Jezuita o LITURGII KATOLICKIEJ

Znany, ultraliberalny jezuita, ksiądz Wacław Oszajca, opublikował na łamach „Tygodnika Powszechnego”. krótki tekst pod tytułem: „Niechrześcijanin wchodzi na mszę odprawianą przez biskupa i co widzi?”.

W swoim felietonie duchowny krytykuje obrzędowość liturgii pontyfikalnej, którą określił jako:

„gromadę mężczyzn kręcących się wokół jednego z nich, na którego głowę zakładają wielką, czubatą czapkę i mały berecik. Dają mu i zabierają coś w rodzaju laski. Okadzają go i biją przed nim pokłony”

Jezuita nawiązał także do Mszy trydenckiej. Jego zdaniem:

“niechrześcijanin, który trafiłby na tradycyjną Mszę pontyfikalną pomyślałby, że jest świadkiem obrzędu dla wtajemniczonych, w którym najważniejsze to celebrans, jego czapka i laska”.

Tekst duchownego kończy się… oskarżeniem Mszy świętej o tak zwany „klerykalizm”, a jego powodem jest brak powszechnej Komunii pod postacią Krwi Pańskiej.

Z jakiegoś powodu prym w forsowaniu na łonie Kościoła wielkiego zamętu, zwiedzenia i herezji modernizmu wiodą obecnie Jezuici. 

Komentarze