nie sądzę, żeby taka kontr deklaracja była sensowna. Co tu deklarować? Że się jest katolikiem? I robić jakiś casting na znanego, prawowiernego katolika...? Może raczej wprowadzić zwyczaj potwierdzania przy każdej okazji, że jesteśmy za Bożym Narodzeniem. Takie hasło, zawołanie: "Hej! O! zapomniałabym - jestem za Bożym Narodzeniem!" ; "Do widzenia. I wiesz - jestem za Bożym Narodzeniem"
polecam krótki komentarz p. Mariusza Dzierżawskiego: https://dorzeczy.pl/opinie/681586/dzierzawski-chanuka-katolicy-i-talmudysci.html
świetnie podsumował dzisiaj w Do Rzeczy pan Mariusz Dzierżawski całą sprawę: https://dorzeczy.pl/opinie/681586/dzierzawski-chanuka-katolicy-i-talmudysci.html "Świątynia została zniszczona, więc trudno aby cieszyli z jej oczyszczenia. Dzisiejszy sens jest metaforyczny i bardzo prawdopodobne, że dotyczy oczyszczenia świata z politeizmu. O jaki politeizm chodzi? Z pewnością nie o nieistniejący kult Zeusa. Co dla talmudystów jest dzisiaj największym zgorszeniem? Chrześcijaństwo, które talmudyści oskarżają o politeizm. (...) Narzuca się wniosek, że talmudystom chodzi o oczyszczenie świata z chrześcijaństwa. Promocja Chanuki przez katolików wydaje się w tej sytuacji daleko idącą naiwnością. Delikatnie rzecz ujmując." No i trzeba zapamiętać tą akcję i te nazwiska - ku ich hańbie!
Ja szukam wiadomości w internetowym kanale i tygodniku Do rzeczy, a na YT słucham komentarzy Ziemkiewicza, Lisickiego, Cejrowskiego, Pitonia, Otoki-Frąckiewicza. Zaglądam też na kanał PCH24, dobre są komentarze na kanale Ja katolik extra. Kanał Chrobry Szlak z audycją Komentarz narodowy też jest dobry. I to mi wystarcza aż w nadmiarze.
Ilustrowany Leksykon Symbli ks. Zwolińskiego podaje, że jednorożec jest symbolem wolności seksualnej i rozwiązłości. Jest też rozpowszechniony wśród zwolenników New Age i feministek. Połączenie dwóch rogów w jeden oznacza usunięcie różnic między mężczyznami i kobietami. Dawniej wierzono, że róg tego fantastycznego stworzenia ma siłę i moc magiczną, oczyszcza ze wszystkiego, czego człowiek dotknął, jest panaceum na wszystkie choroby i trucizny. Dlatego przez pewien czas był symbolem samego Chrystusa oraz NMP. Wg opisu da Vinci odnośnie jego szkicu Dama z jednorożcem, jest to stworzenie dzikie, okrutne, które nie potrafi się kontrolować. Łagodnieje tylko w obecności dziewicy i wtedy zasypia z głową na jej kolanach. Tyle ks. Zwoliński
Może warto podać link i godzinę Mszy św. nadawanej na YT w niedzielę z Warszawy. Czasem będąc zwłaszcza w odległym miejscu można w czasie rzeczywistym chociaż tak uczestniczyć. Może też warto byłoby rozbudować informację o kaplicach dodając zdjęcia i krótki opis. Tak dla zobrazowania tych naszych "garażowych" kaplic - to pokazuje inicjatywę, moim zdaniem byłoby to motywujące, w jakich warunkach staramy się modlić.
W nawale czasu wybieram tylko informacje od księży tradycjonalistów, bo jakoś nie mogę zdobyć się na zaufanie do księży, którzy przecież mają obowiązek szukać prawdy i kierować się rozumem - więc na logikę - rzetelni i uczciwi powinni dojść do Tradycji. Czasem słuchałam o. Strumiłowskiego, naprawdę ma dobre przemyślenia, ale od kiedy zobaczyłam nagranie z jego kazania, które głosił na tle posoborowego stołu, to... no już nie. Pochwala Tradycję i odprawia novusa...? No to się kłóci w podstawach...
Dezynfekcja jak najbardziej OK, i to najlepiej wodą święconą - może niekoniecznie w ochronnych kombinezonach wówczas, ale z innymi symbolami - dlaczego nie?
Mój wnuk jest zafascynowany sagą o Harrym Potterze. Ja przeczytałam te książki i prawdę mówiąc widzę tam dużo pozytywnych stron. Najważniejsza jest miłość, co podkreśla się w wielu miejscach, przyjaźń, lojalność, odwaga podążania za dobrem i prawdą - wiele takich cech bardzo cennych. Te różdżki i czary to na mnie robią wrażenie gadżetów, Ale, jak przy różnych informacjach i filmach oglądanych z dziećmi - trzeba rozmawiać, pokazywać zagrożenia i podkreślać dobre przesłania. Myślę, że krytyka tej sagi wynika tez z nieznajomości treści. Jeden z księży na moje pytania o Harrego Pootera powiedział, że przecież dyrektor Hogwartu Dumbledore był homoseksualistą... No nie było nic na ten temat... W ogóle wątek seksualny sensu stricto tam nie istnieje, a zakochanie nastolatków przedstawione jest bardzo dowcipnie. Ja nie widzę w tej książce zagrożenia. Oficjalnie indeks ksiąg zakazanych już nie istnieje, a gdyby istniał, to co z bajkami braci Grimm, z wieloma klasycznymi baśniami...? Prawdę mówiąc - ja lubię tą sagę i dużo o niej rozmawiam z wnukiem.