Pan Marcin Zieliński gromadzi tłumy, przyciągnięte (to ocena subiektywna) nadzieją uzdrowienia z chorób oraz otrzymania od Pana Boga innych dóbr, których Pan Marcin doradza od Pana Boga "wymagać". W mojej subiektywnej ocenie owe "modlitwy o uzdrowienie", zarówno te w świątyniach jak i na stadionach, nie mają wiele wspólnego z katolicyzmem. Podobnie jak prowadzona przez Pana Marcina "modlitwa językami" wypowiadana do umiejętnie dobranej, wywołującej niezwykle silne emocje, muzyki.
Sam unikam jakiegokolwiek kontaktu z treściami Pana Zielińskiego, kiedyś wszedłem na jego kanał i posłuchałem fragmentów programu "Kwadransik ze Słowem", gdzie Pan Marcin omawia fragmenty Pisma Świętego, nie posiadając do tego stosownych kompetencji, po czym więcej go nie słuchałem. Ów brak kompetencji nie jest, dla odmiany, moją subiektywną oceną, ale również kilku biblistów, którzy krytykowali Pana Marcina za tłumaczenie ludziom Pisma w sposób wręcz niebezpieczny.
Dwa lata temu do Polski, na zaproszenie księży szukających inspiracji, przybył charyzmatyk, Pan Damian Stayne, który, choć lubi używać atrybutów katolickich jak np. trzymany w dłoni różaniec, zachowuje się i wypowiada w sposób zupełnie niekatolicki. Przykładem niech będzie wielokrotne "uzdrawianie" przez ekran telewizora lub jak na poniższym zdjęciu, "załatwianie pracy", również przez telewizor.
Pan Marcin Zieliński zapowiedział przybycie Pana Stayna słowami: "do Polski przyjeżdża pierwsza liga".
Okazuje się, że najprawdopodobniej, Pan Marcin, jako osoba ochrzczona w Kościele Katolickim, już będąc dorosłym przyjął ponownie "chrzest" z rąk protestatnów, o czym posłuchać można w poniższym filmie.
Pan Marcin na swojej działalności zarabia dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, choć oczywiście nie wiem jaka część z tych pieniędzy jest używana do opłacania samej działalności. Oczywiście bez pieniędzy nie da się działać i wypominanie ludziom zarobków nie należy do moich ulubionych sposobów komentowania. Osobiście chciałbym, żeby Pan Marcin zarabiał pięciokrotnie więcej, ale już jako nawrócony, wierny Tradycji, katolik.
Temat ten podjąłem w związku z pojawiającymi się w poniższym filmie wątkiami wpływu na zdrowie psychiczne i duchowe ludzi.
Módlmy się o nawrócenie pana Marcina Zielińśkiego.
Komentarze
Kiedy ludzie związani z Tradycją mówili oczywistych sympatiach Pana Marcina to byli nazywani szurami, którzy wszędzie widzą protestantów. No i jak zwykle tzw. szury miały rację...
Obawiam się, że błędność jednego marginesu nie legitymizuje drugiego...
Nie, nie mieli racji. Też jestem związana z Tradycją, bo należę do Kościoła katolickiego. A oto wyjaśnienie, proszę się z nim zapoznać: https://www.facebook.com/photo?fbid=1184698942799254&set=a.110215810247578
Pozdrawiam
powiem ci tak. nauczaj wspólnie z protestantami. zapraszaj ich na spotkania modlitewne i udzielaj im głosu aby głosili swe nauki protestanckie. jeździj na spotkania do protestantów po całym świecie i przyjmuj od nich błogosławieństwa, nakładanie rąk itp. twierdź, że pewne małżeństwo protestanckie to twoi duchowi rodzice. inspiruj się największym sekciarstwem protestanckim i wychwalaj ich. a na koniec powiedź: jestem gorliwym katolikiem...no może być i tak...
Kto ma rozumu wie, że of tego typu rzeczy należy się trzymać z daleka...
Mam rozum. Dlaczego Pani mnie obraża?
proszę także pamiętać, że MZ studiuje obecnie teologię zatem już niebawem będzie miał legitymację do nauczania - zostanie teologiem a w dalszym etapie (widząc kto go promuje) może zrobić nawet doktorat z teologii. jestem parafianinem jego promotora i jedno co daje się zauważyć w naszej parafii to to, że jeśli nie chodzisz na grupę uwielbienia, nie popierasz całego tego ruchu charyzmatycznego bezkrytycznie a masz krytyczne uwagi to zostajesz skutecznie wypychany poza margines działania parafii. parafianie zostali uzielonoświątkowieni i nawet tego nie zauważyli...zmieniłem parafię do której uczęszczam na msze święte i jakoś jest lepiej. pozdrawiam.
To chyba jest jakiś plan na „uwierzytelnienie” głoszonych treści, bo nie tylko MZ wybrał ten kierunek studiów, także inni „charyzmatycy” i „uzdrowiciele”
Jako pracownik kościoła wiem z pewnych źródeł kurialnych, że taki obrano plan - wysłać ich na teologię katolicką bo np. wtedy gdyby było to potrzebne mogą (choć chyba nawet nie muszą) dostać misję kanoniczną a przede wszystkim można będzie mówić: teolog. Dodatkowo jako już rozpoznawalni wyrobią sobie znajomości na wydziałach teologicznych i naprawdę mają tam duże poparcie wśród wykładowców. Jeśli ta sprawa z chrztem okazałaby się prawdą to zakładam, że nie wpłynie w żaden sposób na karierę MZ dopóki nie dokona konwersji ale to równałoby się (przynajmniej w tym momencie) z odpływem kasy, popularności itp. bo on w PL funkcjonuje tylko dzięki KK w którym z drugiej strony nikogo nie interesują jego działania poboczne.
„Namaszczeni liderzy” mają poparcie Watykanu, Papież Franciszek powołał Służbę Charis. Ma ona promować wśród katolików doświadczenie chrztu w Duchu, co w istocie jest wprowadzeniem fałszywej zielonoświątkowej teologii charyzmatów. Nie ma to nic wspólnego z katolickim rozumieniem darów łaski. Statut Służby Charis określa te działania jako „strumień łaski dla Kościoła”..
de Charrete, https://www.facebook.com/photo?fbid=1184698942799254&set=a.110215810247578
Wyjaśnienie odnośnie chrztu: "Dziękuję Tomasz Szczeciński za dobrą robotę wyjaśnienia kwestii rzekomego drugiego chrztu Marcina. Wg "śledztwa" ks. Tomasza, tzn. szczerych i rzetelnych rozmów, prawda jest taka: Marcin w wieku 20 lat chciał odnowić dar przyjętego chrztu (jak w przypadku różnych grup formacyjnych czy pielgrzymek do Ziemi Świętej). Z taką intencją, jednocześnie świadomego wyboru Jezusa, poddał się takiemu obrzędowi z rąk znajomych z innej denominacji. Po latach Marcin uznał to za niefortunny akt, bo mógł być źle zrozumiany. Ważna jest jednak intencja - nie był to akt chrztu w niekatolickiej wspólnocie jako negacja chrztu w Kościele katolickim. O tej sytuacji Marcin rozmawiał ze swoim biskupem Wojciechem Osialem (Łowicz), który uznał, że to, co wydarzyło się nie miało znamion przestępstwa kanonicznego i nie było aktem apostazji. Jednocześnie bp Osial zapewnił, że bierze odpowiedzialność za to i jest gotów bronić Marcina przed zarzutami. Drodzy, ocena biskupa (administrator diecezji łowickiej) jest tu wiążąca. Wobec tego powielanie innych informacji jest oszczerstwem. Wniosek: Marcin był i jest katolikiem. Jest w jedności z biskupem."
Odnowienie Chrztu Świętego? A cóż to za nowinka? Czy w Credo nie mowimy: ...wyznaję JEDEN chrzest na odpuszczenie grzechów"? W Kościele Katolickim nie funkcjonuje żadne odnowienie Chrztu, a jedynie przyrzeczeń chrzcielnych, natomiast NIKT NIE POWTARZA obrzędu POLEWANIA WODĄ i wypowiadania formuły: "Ja Ciebie chrzcze..."!
Ksiadz Bańka mówił, w kontekście ks. Natanka, który ponawiał chrzest (już ochrzczonyn wcześniej wiernym), w rzece Jordan, że jest to świętokradztwo.
Chrztu się nie ponawia / odnawia w Kościele Katolickim, jeśli wiemy, ze ktoś ten chrzest już otrzymał.
Wieść gminna niesie, że wspólnoty zapraszające do swych parafii/miejscowości muszą sporo zapłacić temu panu za jego „występy”.
Serdecznie polecam lekturę książek Pana Jacka Szmidta „Kościół ducha” oraz „Szok charyzmatyczny”. Bardzo pouczające pozycje, które powinien przeczytać każdy katolik, a także nasi księża i proboszczowie, którzy wspierają obecność pana Marcina na swoim terenie.
Anna Dabko, Dlaczego rozpowszechnia Pani plotki?
Pani Agnieszko, a gdy napiszę, że nigdy podczas swoich wydarzeń pan MZ nie modli się do Najświętszej Maryi Panny, to też uzna to Pani za plotkę? A to taka sama prawda, jak to, że za swoje występy otrzymuje pieniądze. Módlmy się o nawrócenie pana Marcina i wszystkich zwiedzionych.
a on jeździ za darmo i nie zarabia na tym? udowodnij bo takiej informacji też poszukuję.
od jakiegoś czasu poszukuję takiej informacji ile bierze za przyjazd do parafii? czy to jest konkretna suma? czy "co łaska"? nigdzie nie można znaleźć takiego info.
Może lepiej byłoby przeprowadzić wywiad z MZ, a nie powoływać się na film jakiegoś nieznanego you tubera, który powołuje się na nieznanego pastora i nieznaną Paulinę. Za grosz mu nie wierzę. Wciąż wmawia kłamstwo Marcinowi Z.
Masz rację. Chciałem swego czasu tak zrobić. Wysłałem do niego wiadomość. Zgodził się na rozmowę. Następnie przed spotkaniem zapytał czy mam wykształcenie teologiczne i gdy potwierdziłem powiedział, że może rozmawiaćale będzie z księdzem - nie ma problemu powiedziałem. Następnie mnie zbanował i poblokował. Także tego...
Zobacz ten film autorstwa M.Z. . Pycha ludzka nie zna granic :https://www.facebook.com/share/v/Cn1ccWj41LsTVxsi/
Pycha? Pycha, bo ma nadzieję, że otrzyma charyzmat wskrzeszania zmarłych? Czy Pan wie, że charyzmaty to dary darmo dane, które mają służyć innym, a nie swojej chwale. Proszę się douczyć i nie osądzać MZ o pychę.
proszę wskazać JEDEN przypadek, gdy nastąpił cud po modlitwie MZ i przeszedł całą procedurę kościelną a tenże KK ogłosił, że cud nastąpił. JEDEN przypadek który spełnił wszystkie warunki cudowności (przypomnę, że wg MZ podobnych cudów jak on dokonuje Brian Head Welch i czy w związku z tym cuda baptystów też mieszczą się w definicji katolickiej cudu?) proszę o wyczerpującą odpowiedź skoro z pani komentarzy wynika, że się na tym zna.
Ogolnie to wierze katolickiej jest mozliwy 2 Chrzest :) -ale -ale --jest to "Chrzest Krwi" - czyli męczensto które jest raczej darem od Boga. Tu i tu jest potrzeba wola i zgoda - ale na 1 mamy wpyw/lub nasi rodzice a drugie jest tylko darem :)
Panie Dawidzie, ksiądz Gołofit, który skomentował pański post jest z mojej parafii. Parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, jest to świątynia w randze bazyliki, a więc pielgrzymuje tu wiele wiernych każdej niedzieli. Jest to kapłan, który w bardzo szybkim tempie protestantyzuje okolicznych mieszkańców, ale i ludzi w całej Polsce. Dostał pozwolenie na tworzenie tzw. Centrum Ewangelizacji, które bardzo szybko się rozwija. Owo centrum sprowadziło do Chełma pana Marcina, nałożył ręce na prawie wszystkich kapłanów (na wszystkich uczestniczących w tym wydarzeniu). To samo centrum sprowadziło kapelę zielonoświątkową, która zagrała koncert przed ołtarzem. Dopiero po oburzeniu niektórych wiernych okazało się, że było to wydarzenie ekumeniczne, na które została wydana zgoda biskupa.
Ta parafia jest tą samą, w której ksiądz proboszcz kłamał z ambony by zniechęcić ludzi do FSSPX-o tym pisałam do pana w tamtym czasie. Ksiądz Gołofit jest kapłanem butnym i przekonanym, że to co robi jest jedyną słuszną drogą, nie słuchając żadnych argumentów. Myślę, że na jego kanale znalazłby pan dużo więcej kwiatków.
Z tego co słyszałem to:
1. intencją Marcina było odnowienie chrztu a nie podłączenie się od Kościoła Katolickiego
2. pytał też o to biskupa czy jest to coś niewłaściwego
Jeżeli decydujemy, że nie ufamy naszym biskupom to co nam pozostaje?
Osobiście słyszę o wielu ludziach powracających do Kościoła po doświadczeniu cudów dokonanych w imię Jezusa. Moja wiara również bardzo wzrosła we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym. Zobaczyłem, że Bóg działa również dziś i bardzo to sobie cenię.
O jednak odpowiedział…
https://youtu.be/y6rcGEOp978?si=24R1gp0O5lOusUzt
Mnie bardzo przekonuje taka argumentacja: https://www.facebook.com/photo?fbid=1184698942799254&set=a.110215810247578
Tutaj fragment dotyczący zarzutów z artykułu: "Dziękuję Tomasz Szczeciński za dobrą robotę wyjaśnienia kwestii rzekomego drugiego chrztu Marcina. Wg "śledztwa" ks. Tomasza, tzn. szczerych i rzetelnych rozmów, prawda jest taka: Marcin w wieku 20 lat chciał odnowić dar przyjętego chrztu (jak w przypadku różnych grup formacyjnych czy pielgrzymek do Ziemi Świętej). Z taką intencją, jednocześnie świadomego wyboru Jezusa, poddał się takiemu obrzędowi z rąk znajomych z innej denominacji. Po latach Marcin uznał to za niefortunny akt, bo mógł być źle zrozumiany. Ważna jest jednak intencja - nie był to akt chrztu w niekatolickiej wspólnocie jako negacja chrztu w Kościele katolickim. O tej sytuacji Marcin rozmawiał ze swoim biskupem Wojciechem Osialem (Łowicz), który uznał, że to, co wydarzyło się nie miało znamion przestępstwa kanonicznego i nie było aktem apostazji. Jednocześnie bp Osial zapewnił, że bierze odpowiedzialność za to i jest gotów bronić Marcina przed zarzutami. Drodzy, ocena biskupa (administrator diecezji łowickiej) jest tu wiążąca. Wobec tego powielanie innych informacji jest oszczerstwem. Wniosek: Marcin był i jest katolikiem. Jest w jedności z biskupem."
www.youtube.com/watch?v=MN2JERGADKg
Po emisji wypowiedziało się mnóstwo osób z poparciem dla MZ a autorzy zostali "zjedzeni" do tego stopnia, że zdjęcie ogólnie dostępne w necie musieli zastąpić grafiką bo autor zdjęcia upomniał się o prawa autorskie i chyba (?) nawet postraszono ich sądem. Zrobiono moim zdaniem wszystko aby zdyskredytować autorów szczątkowo odnosząc się co do sedna.
Pycha ludzka nie zna granic: https://www.facebook.com/share/v/Cn1ccWj41LsTVxsi/
Pycha? Pycha, bo ma nadzieję, że otrzyma charyzmat wskrzeszania zmarłych? Czy Pan wie, że charyzmaty to dary darmo dane, które mają służyć innym, a nie swojej chwale. Proszę się douczyć i nie osądzać MZ o pychę.
jesteś mocno douczona zatem odpowiedz na moje pytania, które zadałem wyżej.
Może warto Pana Marcina osobiście zapytać lub zaprosić na rozmowę i zapytać czy rzeczywiście miał miejsce „powtórny” chrzest? Bo wydaje mi się że nadal jesteśmy w strefie domysłów…
Ukazał się właśnie filmik na YouTubie autorstwa Pana Marcina Zielińskiego. Między innymi wypowiada się na temat swojego drugiego chrztu. Myślę że warto go na spokojnie wysłuchać i na nowo się do niego odnieść. A co do różnych takowych spotkań charyzmatycznych.
Powiem tak nie jestem zwolenniczką takich spotkań nikogo nie zachęcamy ani sama w nich nie uczestniczę. Najważniejsze jest Ofiara Mszy Świętej. To jest wszystko: ofiara, krzyż i cud. A Pan ma rację że najważniejszej jest zbawienie i walka o nasze dusze i duszę naszych bliźnich.