NIEUSTANNA WALKA SZATANA Z CHRYSTUSEM

27.07.2024

Amerykańska publicystka, Candace Owens, nawróciła się na katolicyzm.

Wkrótce została wyrzucona przez pana w jarmułce - Bena Shapiro, z portalu Daily Wire za swój, a jakże by inaczej, antysemityzm. Przejawiał się on tym, że napisała w mediach społecznościowych zdanie "Chrystus jest Królem", a następnie, pomimo upomnień, swojego "obraźliwego" wpisu nie usuwała. 

Mąż pani Owens to nawrócony na katolicyzm z anglikanizmu, brytyjski multimilioner z rodziny lordowskiej, pan George Farmer.

W niedawnej wypowiedzi, nawiązując do swojego nawrócenia, pani Owens powiedziała, że gdy się poznali, jej przyszły mąż powiedział jej następujące zdanie: "uczciwe studiowanie historii to stawanie się katolikiem". Pani Owens tak właśnie tłumaczy genezę swojego zwrotu ku katolicyzmowi - analiza tego co dzieje się obecnie, w połączeniu ze studiowaniem historii, doprowadziła ją do jedynej prawdziwej religii. 

To zdanie zwróciło moją uwagę: "bycie uczciwym studentem historii to stawanie się katolikiem". Starałem się znaleźć autora tej myśli i trafiłem na podobny cytat. Kardynał John Henry Newman, również nawrócony z anglikanizmu, już jako kardynał Kościoła Katolickiego powiedział:

"Zagłębianie się w historię prowadzi do porzucenia protestantyzmu". 

W obu tych zdaniach nie można przecenić wagi tego, że owo poznawanie historii ma być uczciwe.

Historię jak wiemy piszą zwycięzcy, choć oczywiście nie tyle ją samą, co jej powszechnie obowiązującą wersję. Historia po prostu była. Wszystko było dokładnie tak jak było i żadna późniejsza (masońska) jej interpretacja nie zmienia przecież tego co było. Zmienia jedynie (i aż) to, czego się naucza o tym co (niby) było. A że uczeń w szkole czy widz hollywoodzkiego filmu nie bardzo już mają do czego przedstawianą im wersję porównać, współczesny człowiek (po lekcjach historii):

  1. Nazywa średniowiecze "wiekami ciemnymi" (choć kilka ulic dalej ma katedrę wtedy zbudowaną, która swa harmonią, rozmachem i pięknem przerasta wszystko budowane współcześnie)
  2. Z pogardą myśli o ciemnych Krzyżowcach, którzy gdzieś tam bez sensu jechali walczyć o rzecz przecież nie bardziej ważną niż ich muzułmańscy przeciwnicy
  3. Wie z absolutną pewnością, że inkwizycja to fanatycy religijni kontra dobrotliwe i sympatyczne (a w filmach zwykle niebrzydkie) kobiety lecząca wioskę ziołami
  4. Odczuwa sentyment na myśl o dzielnych Francuzach krzyczących "liberte, egalite i fraternite!"
  5. Rozumie oczywiście zasadność spuszczenia dwóch bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, (cóż, tragedia, ale uzasadniona, biorąc pod uwagę okoliczności)
  6. Odczuwa wewnętrzny horror na myśl o zagazowanym Żydzie, ale na myśl o zagazowanym Polaku nie bardzo wie co ma czuć...
  7. Z sentymentem myśli o rewolucji seksualnej, która, oczywiście, była oddolnym ruchem młodzieżowym
  8. Wreszcie cieszy się, że w roku 1989 komuniści stracili władzę w Polsce

 

Z Katechizmu wg Summy św. Tomasza z Akwinu:

"Jeżeli nie sprowadzamy historii do nieustannej walki między Szatanem a Jezusem Chrystusem, to tak naprawdę nic prawdziwego nie będziemy o niej mogli powiedzieć".

Gdy amerykańskie służby puściły w obieg sformułowanie "teoria spiskowa", narzędzie to służyło nie tylko do dyskredytowania teorii na temat teraźniejszości, ale w równej mierze na temat przeszłości.

Po co te wszystkie zabiegi? 

Rozprawkę pod tytułem  "Co nimi kieuje. A może: kto" zakończyłem tezą, że wszystko co składa się na trwającą rewolucję antykultury oraz tzw. Wielki Reset to finalnie narzędzia do zapełniania piekła. 

A skoro "uczciwe studiowanie historii to stawanie się katolikiem", mamy chyba odpowiedź na pytanie, dlaczego jest dziś ona tak gorliwie fałszowana. 

Mój Drogi Czytelniku, co o tym myślisz?

Komentarze