Czy też tak macie?

  @julia
01.07.2025

Szczęść Boże!

W skrócie przedstawię sytuację w jakiej obecnie się znajduję. Od marca zaczęłam uczęszczać na mszę świętą do bractwa sw. Piusa X z moim chłopakiem. Poznajemy tradycje katolicką, czytamy przedsoborowe książki, ogólnie poznajemy prawdę o kościele.

Niestety, moja mama bardzo krytykuje bractwo i moja decyzję, mówiąc że to jest sekta i mój chłopak na pewno mnie do tego namówił (oczywiście to nieprawda). Przez to zmieniła zupełnie o nim zdanie i w skrócie uważa że odciągnął mnie od kościoła... Mama próbuje mnie namawiać (łagodnie pisząc) do porzucenia bractwa lub przeciągnięcia chłopaka do "normalnego" kościoła.

Już nie ma spotkania z nią bez jej monologu pełnego manipulacji i po drugie braku wiedzy o bractwie.

Niestety do mojej mamy nic nie dociera - nie chce czytać lub oglądać materiałów mówiących co to jest bractwo, bo jak to ona mówi " jest wierna swojemu kościołowi" i nigdy go nie zdradzi.

Mama dowiedziawszy się, że chcemy się pobrać przy obecności kapłana z bractwa,

oznajmiła mi że nie pobłogosławi nas w dniu ślubu i że to będzie wstyd w rodzinie (w wielkim skrócie).

To mnie bardzo zabolało. 

Przez to w głowie mam pełno obaw o przyszłość (co nie pomaga w budowaniu związku).

Proszę o rady do owej sytuacji oraz modlitwę ✝️

Zastanawiam się również czy Wy drodzy sprawkowicze też macie podobne konflikty w rodzinie z powodu przylgnięcia do tradycji.

Komentarze