Dlaczego warto korzystać z posługi FSSPX?

19.02.2025

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


Ostatnio przeglądając ten  portal widzę, że często pojawia się na nim temat Bractwa Kapłańskiego św Piusa X. Wiele czytelników ma jakieś wątpliwości, zadaje pytania. Chciałabym tutaj opowiedzieć więc o swoich doświadczeniach z FSSPX, które mam nadzieję pomogą komuś, kto teraz zadaje sobie jeszcze wiele pytań. 


Na pierwszej Mszy Św. tradycyjnej byłam w 2016 r. FSSPX poznałam w 2018 r. Od tamtej pory przychodziłam do kaplicy Bractwa dość regularnie jednak dopiero od 2021 r. korzystam tylko i wyłącznie z posługi kapłanów FSSPX. W tym roku miną więc już 4 lata od tamtej decyzji.  Dodam, że spora część mojej rodziny rownież korzysta z sakramentów w kaplicach Bractwa. Miałam też okazję być w kilku kaplicach FSSPX za granicą. 


Skąd taka decyzja w mojej rodzinie?


Przede wszystkim ona dojrzewała. Decyzja o przejściu pod opiekę FSSPX nie pojawiła się z dnia na dzień. Szła w parze z czytaniem mądrych książek, poznawaniem Tradycji Katolickiej, historii Kościoła. Trochę to trwało, stąd rozumiem osoby, którzy nadal się wahają i przekonują. Uważam, że każdy potrzebuje czasu, jeden krótszego inny może dłuższego ale jeśli usilnie szuka Prawdy to napewno ją znajdzie. 


Poniżej postaram się wyjaśnić dlaczego ja obecnie nie widzę w swoim życiu innej możliwości niż korzystanie z posługi kapłanów FSSPX. 


FSSPX jest jedyną na ten moment tradycyjną organizacją w Kościele Katolickim, która nie poszła na kompromisy. Co za tym idzie, księża FSSPX głoszą katolicką naukę bez przeszkód, która nie jest skażona modernistycznymi błędami. Nauczają po prostu to, co Kościół zawsze nauczał aż do lat 60 XX w. Prowadzą tradycyjną katechizacje dzieci, tradycyjne nauki przedmałżeńskie (z tego co wiem ślub w ,,indulcie” wiąże się ze współczesnymi naukami w diecezji). Skoro ta właśnie tradycyjna katolicka nauka przetrwała tyle wieków to czy ona może być zła? A nawet jeśli co takiego się stało w tych latach 60, że nagle mówimy temu ,,stop’’? Dla mnie osobiście nie jest to w ogóle logiczne. 


Księża FSSPX wyrabiają wiele kilometrów tygodniowo. Są wszędzie gdzie się ludzie o nich upomną. Są prawdziwymi misjonarzami, którzy nie patrzą na swoją wygodę. Wiem, że często jest tak, że ksiądz  musi odprawić Mszę Św. w kilku kaplicach jednego dnia oddalonych od siebie. Napewno jest to trud. 


Wiele osób zarzuca Bractwu pychę i nieposłuszeństwo. Co do tego pierwszego to odpowiem krótko. Przez kilka lat uczęszczania do kościoła Bractwa nigdy się z takim zjawiskiem nie spotkałam. Podejrzewam, że osoby wysnuwające takie wnioski nigdy w Bractwie nie były ani nie posłuchały chociaż jednego kazania na YT, których jest przecież mnóstwo. 


Co do posłuszeństwa natomiast chyba każdy zdaje sobie sprawę, że w niektórych sytuacjach po prostu trzeba je wypowiedzieć. Pokazują nam to nawet przykłady świętych np. św. Katarzyny że Sieny czy św. Joanny d’Arc. Św. Paweł pisze, że trzeba być bardziej posłusznym Bogu niż ludziom i cnota posłuszeństwa stawia właśnie posłuszeństwo Bogu na pierwszym miejscu a nie ślepe podążanie za rozkazami.  Parafrazując prawo świeckie- prawo w Kościele które nie służy zbawieniu duszy nie może być stosowane. 


FSSPX nie jest sektą. Nie można mówić o sekcie, mówiąc o organizacji która jest wewnątrz Kościoła Katolickiego i posiada jurysdykcję od samego Papieża. W dodatku która sekta zachowywałaby identyczną naukę Kościoła która była nauczana przez prawie 2 tysiące lat? 


Czymś, co dla mnie jest ważne przy korzystaniu z posługi księży FSSPX to niewątpliwie ,,stabilizacja”. Nie ważne, co wydarzy się w Rzymie czy w episkopacie, Bractwo zostanie wierne katolickiej Mszy i nauce. Po letnich wydarzeniach z 2021 r. nabrało to nowego znaczenia. FSSPX jest tutaj w przewadze nad innymi tradycyjnymi zgromadzeniami działających w ramach tzw. ,,indultu” 


Teraz przejdę już do takiego bardziej ,,przyziemnego” powodu, dlaczego warto wg. mnie zacząć przychodzić do kaplic FSSPX. Widząc co dzieje się we współczesnym Kościele (zaczynając od synodu, fałszywie rozumianego ekumenizmu czy sytuacji  mających miejsce na ŚDM, arenie młodych, itp. kończąc na mszach z gitarami zamiast organów, klaskaniu na Mszy Św., spotkaniach ,,charyzmatycznych” w parafiach) zwyczajnie po ludzku nie mam ochoty na to patrzeć czy biernie uczestniczyć. Dla swojego ,,spokoju” wolę nie śledzić takich wydarzeń ponieważ jestem wrażliwą osobą, której to ,,wchodzi na głowę”. Nie chodzi tu o jakieś ,,odcinanie się” od swojej parafii czy diecezji. Po prostu chodzi o zwykłą katolicką formację o którą niestety we współczesnych strukturach często trudno. 


Czy są jakieś niedogodności wynikające z korzystania z posługi FSSPX? Oczywiście, że tak. Chociażby częsta duża odległość do kaplicy z tradycyjną Mszą Św., planowanie ewentualnych wyjazdów pod miejsca gdzie można uczestniczyć w Mszy tradycyjnej , możliwe niezrozumienie ze strony rodziny/znajomych czy księdza w kancelarii parafialnej (gdy przychodzi się np. po akt chrztu potrzebny do przyjęcia sakramentów w FSSPX). Mimo to z czystym sumieniem po kilku już latach mogę powiedzieć, że naprawdę warto! Nie ma się co bać tej decyzji ona może wyjść nam tylko na lepsze! Warto zaryzykować! Ja nie żałuję!


Kościół przeszedł już wiele kryzysów. Jestem pewna, że przejdzie i ten. 


Z Panem Bogiem. 


Komentarze