Chciałbym się odnieść do ostatniego odcinka Sprawek extra. Jako jedna z tych osób przez które "jest smutno" trochę czuję się do tego zobowiązany. Bardzo słuszna jest uwaga o różnorodności słuchaczy, o której mowa w odcinku. Każdy lubi co innego i każdy różnie odbiera przekazywane treści. Pełna racja. Dlatego byłem jedną z osób, które wyraziły opinię, że "sensacyjna" tematyka typu P. Diddy lub lista Epsteina i zapowiadana cykliczność tego tematu to nie jest dobry kierunek. W temacie "sposoby ratowania Polski" napisałem jaki wg mnie byłby lepszy i tam wlasnie wspomniałem o "political fiction". To chyba nic złego mieć swoją opinię? Jakież było moje wielkie zdziwienie, gdy w ostatnim odcinku Sprawek extra zostałem zakwalifikowany do osób przez które jest smutno. Ze swoją opinią jestem gorszy nawet niż biskup negujący Prawdę lub krytykujący modernista. Trochę tego nie mogę zrozumieć, ale widocznie tak jest pisane, co chyba nawet wyjdzie na dobre, o czym na końcu. Sprawkom zawdzięczam naprawdę dużo. Uważam że wiele dusz będzie się wstawiać z wdzięcznosci za członkami zespołu na Sądzie Ostatecznym. Sprawki robią kawał żmudnej i ciężkiej roboty w walce duchowej. Od powstania tego portalu swój czas poświęcam w sumie za to co wcześniej otrzymalem. Serio, zależy mi, żeby wszystko tu kwitło i rozwijało się. Pisałem w sumie nic wyszukanego, ale jednak trochę na to pisanie się mi schodziło. Uwielbiam rozprawki i plynącą z nich mądrość. Świetna jest ta forma krótkiej piguly informacji ze świata. W zakladce "polecamy" sa same wartościowe treści. Wielką nadzieję wiązalem z akcją zachęcania do chodzenia na Msze i nagle bach. Zaczynamy sie jarać tematyką o której mowa jest tak naprawdę od wielu lat. Teoria Qanon i Trump ratujący świat przed Deep State to już serio zamierzchłe czasy. Lista Epsteina juz dawno była w Internecie. Teraz gość który paradował w stroju Baphometa mówi dziennikarzowi, ktoremu Putin wykladal zaklamana historie Polski, że na liście jest Gates. Wow. O tych sprawach to już nawet na Pudelku gadają, bo ci od jarmulek uruchomili maszyne, że mają gadac. Temat jest stary jak świat, ale teraz ktoś z niego robi użytek. Ot o tyle. Mamy na to wpływ? Nie. To od takiej tematyki lepsza Zdrowaśka niż strata czasu. Taka jest moja opinia, ale uslyszalem, ze przez nia jest smutno, bo równa sie to bodajże z krytyką ciężkiej pracy zespołu. Serio tego nie potrafię ogarnąć. To zakwalifikowanie mnie "do tych co niosą smutek" zbiegło się idealnie z założonym tutaj tematem o "ograniczaniu Internetu". To też planuję spróbować uczynić. W tym miejscu dziękuję za wszystko. Oczywiście nie obrażam się jak dziecko i będe dalej śledził i kibicował dzialalnosci zespołu ale z ograniczonym udziałem. Niewielka to strata, bo pewnie jestem w tym malutkim procenciku, który wolałby, żeby Sprawki nie szly drogą taniej sensacji jak to zrobila konkurencja. Cudowne są ostatnie rozprawki motywujące do mówienia różańca. Jedna osoba, która dzięki temu podejmie nabożeństwa pierwszego piątku lub soboty bedzie cenniejsza niż 10000, które poznaly temat listy Epsteina czy innego Diddiego. No i tyle. Jestem z tych osób, ktore na ten moment chyba są przeznaczone do walki gdzie indziej niz w Internecie. Planuję nad tym szczerze popracować i całemu zespołowi i uzytkownikom życze wszystkiego dobrego i prowadzenia przez Najświetszą Maryję Pannę. Z Panem Bogiem.
Komentarze
Nie ma co idealizować sprawek i pracy tego wyjątkowo wartościowego kanału. Nie musimy się ze wszystkim zgadzać, i nie zaszkodzi jak czasami coś nas zasmuci. Uczymy się tez tutaj krytycznego myślenia .
Jej, szkoda. Bardzo lubiłam czytać Pana komentarze. Przyznaję, że słuchając tamtych sprawek extra, wiedziałam że m.in. do Pana wypowiedzi odnosi się ten głos i przypuszczałam że nie jest Panu miło słuchać tego. Bo rzeczywiście smutne, że smutno. Bo człowiek chcialby móc wyrazić swoje wątpliwości, zwłaszcza jeśli zależy mu na społeczności, na "katolickiej sprawie". Ale myślę, mam nadzieję, że Pan Dawid chciał się tylko uwolnić od różnych głosów, nawet tych w dobrej wierze, tych od życzliwych sluchaczy i robić swoje na podstawie swojego, przede wszystkim duchowego, rozeznania, jak sam podkreślił (częsta modlitwa, różaniec). Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i mam nadzieję do zobaczenia w społeczności Sprawek.
Jeden z użytkowników napisał tutaj na forum bardzo mądrze, co robi diabeł, kiedy dusza jest oporna na jego działania - wprowadza podziały lub izoluje. Katolicy Tradycji muszą się bardzo pilnować, żeby się tym podziałom nie poddawać. Lepiej budować niż burzyć.
Bardzo Pani dziękuję za ten komentarz. Jest mi zwyczajnie w świecie bardzo miło. Powiem uczciwie, że nastawiałem się na 15 facepalmów i ostracyzm typu "obraził się dzieciak i płacze" lub "rób Dawid swoje i olej tych którym coś nie pasuje". Jestem zaskoczony, bo do tej pory facepalm tylko jeden. Czyli nie jest ze mną tak całkiem źle i w moich wypocinach można dostrzec jakiś sens. Pan Dawid ostatnio mówił, że lubi pozytywne komentarze bardziej niż negatywne. Tak jest skonstruowana ludzka natura, że bardziej akceptuje aprobatę, bo wtedy jest miło i przyjemnie. Ja też tak wolę. Tylko nie zawsze to jest to dla nas dobre.
Dlatego ten prztyczek w nos w ostatnich Sprawkach extra odbieram jako działanie Łaski Bożej. Dostałem kolejny jasny sygnał: "Robert ogarnij się w końcu, bo przeginasz z tym Internetem!". Już wcześniej użytkownik SkarbnicaTradycji założył o tym wspaniały temat "Sprawa, która najbardziej przyspieszyła mój rozwój duchowy". Jak na ironię nawet najnowsza rozprawka o tym weszła - czyli o problemach z Internetem! Chyba bardziej dobitnie się nie da prawda?
Dlatego proszę się nie martwić. Nie planuję całkowicie znikać, chyba, że zostanę wyproszony przez gospodarzy. Internet to miecz obosieczny - może dawać korzyści, może być kulą u nogi. Ciężko mi się z nim rozstać, ale wiem, że muszę to zrobić, żeby wykonać zauważalny krok w walce duchowej. Trudne to, ale po prostu tak trzeba.
Na koniec zachęcam do modlitwy za panią Milenę, która w innym temacie zakomunikowała, że planuje udział w nabożeństwach pierwszych sobót miesiąca. Oby się udało.
Z Panem Bogiem.
Szanowny Panie Robercie,
czytając zarówno Pana wpis jak i komentarze, przede wszystkim chcę wyrazić radość, że udało nam się stworzyć zalążek miejsca, gdzie można dzielić się takimi spostrzeżeniami.
Mój ostatni odcinek Sprawek Extra nawiązywał do kilku lat doświadczeń internetowych, a nie do Pana poprzedniego wpisu, z którego skomentowałem jedynie słowa "political fiction", co jest wg mnie krokiem za daleko, gdyż słowo "fiction" ma określone znaczenie, a staram się nie mówić niczego fikcyjnego. Reszta Pana wpisu, sugerująca co powinno być przedmiotem naszej pracy, nie odbiega od setek tego typu sugestii.
O "smutku" nie mówiłem w kontekście Pana wpisu, ale tych setek, jeżeli nie tysięcy sugestii co wg danej osoby powinno się zadziać w mediach.
Sytuacja jest o tyle niezręczna dla mnie, że bardzo nie chcę nikomu sprawić przykrości, nie chcę też zostać odebrany, jako ktoś, kto uważa siebie za wyrocznię. Sprawki nie mówią nikomu o czym ma być w innych miejscach mówione czy pisane, a smuci mnie właśnie to - ludzkie przekonanie, że wiedzą co jest, a co nie jest teraz treścią potrzebną ogółowi. Tyle, że każdy niemal uważa co innego.
Proszę postawić się w mojej skórze.
Największą przeszkodą w szybszym gromadzeniu ludzi wokół pewnej sprawy jest nic innego, niż ich obecne przekonania. Pan wyraził swoje przekonania - że teraz treścią zasadniczą byłoby tłumaczenie katolikom w Polsce na czym polega modernizm i wskazywanie błędów w Kościele opanowanym przez ducha posoborowego. Natomiast treścią wg Pana niepotrzebną jest analiza mechanizmów na samych szczytach władzy, o których mówiłem przy okazji "teczek video" gromadzonych na polityków i gwiazdy popkultury.
Jeżeli coś uważa Pan za ważne, a coś za nieważne, właśnie po to tworzymy ten portal, żeby mógł Pan tutaj pisać rzeczy wg Pana ważne. Mam nadzieję, że wkrótce pojawią się tutaj nowe możliwości publikacji. Również dla Pana.
Natomiast mówienie o czym powinny, a o czym nie powinny być programy jest już dla mnie zjawiskiem, które mnie "zasmuca", bo to jest strata Pana i naszej energii... Lub inaczej, sugestie o czym powinny być są budujące. Ale o czym NIE powinny być - to odbieram gorzej.
Z całego serca zachęcam Pana, żeby Pan dalej tu publikował.
Z Panem Bogiem,
Dawid Mysior
Szanowny Panie Dawidzie,
dziękuję za ten wpis wyjaśnienia. Chyba wkradło się tu sporo niedomówień i złego odbierania intencji. Jedna z pań na górze napisała, że wg niej te słowa nie dotyczą bezpośrednio osób jak ja. Druga napisała, że słysząc te słowa miała przed oczyma m. in. mnie. Ja też tak to odebrałem. Chyba zgodzimy się, że jest to teraz najmniej istotne. Przepraszam za sianie zamętu. Zostawmy to i skupmy się na Sprawie Katolickiej.
1. Nie kwestionuję mechanizmów o których Pan mówi. Wręcz przeciwnie. Wiem, że istnieją i ich wyrazem na naszym lokalnym podwórku jest choćby afera podkarpacka.
2. Postawił Pan tezę o powiązaniu sprawy P.Diddy i haków na polityków i gwiazdy, wojny na Bliskim Wschodzie i wyborów w Stanach Zjednoczonych. Oczywiście jest to prawdopodobne i może być w tym dużo prawdy. Tylko czy na pewno to są fakty w 100%? Nie wiemy tego. Dlatego wg mojej najlepszej wiedzy jest to właśnie political fiction snute na obecnej arenie politycznej. Ja postawię tezę, że uruchomienie tych brudnych mechanizmów haków i mówienia o nich nawet na polskim kozaczku i plotku ma za zadanie przykryć w opinii publicznej brutalną politykę Izraela na Bliskim Wschodzie. Jest to prawdopodobne? Jest, ale to political fiction z elementami prawdy. Postawię tezę, że szatańska wizja masona Alberta Pike'a o III wojnach światowych realizuje się na naszych oczach i zmierzamy do III wojny światowej rozpoczętej przez starcie świata syjonizmu i islamu. Jest to prawdopodobne? Jest, ale to dalej political fiction, którego duże odzwiercielenie można zauważyć w świecie. Faktów nie mogę ustalić ani ja, ani Pan, bo nie siedzimy w gabinetach polityków i ich oficerów prowadzących. Lucyfer też nas raczej do siebie nie zaprosi.
3. Nie mówię, że mówienie o mechanizmach rządzących światem jest niepotrzebne. Uważam, że dla sprawy katolickiej jest aktualnie zdecydowanie mniej ważne. Mój cel to ostrzeżenie przed zagrożeniami dla Pana i dla słuchaczy przed mówieniem o tych mechanizmach w konteście "political fiction wg mojej definicji". Wyraziłem też swoją skromną opinię, że lepiej jest skupić się na wszechobecnej herezji modernizmu, bo to chyba zawsze jest z pożytkiem dla dusz. Przy zajmowaniu się "sensacją" można duszom bardziej zaszkodzić, a nie pomóc. Słaba natura ludzka szuka sensacji, a nie budowania siebie w ciszy i pokorze. Lepiej w swoim życiu pogadać o P.Diddym i stać się elokwentnym w tej tematyce niż podjąć trud nabożeństw pierwszych piątków lub sobót miesiąca czy dojść w końcu do Mszy Wszech Czasów (do tej pory zawsze źle pisałem Wszechczasów).
4. Swego czasu śledziłem kanał "Okiem Tradycjonalisty". W pewnym momencie poszli w klimaty "czerwonych jałówek". To było takie bardzo ciekawe "political fiction", że Żydzi stawiają już lada dzień III świątynię jerozolimską, sprowadzili czerwone krowy, chowali je w specjalnym miejscu, znaleźli odpowiedniego kapłana itp. itd. Kanał analizował to dogłębnie i ja też zacząłem to mocniej śledzić, bo wydało mi się bardzo prawdopodobne. Niewiele się z tego wszystkiego sprawdziło, więc to była działalność "fałszywego proroka" z kazania księdza Miłkowskiego. Zmarnowałem na to tylko swój czas, który mógłbym spożytkować znacznie lepiej. "Okiem tradycjonalisty" straciło wielu słuchaczy, a często tu na forum wielu katolików Tradycji ma do nich o to żal. Inne treści na kanale są w większości super i bardzo wartościowe, ale tym zepsuli sobie opinię.
5. Polityką interesuję się od wielu lat. W 2020 r. z wypiekami śledziłem wybory w Stanach. Już wtedy bardzo żywa była teoria Qanon. Wg niej tajemniczy Q wszystkim świadomie steruje i chce "wyczyścić" Deep State. Już wtedy wiedziałem o tych mechanizmach i o wielu nawet gorszych rzeczach o których nawet strach wspominać. Listy Epsteina (kto latał na tę wyspę) przeciętny szarak mógł się doszukać w Internecie, więc nie jest ona jakąś szczególną tajemnicą. Wybawicielem już wtedy miał być Donald Trump. Na "szurskich" forach śledziłem ludzi, którzy rzekomo mają info od Q. Wg nich Q czy inny Trump po cichu robi już porządek. Lada dzień całe szataństwo miało być wyprowadzane w kajdankach. Na jednym kanale podali nawet informację, że aresztowali już papieża Franciszka :D. Nic z tych rzeczy nie było prawdą. Trump przegrał. Gość, który (wg swoich wypowiedzi) myślał, że startuje do senatu został prezydentem. Potem widziałem jeszcze film, który jasno sugerował, że ma on skłonności do małych dzieci. Wcześniej mieli już upubliczniać prawdę to jego synu Hunterze i co? Taki człowiek "rządzi" hegemonem nr 1 w świecie aż do dziś...
Deep State se paradowało i spokojnie robiło swoje przez te wszystkie lata.
Jaki z tego wniosek?
Proszę bardzo uważać, żeby Pana działalnośc nie stała się fałszywym prorokiem. Nawet o to Pana BŁAGAM, bo jest Pan jedną z nielicznych osób publicznych, którym jeszcze w tym świecie powszechnej zgnilizny ufam. Nie chodzi o to, że jakiś "gówniak" sugeruje specjaliście od mediów co powinien robić, a czego nie. Chodzi o to, żeby komuś (nawet nieświadomie) nie zaszkodzić i potem tego nie żałować.
Jeśli Pan Bóg zechce to Trumpa wykorzysta jak Cyrusa w Biblii. Jest to prawdopodobne, ale nie wiemy tego. Dlatego lepiej zostawić to Panu Bogu niż żyć przesadnie w świecie "political fiction".
Jeśli się przydam to naprawdę chętnie pomogę.
Wpierw jednak muszę się odciąć od Internetu dla swojego dobra i bliskich. Jestem słaby i wciąż zbyt bardzo żyję światem - teraz to widzę aż za bardzo.
Patrząc jednak na ostatnie genialne tematy na forum można być spokojnym, że portal sprawki.pl zmierza w dobrym kierunku. Ja bardzo chcę, żeby kiedyś ten Pana owoc był jasnym punktem na mapie w odbudowie Kościola Katolickiego. Proszę robić swoje i oby Najświętsza Maryja Panna w tym Pana prowadziła.
Serdecznie pozdrawiam i z Panem Bogiem.
Bóg zapłać ✝️
Uważam kanał Pana Dawida za najlepszy katolicki kanał w Polsce - (mam na myśli kanały prowadzone przez osoby świeckie )
ma Pan na myśli kanały "Trudno być katolikiem" i "Okiem tradycjonalisty" które "poszły" w teorie spiskowe o podmianie siostry Łucji oraz odbudowie świątyni jerozolimskiej.
Osobiście kanał "okiem tradycjonalisty" uważam za szkodliwy. Osoby nie ugruntowane w wierze widząc same awatary mogą łatwo przeskoczyć na tanie, sensacyjne myślenie, zamiast skupianie się na Panu Bogu.
Ja bym się chętnie dowiedział dlaczego np. on zawsze występuje w koszulce z logo jakiegoś kontrolera do gier :) (Ludwik o ile pamiętam) - jestem pewien że jest jakiś głębszy powód którego nie widzę i jestem pewien że to nie jest przypadek, ile takich koszulek można mieć w miesiacu? 7 ?
Niestety mam tendencję do przegadywania tego co chcę przekazać. Potem rodzą się wątpliwości i kolejna strata czasu na niedopowiedzenia. W omawianym odcinku Sprawek extra jest też bodajże mowa, że najlepiej słuchać Tradycyjnych Kazań FSSPX. Jak już będzie mnie strasznie korciło, żeby odpalać YouTube lub przeglądarkę internetową to na tym właśnie planuję się skupić przy planowanym detoksie. Apropo tradycyjnych kazań. To co chciałem przekazać dużo lepiej jest zawarte w jasnym kazaniu wspaniałego kapłana związanego z FSSPX:
https://www.youtube.com/watch?v=Rpcr9_TFdOw
Morał jest tu bardzo prosty i klarowny. Lepiej nie trwonić cennego czasu danego nam od Pana Boga. Nawet mając dobre intencje, można zostać fałszywym prorokiem. Łatwo też zostać ofiarą fałszywych proroków, kiedy szukamy i łakniemy przesadnej sensacji. Zaczynamy nią żyć i zapominamy o tym co jest znacznie ważniejsze. Jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego! :)
Według mnie, mimo wszystko za bardzo pan wziął to do siebie. Pan Dawid nie krytykował pana ani tego co pan napisał. Ja odebrałam to jako podkreślenie tego o czym był ten odcinek. Nikt nie zabronił panu mieć własne zdanie ani nawet komentować filmów pana Dawida. W tym odcinku chodziło o to, że pan Dawid dla własnego dobra chce przestać przejmować się opiniami innych ludzi, między innymi pańskimi i wytłumaczył dokładnie dlaczego. Proszę wrócić do tego materiału na spokojnie za jakiś czas. I niestety, pańska decyzja o odejściu stąd jest po trochę reakcją obrażonego dziecka, bo ewidentnie widać emocjonalny ton pańskiej wypowiedzi i pańskiej decyzji. Proszę sobie jeszcze dać czas, bo naprawdę ten odcinek nie krytykował nikogo.
Szanowna Pani. Działamy we wspólnej sprawie. To co ja czuję ma tutaj najmniejsze znaczenie. Przypuszczam, że kiedy Św. Paweł upomniał publicznie Św. Piotra nie było jakoś ultra przyjemnie, a nikt się nie obrażał. Zwyczajnie w świecie rozmawiamy na temat walki o sprawę katolicką i we wszystkim się zgadzać nie musimy. Chwaliłem i będę chwalił wiele rzeczy w działalności Sprawek, o czym pisałem do tej pory wielokrotnie. Udostępniam wielu osobom materiały, które przygotowuje zespół Sprawek i nie przestanę tego robić. Natomiast przestrzegając przed "szukaniem sensacji" mam jak najlepsze intencje, a nie bezsensowną i brutalną krytykę, która wywołuje "smutek". Być może Pan Dawid i tysiące słuchaczy tej "sensacji" nie widzą i mają do tego pełne prawo. Ja widzę i uważam, że więcej w tym szkody niż pożytku, ale przecież to tylko moja opinia. Gorsze jest to, że zostało to wszystko sprowadzone do tego, że takie "sugerowanie tematyki" jest gorsze niż krytyka modernisty lub biskupa wzywającego na dywanik. Nie potrafię tego zrozumieć i to taki prztyczek w nos. Dlatego odebrałem to jako dobry bodziec do wyłączenia się na jakiś czas i treningu nad sobą w walce z Internetem. Serio, mam z tym duży problem, bo Internet to potężny mąciciel w walce duchowej i skutecznym wyciszeniu. Życzę Panu Dawidowi, wszystkim tutaj i całemu zespołowi jak najlepiej i nic się nie zmieniło. Serio. Pomimo, że dalej uważam, że pójście drogą "kontemplowania" teorii typu Qanon oraz Trumpa ratującego świat od Deep State to wielkie ryzyko obrania drogi fałszywego proroka o której mowa w powyższym kazaniu księdza Miłkowskiego. Co Pan Dawid z tym zrobi to już jego sprawa i oby to były działania dajace pożytek Świętemu Kościołowi Katolickiemu. Wtedy będzie wszystko jak należy.
Rozumiem pana, nie mniej jest to kanał prowadzony przez osobę świecką i trudno oczekiwać aby wszystkie tematy dotyczyły tylko Kościoła, choć moim zdaniem wszystko co dzieje się na świecie i tak ma bezpośredni związek z nim. Szczerze mówiąc wolę dowiedzieć się o czymś ze Sprawek niż z internetu, dlatego je cenię, bo mam podane wszytko na tacy. Oczywiście pozostaje miejsce na własną refleksję po tym co się usłyszało, nie mniej jestem wdzięczna za to czego dowiaduję się na tym kanale. I dobrze jest poczytać komentarze odmienne od tych prezentowanych w Sprawkach, dlatego podkreślę to raz jeszcze: pan Dawid nie zabronił mieć swoim widzom swojego zdania i wyrażania go. Podkreślił jedynie, że dla swojego dobra i swojego kanału nie będzie się nimi kierował. Proszę też pamiętać, że pan Dawid zanim podejmie tak duży temat, omawia go z kierownikiem i omadla go, to nie są decyzje podejmowane pod wpływem emocji.
Prosze Pani chyba nie rozumiemy się o czym tu jest mowa. Sprawki okiem katolika to z założenia miejsce, gdzie my słuchacze/czytelnicy mamy pigułę różnych informacji - nie tylko na temat Kościoła. To jest oczywiste. To żmudna, trudna i stresująca praca obcowania ze sprawami tego świata, którą mamy wyłożoną na tacy. Za tę pracę zespołowi należą się wszystkie nagrody tego świata. Gdyby ode mnie to zależało i w Polsce zaczęliby rządzić faktycznie Polacy to Pan Dawid byłby murowanym kandydatem na ministra odbudowy mediów. Byłaby gwarancja, że będzie "dobrze zrobiona robota". Natomiast w omawianych w tym temacie ostatnich Sprawkach extra Pan Dawid bardziej wchodzi w rolę komentatora, a nie informatora. Jeśli komentuje to siłą rzeczy ktoś potem ma opinie na temat tych komenatrzy. To logiczne. Ja jako słuchacz po prostu w dobrej wierze wskazałem, że tematyka nie służy niczemu dobremu. Mało tego. Podpieram to swoją wiedzą, bo dla mnie grzanie tego działa na szkodę zarówno Pana Dawida jak i ludzi tego słuchających. Dlaczego?
Nawet wg wikipedi teoria Qanon sięga lat 2017 r.
https://pl.wikipedia.org/wiki/QAnon
Dzisiaj temat jest i ma być grzany przez wszystkich mediach. Przecież gołym okiem widać, że ma to ludziom "zaprzątać głowę". Jutro nawet pani Hania w warzywniaku zapyta "co tam te gwiazdy w tej Ameryce nawywijały?".
https://www.eska.pl/hotplota/news/beyonce-i-jay-z-przerywaja-milczenie-jest-komentarz-w-sprawie-afery-z-diddym-aa-oukR-FZqn-axio.html
https://www.plotek.pl/plotek/7,190750,31388545,diddy-przerywa-milczenie-zza-krat-emocjonalne-wyznanie-w-mediach.html
https://www.onet.pl/styl-zycia/kozaczek/justin-bieber-wyzalil-sie-znajomym-na-temat-diddyego/9g1r3l9,0666d3f1
Katolicy zamiast iść pokutować zastanawiają się czy Jay-Z i Beyonce spółkują z szatanem. Wszyscy żyją w napięciu co powie P-Diddy. Justin Bieber uchylił rąbka tajemnicy. Elon Musk powiedział, że na liście jest Gates. Donald Trump w końcu po 7 latach wypleni Deep State. Litości! To po prostu gwałt na moim rozumie i w kulturalny sposób nie omieszkałem tego delikatnie zasugerować.
Zależy mi na tym kanale i nie mogę zrobić nic innego jak przestrzec przed tym, żeby ta tematyka nie była Czerwonymi jałówkami lub spiskową Fatimą u konkurencji. Wielu katolików przez to do tamtych kanałów się zraziło. Co z tym zespół zrobi? To już decyzja zespołu.
Uważam że wszystko co robimy nie zostaje niezauważone i nie mam tutaj na myśli jedynie światopoglądu nt Boga. To co napisałeś uważam że jest prawdziwe szczere i buduje naszą wiedzę ale za decyzje w naszym postępowaniu musimy podejmować sami i nie powinniśmy przed nimi za długo też uciekać. Nawet nie pamiętam tej sprawy nt "smutno mi" - coś było o brodzie która też mi się wydaje jak z wizerunku szynkarza z 17 wieku i z dobrym znajomym widzem jak się podzieliłem moją opinią to powiedział "albo to czarne tło" ale skwitowałem że tak fotografowie wykonują portrety - taki jest standard jak chce się mieć ładne zdjęcie portretowe - trzeba sięuśmiechać na czarnym tle - tyle techniki :).
Zachęcam Cię żebyś nadal pisał jak Ci się zechce :) - chętnie przeczytam!
Bardzo dobre zdanie: 1 osoba, która się nawróci jest cenniejsza niż tysiące sensacyjnych wieści, czy wiedza całego świata.
Jak pisałeś o tym prorosyjskim, protrumpowskim dziennikarzu to ważne żeby zawsze mieć nadzieję - że są ludzie którzy nie są zaślepieni umowami i pieniędzmi i w wolnym czasie potrafią dać komuś dar prawdziwej życzliwości, miłosierdzia - szczerej pomocy. Szukam takich ludzi każdego dnia na swojej drodze ale nawet nie wiem czego szukają inni -najłatwiej zwrócić na siebie uwagę reklamą w czerwonym kapeluszu :) a czy ktoś zostanie z nami na dłużej tego nie można wiedzieć. Walka z algorytmem rekomendacji korporacji na wszystkie możliwe literki i toyoty byłaby na pewno przegrana - jednak można swoją postawą przekonać ludzi którzy tym algorytmem zarządzają :) Łatwiej wmówić kłamstwo niż przekonać do prawdy kogoś kto kłamstwu wcześniej zaufał.