Szokujący jest również ekumenizm powszechny w posoborowym nauczaniu jako norma, dni judaizmu, dni islamu itp. Na jednej z ostatnich Mszy w NOM słyszałem jak ksiądz twierdził, że prawosławni chrześcijanie niczym się od nas (katolików) nie różnią
Bóg zapłać za odzew. Szukałem Pana strony, napisałem na YouTube pod jednym z filmów Sprawek okiem katolika rano i już się pojawił odnośnik, z którego skorzystam.
Korzystam z tej niewielkiej książeczki podczas Mszy cichych. Jest bardzo pomocna przy skupieniu uwagi i pokonywaniu rozproszeń, język staropolski, ale w wersji z XIXw. zatem da się zrozumieć sens.
Próbuję dodać kilka zdjęć, ale jest chyba jakiś problem techniczny lub to niemożliwe
Lich! Dobry wywiad, ale miałem wrażenie, że p. Dawid bardzo się hamował, żeby nie powiedzieć za dużo. Niepotrzebnie, uważam, p. Dawid zbyt często podkreślał, że "on tak uważa" zamiast mówić "Tradycja Kościoła tak uczy". Dobrze byłoby zacząć od herezji potępionych przez Piusa IX w Sylabus Errorum, wówczas byłoby łatwiej wybrnąć z tych pułapek dziennikarskich p. Bogdana. Nie łatwy był to wywiad, ale ostrożność p. Dawida wynikała jak sądzę, z obawy o odbiór przez widzów kanału p. Rymanowskiego...Z Panem Bogiem...
To o czym często zapominają sedewakantyści to fakt, że wszystko co się dzieje jest dopustem Bożym, choćby nie wiem jak chciało się powiedzieć "Boże czy Ty to widzisz?" Jest oczywiste, że Bóg był, jest i będzie. Pytanie co my z tym, czyli z tą smutną rzeczywistością zrobimy? Czy będziemy walczyć mądrze i godnie jak katolicy czy staniemy pod fałszywym sztandarem?
Lich! Tez miałem ten sam problem, wynikający z nadgorliwości neofity w Tradycji :) to normalne... niestety też spotykałem się z oporem...zapytałem więc księdza FSSPX poradził, że rodziny się nie nawraca...nie rozumiałem wówczas, o co chodzi, ale dziś rozumiem...mówił o tym też ks. Bańka...jak już mamy jakąś ugruntowaną wiedzę to można na zadane pytanie odpowiedzieć, ale samemu nie warto nikomu robić wykładu. Nie rzuca się pereł przed wieprze...zresztą przecież to ogromna łaska odkryć prawdę katolicką i dołączyć do Tradycji...sami nic nie możemy oprócz modlitwy...ale czy ktoś odpowie na wezwanie? Pan Jezus gdy chodził po ziemi nie raz otrzepywał kurz z sandałów i odchodził. Tak to Pan Bóg w swej mądrości przewidział żeby człowiek miał wolną wolę, że nie wolno nawet Jemu w to ingerować, a co dopiero nam? Niejeden święty Kościoła też przechodził podobne cierpienia, często bliscy stawali się prześladowcami a nawet katami...to naprawdę nie jest kwestia braku rozumu, ani argumentów ale woli...otwartości na Prawdę i chęci walki o nią, ale to samo się nie zrobi. Kris kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu, czasem ludzie muszą naprawdę sięgnąć dna żeby się odbić:) z Panem Bogiem
Wygląda to na celową propagandę na zamówienie. Jest kilka błędów, sporo naciąganych teorii i spekulacji. Znamienne, że materiał w ogóle nie krytykuje Talmudystów.