Super, że Pan próbuje znaleźć odpowiedź na to jak działa człowiek. Jeśli jest Pan zainteresowany tematem mogę podesłać bardzo ciekawe książki. W skrócie i w dużym uproszczeniu mogę Panu powiedzieć, że każdy człowiek jest systemem samodzielnym, czyli sam pobiera energię i informacje ze środowiska oraz tę energię i informacje przetwarza, a następnie pardonez le mot wydala do otoczenia. Ze względu na taki kształt człowieka ma on swoje: a) parametry sztywne (oznacza to, że zmieniają się ale bardzo wolno i są nam „dane z góry”): - intelekt, (inteligencja - jak szybko pobieramy informacje, pojętność jak szybko zapamiętujemy, talent – jakiego rodzaju informacje najłatwiej przetwarzamy. Są to cechy rozłączne tzn. można mieć inteligencję, ale nie mieć pojętności i talentu) - dynamizm charakteru (dzieci mają nadwyżkę energetyczną, starcy mają za mało energii), - szerokość charakteru (tolerancja - określa na jakie bodźce reagujemy naturalnie, podatność – określa bodźce, na które reagujemy „po obróbce”) b) parametr elastyczny (szybko zmienny w czasie, nie jest wrodzony, ale jest najważniejszy): - motywacja – homeostat systemu wybiera takie decyzje, które są korzystne dla nas. Dzięki motywacji możemy działać we własnym interesie. Jeśli mamy samoświadomość tego jak działamy, łatwiej możemy spróbować sami się przeprogramować, uzgodnić nasz program działania z Metasystemem, czyli z panem Bogiem i pójść do nieba. Reasumując idziemy do nieba kiedy mamy odpowiednio poukładane w głowie, czego Panu i sobie życzę. Z Panem Bogiem
W tym kontekście, jak zawsze skromnie, polecam swój wpis: https://sprawki.pl/sprawki/2522-NnyWca2FtbfCi1jw
Nie da się tego youtube'a ominąć? Mailing z linkiem do Rumble? Za dużo pracy? Pewnie logistycznie niemożliwy?
Koneczny to podstawa. A zna Pan następców? Dołożyli do tego matematykę i to jest objaśnienie rzeczywistości na niesamowitym poziomie :-)
To nie jest kwestia opinii. Zostały przeprowadzone badania. Są 2 czynniki energetyczne mające wpływ na dzietność: - mieszkania, - stabilne zatrudnienie. Są to czynniki niezbędne, ale to nie one decydują czy ludzie mają dzieci, czy nie. O poziomie dzietności decyduje kultura. Jeśli jest pronatalistyczna - dzieci przedstawiane są jako inwestycja, pozytywny obraz dzieci w filmach, reklamach etc., to dzieci się rodzą. Jeśli z kultury płyną bodźce antynatalistyczne - dzieci przedstawiane jako koszt, obciążenie dla rodziców, źródło cierpień, mąk i ograniczenia wolności, to dzieci się nie rodzą. Bodźce antynatalistyczne są 4 razy bardziej skuteczne niż pronatalistyczne. Polecam przeczytać książkę pt. "Cybernetyka społeczna" i wszystko będzie jasne, jeśli chodzi o sterowanie liczbą ludności w danym społeczeństwie (systemie). http://autonom.edu.pl/publikacje/kossecki_jozef/cybernetyka_spoleczna-wyd2-ocr.pdf
Link nie działa.
Generalnie najpierw wyrabiamy w dziecku posłuszeństwo, a potem rozum/roztropność.Jeśli będzie odwrotnie, to będzie dobrze poinformowanym libkiem , który robi różne rzeczy według własnego widzimisię;-)