obecny w jakims innym jeszcze miejscu jesli tam znajdziemy te same odciski.  Nie wiemy czy byl mezczyzna czy kobieta, blondynem czy brunetem, czy byl wysoki czy moze niski i szczuply.  Pytanie o tozsamosc jest niezalezne od pytan o inne cechy tego czlowieka.  Tozsamosc jest ustalona w momencie zebrania odciskow, mimo ze nic wiecej o tym czlowieku jeszcze nie wiemy.  Zalozmy ze jeden detektyw twierdzi (z jakiegokolwiek powodu) ze sprawca byl wyskokim mezczyzna i brunetem, a drugi ze byl sredniego wzrostu blondynka.  Jasne jest ze jesli obaj maja racje to mowia o innych osobach.  Jesli natomiast odciski palcow sie zgadzaja, to po prostu jeden z detektywow ma bledne wyobrazenie o sprawcy, ale w dalszym ciagu obaj mowia o tym samym czlowieku.  A jesli jest jeszcze trzeci detektyw, ktory nic nie twierdzi o sprawcy poza tym ze znalezniono jego odciski, to o jakiego sprawce mu chodzi?  Oczywiscie ze o tego samego, dopoki odciski sie zgadzaja.  Dodatkowa wiedza, poprawna czy nie, nie ma tu znaczenia w identyfikacji czlowieka dopoki mamy te same odciski palcow.

A jak mozemy ustalic tozsamosc Boga?  Wiemy ze jest On inny od domniemanych bogow poganskich, nie tylko dlatego ze tak mowi nam nasza wiara, ale tez dlatego ze bogom poganskim (ktorzy w rzeczywistosci nie istnieli) przypisywano inne cechy.  Bogow poganskich bylo rzekomo wielu, nie przypisywano im stworzenia swiata, tylko nadludzkie sily i umiejetnosci.  Kazdy z Bogow poganskich byl jednym z wielu, i choc mogly istniec hierarchie bogow mniejszych i wiekszych, nawet mniejsi bogowie w swym istnieniu nie musieli zalezec od wiekszych.

Bog w jakiego wierzymy jest Stworca, co oznacza ze wszelkie inne byty istnieja w zaleznosci od Niego.  Wg. sw. Tomasza, ktory rozszerzyl nauke Arystotelesa, Bog jest w zasadniczy sposob inny, calkowicie oddzielony od stworzenia, nie jest jednym z wielu mozliwych bytow w swojej kategorii (na modle domniemanych bogow poganskich) ale stanowi osobna kategorie bytu, osobny rodzaj, i jest on jedynym przedstawicielem tego rodzaju.  W dodatku, Bog ma w Sobie samym racje swojego wlasnego istnienia (aseitas).  Bog nie tylko istnieje, ale jest On istota, esencja wszelkiego istnienia:  ipsum esse subsistens.

Tyle mozna powiedziec o Bogu w oparciu wylacznie o rozum.  Nie wiadomo tu jeszcze nic o tym ze Bog jest w trzech Osobach o tej samej naturze.  Dopiero wiara chrzescijanska, oparta na Objawieniu, mowi nam o tym.  Niepelne rozumienie Boga oparte wylacznie na rozumie nie jest z Bogiem w Trojcy Jedynym sprzeczne, jest ono po prostu niekompletne.  Jaki jest pozytek z takich rozwazan opartych wylacznie na rozumie?

Taki ze mozemy ustalic "odciski palcow" Boga: tym co wyroznia Boga sposrod wszystkich innych bytow, jest to ze jest On nie-stworzony i ma racje swojego istnienia w samym Sobie.  Jest tez Jedyny w swoim rodzaju, nie ma innego o tych samych charakterystykach, i byc nie moze, bo moze byc tylko jeden Bog Stworca wszystkiego co istnieje, ktory swoje wlasne istnienie zawdziecza wylacznie Sobie.  Dwa takie byty musialyby byc zalezne od siebie, co byloby logiczna sprzecznoscia.  Bog Jedyny jest wiec jedyny i unikalny.  I to sa wlasnie "odciski palcow" ktore nam pomoga ustalic czy nasze trzy religie wyznaja tego samego czy innego Boga.

Na poczatek, zaden z bogow poganskich nie ma cech ktore przypisujemy Bogu Stworcy, Bogu Jedynemu.  Zaden z aniolow, upadlych czy nie, nie ma cech ktore przypisujemy Bogu.  Jesli ktos wiec twierdzi ze wyznaje wiare w Szatana (tak jak wspolczesne ruchy satanistyczne) to koniec dyskusji, wiemy ze ten czlowiek nie wierzy w Boga, i nie ma co do tego najmniejszej watpliwosci.  Zarowno jego wiara jak i jej obiekt sa bez watpienia rozne od naszej wiary i Boga.

A jesli ktos twierdzi ze wierzy w Boga ktory jest Jedyny w sensie ze nie moze byc innego podobnego do Niego, ze ten Bog jest Stworca, praprzyczyna wszelkiego istnienia, a sam od zadnego innego bytu nie zalezy w swoim istnieniu, bo jest sam zrodlem swego istnienia?

To jest sytuacja w ktorej zidentyfikowalismy "odciski palcow" Boga i nie pozostaje nam nic innego jak tylko przyjac ze ten czlowiek wierzy w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, Boga Prorokow Starego Testamentu i do tego Boga o ktorym my Katolicy wiemy ze jest w Trojcy Jedyny, mimo ze Trojcy ten czlowiek moze nie uznaje.  Tak jak detektywi moga sie spierac czy sprawca byl blondynem czy brunetem, dopoki odciski palcow sie zgadzaja jest to ten sam sprawca.

Tego samego Boga dyskutowali starozytni Grecy, na czele z Arystotelesem, rozprawiali o nim wylacznie droga rozumowa, i nie mieli pojecia ze Bog jest Trojca, ze przyjdzie na swiat Jego Syn, Slowo Wcielone, itd.  Dyskutowali o Bogu wylacznie w oparciu o rozum, i to co mogli o Bogu powiedziec bylo bardzo, bardzo ograniczone, ale odnosilo sie to do tego samego Boga ktory objawil sie Abrahamowi i innym Prorokom zydowskim, i ktory obiecal poslac nam swego Syna.

Zydzi Starego Testamentu oczywiscie wierzyli w tego samego Boga co my i inni Chrzescijanie, tylko znow, wiedzieli o Nim mniej niz my.

Kiedy Jezus przyszedl i objawil nam prawde o Slowie Wcielonym, a wiec takze o Trojcy Swietej, wielu Zydow nie przyjelo nowej nauki.  Jaka w ten sposob zaciagneli wine jest nieistotne dla naszych rozwazan.  Czy przestali wierzyc w Boga Jedynego?  Zaczeli wierzyc w jakis inny byt, istniejacy badz domniemany?  W Baala, Lucyfera, Jowisza, Zeusa czy Kriszne?  Nonsens, pozostali w swej starotestamentowej wierze, i dlatego w ciagu wiekow odnosilismy sie do Zydow jako wyznawcow religii Mojzeszowej.  Co rabini odrzucili czy znieksztalcili, co mowi Talmud jest nieistotne, dopoki wiara ktora wyznaja jest wiara w Boga Abrahama.  Jest to ten sam Bog w ktorego my wierzymy, ale oczywiscie ich wiara teraz rozni sie od naszej bo odrzucili Jezusa.  Jest to ten sam Bog bo ma te same "odciski palcow", bo jest Bogiem Stworca ktory ma racje swego istnienia w samym Sobie.  Ich wiara jest miejscami bledna (falszywa) ale jest to bez watpienia wiara w tego samego Boga.  Inna wiara, ten sam Bog.

Na poczatku 16. rozdzialu Ewangelii sw. Jana czytamy: To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.

Bedzie sadzil, aczkolwiek blednie, ze oddaje czesc Bogu.  Jakiemu Bogu?  Oczywiscie ze temu samemu ktorego czczono w Swiatyni w Jerozolimie.  Warto tez spojrzec na nastepny werset:  Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie.  Zdawaloby sie ze te slowa swiadcza o wyznaniu innego Boga.  Nie, bo gdyby tak bylo, ten falszywy bog bylby nazwany po imieniu.  Kiedy Zydzi oskarzali Jezusa ze dziala moca Lucyfera, nazwali go wprost, i nie bylo watpliwosci o co Go oskarzaja.  Gdziekolwiek Pismo Swiete mowi o wierze w falszywego boga czy bogow, mowi to wprost.  "Nie poznali Boga" w J 16,3 oznacza ze Zydzi nie rozpoznali prawdy objawionej o Jezusie, ktora pochodzi od Boga, i nie poznali prawdziwej natury Boga ktory objawil sie przez Jezusa, ale utkneli na etapie objawien Starego Testamentu.  Inna wiara, ten sam Bog.

Islam:
Na tej stronie do ktorej link uzyczyl mi jeden z komentujacych, jest wyrazne stwierdzenie ze Allah jest Bogiem ktory w swym istnieniu jest zalezny wylacznie od Siebie, ze jest Bogiem Jedynym.  A wiec mamy odciski palcow i dalsza dyskusja jest zbedna.  Allah jest arabskim slowem ktore my tlumaczymy jako Bog.

Allah ... is a proper name applied to the Being Who exists necessarily, by Himself

Allah ... jest imieniem wlasnym ktore stosuje sie do Bytu ktory istnieje z koniecznosci, z wlasnej mocy

Moje tlumaczenie jest moze nienajlepsze, ale oryginalne sformulowanie po angielsku nie pozostawia cienia watpliwosci.  Znalezlismy "odciski palcow" Boga ktorego rozwazal Arystoteles a za nim sw. Tomasz, Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.  My tez wiemy przez wiare ze jest to Bog w Trojcy Jedyny, czego Muzulmanie nie wiedza, ale to nie zmienia tozsamosci Boga.

A wiec inna wiara, zarowno Zydow jak i Muzulmanow, ale ten sam Bog.

Na marginesie dodam tylko ze Islam jest skomplikowany, pogmatwany i wydaje sie ze wewnetrznie sprzeczny, do tego nie ma Magisterium, a wiec trudno moze jest rozstrzygnac co jest "prawdziwa" wiara islamska a co nie jest.  Ja tu przyjmuje to co wiekszosc wspolczesnych Muzulmanow uznaje.  Podobnie Zydzi maja dzis rozne odlamy, ale wszyscy wyznaja wiare w Boga ktory objawil sie Abrahamowi.  Inne wierzenia i praktyki roznych odlamow Judaizmu nie przecza temu.

Dziekuje za uwage i za dyskusje.

Z Bogiem.

Komentarze