Grupa polityków, naukowców i publicystów związanych ze środowiskami prawicowymi i katolickimi wystosowała "Apel Szesnastu", który można określić inaczej mianem "Apelu Szabesgojów".
W związku z pojawiającymi się coraz częściej - według nich:
"próbami szerzenia wrogości w relacjach chrześcijańsko-żydowskich",
czego przykładem według sygnatariuszy jest akcja billboardowa:
"Chanuka czy Boże Narodzenie"
autorstwa polskiego posła do Parlamentu Europejskiego, pana Grzegorza Brauna, poczuli się oni:
"w obowiązku przypomnieć parę podstawowych faktów religijnych i historycznych".
I tak wśród "faktów religijnych" podano nieprawdziwą informację, jakoby Chanukę obchodził sam Nasz Pan Jezus Chrystus. Z kolei "gesty życzliwości okazywane dziś niewielkiej polskiej społeczności żydowskiej" oraz "znaki szacunku dla kultury żydowskiej" mają być "wyrazem czci dla naszej wspólnej wielowiekowej historii" i "wypełnieniem tragicznej wyrwy, powstałej w wyniku utraty niepodległości przez Polskę i niemieckiej okupacji".
Pod listem podpisali się m. in. profesorowie Sławomir Cenckiewicz, Andrzej Nowak i Jacek Kowalski, dr Paweł Milcarek, były marszałek sejmu Marek Jurek czy red. Łukasz Warzecha.
Temat ten szerzej omówiony zostanie w dzisiejszych Sprawkach Wieczorem.
Komentarze
Z listu 16: "Żydzi praktykując swą religię pozostają świadkami Prawdy chrześcijaństwa". Już w starożytności chrześcijańskiej zwłaszcza Orygenes i św. Augustyn wskazywali, że Żydzi praktykujący judaizm rabiniczny mimowolnie są świadkami prawdziwości chrześcijaństwa. Zatwardziałość Żydów potwierdza wiarygodność proroctw wypełnionych w Chrystusie, który przyszedł do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Również św. Tomasz z Akwinu wskazywał na miejsce pobiblijnych Żydów w Bożym planie zbawienia, a także na to, że ich obecność i obrzędy powinno się tolerować, ponieważ potwierdzają prawdę wiary chrześcijańskiej.
św. Tomasz, Summa Teologii, II-II, q. 10, a. 11: „Tak więc, choć niewierzący grzeszą swoimi obrzędami, można to tolerować: albo ze względu na jakieś stąd spodziewane dobro, albo ze względu na jakieś zło, którego chce się uniknąć. Z tego np. że Żydzi sprawują swoje obrzędy, w których ongiś była wyrażona ta prawda wiary, którą obecnie wyznajemy ma ten dobry skutek, że od nieprzyjaciół mamy świadectwo dla wiary naszej, że jakby w wyobrażeniu mamy przedstawione to w co wierzymy; dlatego też toleruje się ich obrządki”.
św. Augustyn, Objaśnienia psalmów, Ps 58-77, PSP, s. 19-21: "Nie zabijesz ich, ażeby Nie zapomnieli Prawa Twego". Tych moich nieprzyjaciół, tych samych, którzy mnie zabili, Nie zabijaj. Niech pozostanie naród żydowski. Oczywiście został pokonany przez Rzymian, miasto ich zniszczone, nie są dopuszczani Żydzi do swojego miasta, A jednak istnieją. (...) Czy kto jeszcze w Imperium Rzymskim rozróżnia, jakie są narody, skoro wszyscy stali się Rzymianami i tak się nazywają? Żydzi wszakże noszą znak. (...) Nie bez przyczyny Kainowi, który zabił swego brata, Bóg umieścił znak, żeby ktoś go nie zabił (Rdz 4, 15). Ten znak noszą Żydzi. Ściśle przestrzegają zasad swego prawa. Dokonują obrzezania, przestrzegają szabatu, spożywają paschę, jedzą przaśny chleb. Istnieją zatem Żydzi, nie zabija się ich, są potrzebni narodom wierzącym. Dlaczego? Żeby nam pokazał na naszych nieprzyjaciołach swoje miłosierdzie. "Bóg mój okazał mi na nieprzyjaciołach moich". Na odciętych gałęziach zaszczepiwszy dziczkę, okazał swoje miłosierdzie. Oto gdzie leżą dawniej pyszni, oto gdzieś ty przedtem leżący został zaszczepiony. Ty też się nie wynoś, żebyś nie zasłużył na obcięcie. (...) "Boże mój, nie zabijesz ich, ażeby nie zapomnieli Prawa Twojego", żeby naród żydowski pozostał, a dzięki temu rosła liczba chrześcijan. Z całą pewnością trwają pośród wszystkich narodów i istnieją Żydzi, i nie przestali nimi być”.
św. Augustyn, Państwo Boże, księga XVIII, rozdział XLVI, BE, s. 743: "Gdy tedy naszemu Pismu wierzyć nie chcą, ich własne Pismo, które jako ślepi czytają, na nich się spełnia. Mógłby ktoś najwyżej zarzucić, że chrześcijanie zmyślili owe o Chrystusie proroctwa Sybilli lub inne, jeśli są jakie, nie należące do narodu żydowskiego. Ale nam wystarczają tamte, które z ksiąg naszych nieprzyjaciół czerpać można i dlatego widzimy ich rozproszonych pomiędzy wszystkimi narody, dokąd tylko sięga i Kościół Chrystusowy, aby nam wszędzie świadectwem byli przez te księgi swoje, które mają i przechowują. Bo proroctwo w psalmach, przez nich także czytanych, tak tę rzecz przepowiada: „Bóg mój, miłosierdzie Jego, uprzedził mnie. Bóg mój okazał mi w nieprzyjaciołach moich, nie zabijaj ich, by kiedy nie zapomnieli prawa swego: rozprosz je w mocy twojej". I dlatego nie wygładził ich, to jest, nie zniszczył w nich tego, co ich Żydami czyni, choć przez Rzymian pokonani i uciskani byli, by snadź zapomniawszy prawa Bożego, nie utracili przez to w sobie mocy tego świadectwa, o którym mówimy. I dla tegoż samego powodu [Żydzi zostali rozproszeni], bo pozostając ze świadectwem ksiąg swoich tylko w swoim kraju, nie zaś w rozproszeniu po całym świecie, nie mogliby dawać Kościołowi, wszędy obecnemu, świadectwa proroctw swoich o Chrystusie pomiędzy wszystkimi narody".
Końcowo należy zastrzec, że w zdecydowanej większości pisarze wczesnochrześcijańscy, średniowieczni i nowożytni (wliczając Ojców i Doktorów Kościoła) rozwijali teologię zastępstwa i uważali, że judaizm rabiniczny jest religią martwą. Mimo to niektórzy z nich podkreślali fakt pozytywnego, choć osobliwego, świadectwa, jakie o prawdzie Ewangelii wciąż dają praktyki religijne sprawowane przez trwających w uporze Żydów. Otwarte jednak pozostaje pytanie, czy sygnatariusze Listu 16 dostatecznie uwzględnili specyficzne znaczenie, jakie obchodom Chanuki nadaje Chabad Lubawicz i czy to znaczenie rzeczywiście można jeszcze uznawać za wpisujące się w doktrynę o świadectwie Żydów.
świetnie podsumował dzisiaj w Do Rzeczy pan Mariusz Dzierżawski całą sprawę: https://dorzeczy.pl/opinie/681586/dzierzawski-chanuka-katolicy-i-talmudysci.html
"Świątynia została zniszczona, więc trudno aby cieszyli z jej oczyszczenia. Dzisiejszy sens jest metaforyczny i bardzo prawdopodobne, że dotyczy oczyszczenia świata z politeizmu. O jaki politeizm chodzi? Z pewnością nie o nieistniejący kult Zeusa. Co dla talmudystów jest dzisiaj największym zgorszeniem? Chrześcijaństwo, które talmudyści oskarżają o politeizm. (...) Narzuca się wniosek, że talmudystom chodzi o oczyszczenie świata z chrześcijaństwa. Promocja Chanuki przez katolików wydaje się w tej sytuacji daleko idącą naiwnością. Delikatnie rzecz ujmując." No i trzeba zapamiętać tą akcję i te nazwiska - ku ich hańbie!
Ze względów porządkowych dodaję jeszcze 2 linki, które, podobnie jak Dawid Mysior, podejmują merytoryczną polemikę z apelem:
https://teologkatolicki.blogspot.com/2025/01/chanukka-w-natarciu-manifest-szesnastu.html
https://www.magnapolonia.org/deklaracja-szesnastu-czyli-kwik-szabesgojow-nasz-komentarz/