LICH! W ostatnim czasie zaintrygował mnie nieco ruch Wojowników Maryi założony przez ks. Dominika Chmielewskiego. Na pierwszy rzut oka wykonują dobrą pracę na rzecz Matki Boskiej, a Bogurodzica w wykonaniu setek mężczyzn w kościele robi wrażenie. Jednak nie daje mi spokoju pewien fakt, że za utworzeniem tegoż ruchu stoją prywatne objawienia ks. Chmielewskiego z... Medjugorie, a sami wojownicy wydaje się są święcie przekonani o prawdziwości tych objawień.
A co Wy sądzicie o Wojownikach Maryi i podobnych ruchach?
Komentarze
Każdy ma swój sensus fidei i niech z każdego kapłana wyciąga to co uzna za potrzebne do wzratstania w wierze, czy to z kapłana z tradycji czy posoborowego. Czy któremuś duchownemu udało się zjednoczyć tylu mężczyzn z różańcem w dłoni? Wg mnie to jest właśnie owoc posługi ks. Dominika który wypada mocno zaakcentować. Módlcie się za kapłanów i nowe powołania. Jakich księży wymodlicie takich macie.
Tak, ci mężczyźni z różańcem w dłoni coś pięknego. Ojcowie z synami razem się modlący. I też wywodzący się z różnych środowisk.
Moim zdaniem zachęcają do gorliwości. Ja też zawierzyłam się kiedyś Przenajświętszej Maryji i dopiero od tego momentu w ciągu kilku miesięcy pozbyłam się najgorszych moich grzechów. Mam wrażenie, że zrobiła to za mnie, ja nawet nie wysilałam się a wcześniej były nie do odparcia.
Myślę, że u nich może działać podobnie bo niektórzy wychodzą z alkoholizmu, narkomanii i stają się Wojownikami Maryji.
Jestem jedną z wielu, która ks. Dominika słuchała. Kiedyś weszłam w dyskusję z kimś w komentarzach pod nagraniem, gdzie ksiądz mówił do ludzi w bluzie, osoba ta zwróciła uwagę na brak sutanny oraz nawet koloratki. Byłam wówczas na etapie niewiedzy i broniłam ubioru księdza Dominika nie rozumiejąc zupełnie tej uwagi. Jednak zawsze coś mi tam nie pasowało, szczególnie to ile kobiet kręci się wokół tego kapłana.. i to kobiet, które są bardzo atrakcyjne i mają zwyczaj nieskromnego ubioru, nawet przy księdzu. Zawsze mnie to zastanawiało (nie insynuuję, że ksiądz ma romans, tylko, że nie przeszkadza mu ta nieskromność). Po tym jak zaczęłam wchodzić w prawdziwy katolicyzm, zobaczyłam księdza Dominika w innym świetle. A przestałam go słuchać po jednym wydarzeniu, które prowadził razem z księdzem Glasem. W Strachocinie zorganizowali mszę świętą polową, spędziła się tam masa ludzi (w tym ja), warunki były trudne bo było to lato, a przy kościółku było bardzo mało miejsca. Ludzie rozpierzchli się gdzie tylko był kawałek wolnej przestrzeni w cieniu. O ile przy ołtarzu atmosfera była wzniosła, o tyle im dalej tym gorzej. Na kocykach ludzie z psami, bawiącymi się dziećmi, watą cukrową, kiełbaską podczas rozdawania Komunii Świętej, śmiechy, rozmowy - ogólnie rzecz ujmując-piknik. Uderzyło mnie to mocno, bo jeśli ktoś przyjechał na to wydarzenie, to musiał się tym interesować, skądś się dowiedzieć o tym. I zrozumiałam wówczas, że to wszystko co dzieje się wokół księży i Glasa i Chmielewskiego jest nadmuchane. Nie wierzę, że wszyscy mają taki stosunek do Mszy Świętej, ale przekonałam się na własne oczy, że o ile mężczyźni modlą się na różańcu, to chyba już ich rodziny raczej mniej lub wcale (sądząc tylko po ich zachowaniu i stosunku do wydarzenia, w którym biorą udział). Może taki etap, może miałam pecha, ale moje zgorszenie utrzymuje się po dziś dzień. Co do ruchu Wojowników Maryi, również jestem pod wrażeniem ilu mężczyzn się w to zaangażowało, ale mam informacje z pierwszej ręki od kolegi, który chciał do nich dołączyć. Jego wrażenia były jednoznacznie negatywne, ruch ten ma znamiona ruchu charyzmatycznego w swojej strukturze.
To piękne, że ksiądz Chmielewski jest kapłanem Maryjnym, ale czy ktoś zauważył jaki wizerunek promuje ten ksiądz? Nie pokazuje obrazów klasycznych z Matką Bożą, a pokazuje się tylko z wizerunkiem zjawy z Medjugorie. O tym w jaki sposób mówi o Matce Świętej już była mowa we wcześniejszych komentarzach...
Nie mogę zaprzeczyć wpływu ks. Chmielewskiego na moją drogę, nie mniej byłabym bardzo ostrożna.
Nie wiedziałam, że organizowali takie msze. Też słuchałam dużo ks Glasa i zawsze z tych filmów wynikało, że jest przeciwko stadionowym uwielbieniom. Pamiętam jego słowa pokuta, pokuta, pokuta i różaniec oczywiście msza Święta. Zawsze wydawał mi się jakby to określić bardzo ,,twardy" bez żadnego rozmiękczania. Ale to było już dosyć dawno. Mam nadzieję, że obaj księża tak kochając Najświętszą Maryję i będąc Jej zawierzeni ,,nie zginą ".
Myślę, że warto obserwować i rozważać swoim rozumem.
Jakiś czas temu słuchałam wiele nauk ks.
Chmielewskiego i bardzo mi pomogły jego wskazówki i przykłady. Między innymi w spowiadaniu się, w relacjach z innymi ludźmi, w modlitwie (szczególnie pokutnej, ofiarnej). A potem Pan Bóg pokierował mnie dalej.
Jak zostało też wspomniane wcześniej, kapłani zakochani w Matce Bożej i głoszący Jej cześć, są bardziej narażeni na ataki, różne.
Pan Bóg każdego z nas prowadzi drogą najlepszą dla każdego z nas. Mam takie przeświadczenie, że być może dla wielu na tę chwilę taka formacja jak Wojownicy Maryi jest potrzebna. Mocno wierzę, że zaufanie Matce Bożej i modlitwa różańcowa nie jest czymś niedobrym. Przecież szatan to największy wróg Matki Bożej i zrobi wszystko, by zohydzić każdy gest czci dla Niej.
Sama byłam w Medjugorie w 2002 roku i choć zdaję sobie sprawę z kontrowersji jak i z tego, że teraz to miejsce nie wygląda tak samo, nie jestem skłonna zaprzeczać doświadczeniom wiary i nawrócenia jakie tam się dokonują. Wierzę, że Pan Bóg może działać wszędzie a bez Jego pozwolenia nie dzieje się nic.
I wracam w związku z tym do tego, co napisałam na początku o obserwacji i rozumie. I można przypomnieć to, o czym powiedział Pan Jezus, że po owocach też możemy poznawać.
Myślę, że wspaniale tłumaczy dlaczego nie wolno dzieci zapisywać na karate, przede wszystkim na aikido. wieczorem 22:30 codziennie jest transmisja różańca pokutnego, a co do objawień pierwsze słyszę. Nie lubię plotek
A gdzie można obejrzeć te transmisje?
https://www.youtube.com/live/2wZju7548mY?si=rKh2SOOmqM4A8pUy
także to jedyna późna transmisja na żywo aby modlić się w grupie. Przyznaję że jak zaczęłam sie z nimi modlić to i na klęczakach mi latwiej o różaniec w pojedynkę. Gorliwości przybywa
Być może coś mi umknęło dlatego pozwolę sobie zapytać.... Jest gdzieś jakaś potwierdzona informacja że ks. Dominik miał prywatne objawienia? Trochę go słuchałem i nigdy o tym nie wspominał
https://www.twojawalkaduchowa.pl/medjugorje-tam-wyciszaja-serca-ks-dominik-chmielewski-i-wojownicy-maryi/
Tutaj jest opisane, jak wpłynęło na niego Medjugorie.
Tak, wpłynęło. Ale nie ma tam nigdzie wzmianki o tym że ks. Dominik miał prywatne objwienie. Yo dwie różne rzeczy.
Uczęszczałem na spotkania wojowników Maryi jak ruch jeszcze formował się w Lądzie nad Wartą bo jeszcze kościół mieścił tylu mężczyzn. Z czasem się to rozrosło i pewnie nadal się rozrasta. Całe życie byłem katolikiem i wydawało mi się że jestem tradycyjnym katolikiem :) Różaniec odmawiałem jak byłem w kościele z innymi ale nie czaiłem tego , wiedziałem że są tajemnice ale nie wiedziałem które w jakie dni itd. Trafiłem na to przypadkiem bo ziomek mój akurat przyjechał na to spotkanie do Lądu i dał mi znać a że nie miałem daleko to podjechał się z nim spotkać pogadać bo normlanie dzielą nas setki kilometrów. Pierwsze moje wrażenie było że to jakaś sekta ale potem zobaczyłem że odmawiają różaniec, koronkę do miłosierdzia bożego, Matkę Boską szanują i kochają, jest normalna msza ( dla mnie wtedy novus ordo to była tradycyjna msza hehehe - teraz się śmieje z tego ) plus dodatkowo były świadectwa nawrócenia osób znanych i nieznanych i sami chłopy - robiło to wrażenie mocne. Dodatkowo ks. Dominik karateka ,czarny pas 3-ci dan a jako ksiądz był egzorcystą - na mnie zrobiło to mega wrażenie . Nawet na jednym spotkaniu parę lat temu Dawid Mysior dawał świadectwo ( pewnie jeszcze zanim trafił na Mszę Wszechczasów i ja też ). Wszystko było fajena ale... Na początku wizerunek Matki Boskiej z Tijhaliny podobał mi się bo namalowana jest taka ładna, śliczna po ludzku a wizerunek ten został zaanektowany przez Medjugorie i obecnie kojarzy się tylko z Medjugorie. Z czasem przestało mi się podobać to że: 1. promuje się jakiś zagraniczny wizerunek Matki Boskiej jakbyśmy w naszym pięknym kraju nie mieli , 2.zaczeły się wyjazdy, konferencje dla leaderów do Medjugorie - jakby nie było innych miejsc w których były objawienia i są zatwierdzone przez Kościół Święty to jeździ się tam do Medjugorie, 3.głoś ks. Dominika zawsze mi się wydawał taki sztuczny w sensie że przesadzony do granicy ,taki słodki, dobry ale może taki ma a może modeluje go gdy mówi kazania. Taki jeszcze przypadek z czasów Wielkiej Zarazy jak miało być ogólnopolskie spotkanie wojowników Maryi w Gietrzwałdzie wtedy nadeszła ogólnoświatowa wielka zaraz i zjazd wojowników został odwołany ( a chciałem jechać bo nigdy nie byłem w Gietrzwałdzie i myślałem że dzięki temu spotkaniu zobaczę to piękne miejsce ale się nie udało wtedy ) .Teraz jak sobie myślę to tak jakby Matka Boska nie chce mieć podróbki u siebie w miejscu gdzie się objawiała prawdziwie. I tak się podziało że uczęszczam na Mszę Wszechczasów i nie potrzebuje już jakiś dodatkowych doznań, dodatkowych grup itp. Nie rozumiem tej Mszy ale mój mały rozumek wie że jest to coś przeogromnego, coś wielkiego czego nie pojmuje ale wiem że ta Msza Wszechczasów jest jak sama nazwa mówi jest wszechczasów i żadne ruchy charyzmatyczne nie dorównają temu. Ta Msza jest jak ta perła wartościowa. Czytając ostatni numer Zawsze Wierni to ks. Dominik idealnie wpisuje się jak to papież Franciszek powiedział "twórcza wierność tradycji" .
W sobotę byłam na różańcu, który właśnie prowadzili Wojownicy Maryji. Slucham też kazań KS Chmielewskiego. Wydaje mi się bardzo dobrym, oddanym Kapłanem. Ale to moje takie prywatne odczucia....
Ja też się kiedyś fascynowalem kazaniami i rozważaniami różańcowymi księdza Chmielewskiego.
Jednak coś mnie odpycha od tego typu duchowości.Jego sposób mówienia tak odstrecza mnie od tego.ten Ton się wręcz ociera o erotyzm takie mam wrażenie.
Ta wiara w Medjugorje.
Nie wiem jak można być poważnym księdzem i głosić że tam się objawia naprawdę Matka Boża.
To jest wszystko takimi grubymi nićmi szyte.
I te kontakty właśnie z charyzmatykami.To naprawdę na znamiona sekty w kościele.
Msze o uzdrowienie o uwolnienie uwielbienia.
To nie jest typowa pobożnosc katolicka.
Tam się już zakradl duch protestancki tak myślę.
Nie zakładam absolutnie że oni robią to w złej wierze wręcz przeciwnie.
Ale czy to jeszcze jest katolickie?mimo że bardzo Maryjne dlatego może trochę mylić.
Ale stosunek księdza Dominka do Maryi ociera się w jego kazaniach o stronę taką bardzo ludzką jak chlopaka do dziewczyny.takie porównania są nie na miejscu.
Ani jakieś rapowanie.
To nie przystoi księżom katolickim.to wygląda jak taka hybryda księdza z pastorem.zupełnie nowy twór.
Może warto poczytać trochę o tym jak zaczął się ruch charyzmatyczny,neokatechumenat i odmowa w duchu.
Stwierdzenie że każdy ma swój zmysł wiary właśnie z tym mi się kojarzy.
Ja myślę że trzeba tak to będę wierzył tak a Ty wierzysz inaczej to też jest ok.
To wszystko wygląda po katolicku niby ale przejmujmy od protestantow jakieś nakładania rąk przez świeckich, uzdrowienia, uwolnienia, spędy na stadionach,chrzest w duchu,kult Medjugorje gdy pod nosem ma się prawdziwe objawienie Gietrzwaldzkie.
Potem nazwijmy to wszystko katolickim.
To jest już rozwodnione nauczanie żeby każdy czuł się komfortowo i dobrze.
A jakie są owoce neokatechumenatu i odnowy w duchu - apostazje,odchodzenie do kościołów ponad wyznaniowych.
Niedługo wszyscy będą tańczyć w kościołach bo tak jest pięknie ważne że z różańcem w ręku.
To wszystko jest w duchu nowej teologii posoborowej gdzie robione wszystko w imię ekumenizmu i tego by nie gorszyc protestantow.
Nie można przedkładać objawien prywatnych ponad objawienie.
A to przebija z teologii ks Dominika.
Dobrze jak to przynosi owoce gorzej jak zaczyna mieć znamiona sekty z liderami (uwielbienia)
Czy to jest jeszcze katolickie?czy taka wymieszana papka na dzisiejsze czasy typu Chwała Mu pana Marcina Zielińskiego na stadionach.
Szukając więcej informacji trafiłem na film, w którym abp. Lenga wyjaśnia wojowników Maryi. Mówi tam o tym, że ludzie byli wyrzucani z tego ruchu za... pójście na mszę trydencka! Widać też jak ks. Chmielewski przyjmuje błogosławieństwo od... Marcina Zielińskiego
https://youtu.be/WhKpZ-lk8pw?si=g2pv8mIfmTgCIveo
Czytałam niektore komentarze pod tym filmem, jest kilka, które temu zaprzeczają
To prawda. Abp. Lengę uważałem zawsze za autorytet, którego warto posłuchać, a teraz okazuje się, że ktoś kłamie i nie umiem rozpoznać kto. W tym momencie przypominam sobie przesłanie Matki Bożej z Akity "Działanie
szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie wystąpią
przeciwko kardynałom, biskupi przeciwko biskupom. Kapłani, którzy Mnie
czczą, będą pogardzani i wystąpią przeciwko nim ich współbracia. Kościoły i
ołtarze będą sprofanowane, Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują
kompromisy. Szatan popchnie wielu kapłanów i wiele osób konsekrowanych do
porzucenia swego powołania. Szatan będzie nieprzejednany wobec
poświęconych Bogu. Myśl o utracie tak wielu dusz jest przyczyną Mojego
smutku”.
Znalazłam odpowiedz KS Chmielewskiego czy w jego imieniu odnośnie tej sytuacji
https://www.facebook.com/share/p/14FxszuXZk/
Ksiądz Chmielewski musiał odpierac zarzuty o przesadna Mariolatrie.
Myślę że to Medjugorje trochę przewróciło mu w głowie.
Wiadomo że każdy lider każdego ruchu na swoich wyznawców i ma swoje owoce.
Tym bardziej charyzmatycy zbierają wielkie żniwo.
Ale opieranie swojej wiary na uczuciach na takich porywach serca na jakiejś modzie czy impulsie..tak nie działa wiara katolicka.
Bo te uczucia słabną z czasem i trzeba je zastąpić czymś nowym mocniejszym.
Dlatego ruch charyzmatyczny nie może przynosić dobrych owoców.
To jest czysto protestanckie i dzieli zamiast łączyć.
Chociaż to jest właśnie owoc ekumenizmu po soborze.
Niby to katolicy ale czerpią za dużo z zatrutego źródła herezji Lutra.
Czy mogą być z tego dobre owoce?pewnie mogą ale to nie będą jakieś wielkie grupy ludzi.
Bo emocje kiedyś opadną.
Tam jest duże nastawienie na koniec czasów na opętania egzorcyzmy.
I taka atmosfera oczekiwania..ale jak nic się nie będzie działo to umrze to śmiercią naturalną.
Pewnie wszyscy to znają ale jak ktoś nie zna to może się poinformować na jakim fałszu powstał fenomen Medjugorje.
Powiedzieć że to jest kontrowersyjne to nic nie powiedzieć.
https://niewolnikmaryi.com/2020/06/09/medjugorje-ostrzezenie/
Myślę że to mówi samo za siebie.
Jakie można więc mieć zdanie na temat postawy księży którzy na pierwszym miejscu stawiają jakieś objawienia prywatne (tym bardziej takie)