Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Chciałbym się z Wami krótko podzielić moimi przemyśleniami na temat podróży i zwiedzania. Kierując się przede wszystkim dobrem swojej duszy (a także prawdziwym odpoczynkiem) podjąłem decyzje, że kraje do których jadę stricte na urlop nie są krajami:
-innymi niż chrześcijańskie (mogą też być ewentualnie protestanckie i prawosławne oczywiście z dostępem do Mszy katolickiej)
-komunistycznymi(jak Chiny czy Wietnam) i neokomunistycznymi (jak Kanada czy Belgia)
-gdzie panuje duży stopień kryminalności (jak Meksyk, Brazylia)
-gdzie nie ma chorób (np. mam lęk przed lotem do Afryki z powodu tych rozmaitych chorób)
Takie są moje podejścia, biorąc pod uwagę że urlop dla mnie ma być czasem przede wszystkim odpoczynku i takiego spowolnienia od codzienności.
Co sądzicie o moich warunkach na dobry kraj na urlop?
Czy kierujecie się jeszcze czymś innym?
Pozdrawiam,
Komentarze
Myślę, że najważniejszym czynnikiem kierującym wakacjami powinno być wypełnienie trzeciego przykazania – czyli w trakcie wakacji w niedzielę obowiązkiem katolika jest zadbać o to, że będzie się miało dostęp do godnie odprawianej Mszy katolickiej.
Jeśli o to się zadba to, moim zdaniem, można jechać gdzie się tylko podoba.
Jeżeli chodzi o wypełnienie trzeciego przykazania to zgadzam się, jeżeli chodzi o to że można lecieć gdzie się tylko podoba to jest to moim zdaniem niemądre - za przykład mogę podać wakacje w Korei Północnej
Zależy jak rozumiemy słowo wypoczynek. Jeśli w taki sposób w jaki rozumie to Pan, to jak najbardziej można się zgodzić. Niektórzy wolą inne formy wypoczynku a co za tym idzie zmienia sie też cel, miejsce, które sobie określiliśmy już wcześniej (albo i nie, różnie bywa), w zależności od tego, co chcemy osiągnąć w ramach wypoczynku. Każdy ma inne kryterium doboru miejsc, w których mógłby odpocząć i spowolnić codzienność. Wszystko zależy od perspektywy, a w tej kwestii subiektywizm jest właśnie czymś pięknym, gdyż jednak wiele osób jeździ do tej zarażonej chorobami Afryki. No i oczywiście trzeba, należy również wziąć pod uwagę podczas rozważań na temat miejsca wypoczynku możliwość wypełnienia trzeciego przykazania Boskiego.
Bóg zapłać za mądry komentarz
Ten post chyba jest "nie na miejscu" to nie jest portal poświęcony "sylowi życia" - rozumiem że następne będę jakie ćwiczenia na siłowni są najlepsze, a potem coś o odjecie ?
A skąd ma Pan zakres działania strony?
Masz niestety zainfekowany umysł. Boisz się rzeczy błahych, unikasz nie rzeczy realnych, ale Twoich wyobrażeń tych rzeczy.
Nie ma znaczenia dokąd pojedziesz na wakacje. Nie to czyni Cię nieczystym, co do Ciebie wchodzi, ale to co z Ciebie wychodzi.
Nie jestem obieżyświatem, ale mam bardzo dobre doświadczenia z Turcją. Bo widzisz, dzisiaj Turcja jest bardziej katolicka, niż kraje zachodnie. Nawet Włochy. Już samo to, że panuje tam praktycznie monarchia absolutna, czyni ten kraj kulturowo i cywilizacyjnie bardziej katolickim. A poza tym, jeśli to tylko urlop, a nie wyjazd na kila lat, lub całe życie, to nie ma żadnej różnicy między hotelem w Turcji, czy Egipcie i hotelem w Hiszpanii.
Niestety Marek ale nie będę kontynuował z Tobą konwersacji, ponieważ używasz argumentum ad personam - Ciebie na pewno też nie interesuje rozmową z osobą co ma zainfekowany umysł 😉
Jednak dla wszystkich którzy to czytają, odpiszę na argumenty Marka.
"Boisz się rzeczy błahych, unikasz nie rzeczy realnych, ale Twoich wyobrażeń tych rzeczy." - unikanie realnego zagrożenia (jakim przykładowo na Dominikanie jest porwanie albo gwałt) dla mnie i mojej rodziny nie jest błahą sprawą.
"Nie ma znaczenia dokąd pojedziesz na wakacje. Nie to czyni Cię nieczystym, co do Ciebie wchodzi, ale to co z Ciebie wychodzi." - ma znaczenie, chociażby przez to którą gospodarkę swoimi pieniędzmi wspierasz.
"Bo widzisz, dzisiaj Turcja jest bardziej katolicka, niż kraje zachodnie. Nawet Włochy. Już samo to, że panuje tam praktycznie monarchia absolutna, czyni ten kraj kulturowo i cywilizacyjnie bardziej katolickim." - Turcja jest krajem muzułmańskim, a nie katolickim - jest to kraj, który tradycyjnie wspiera mordowanie chrześcijan (przykładowo ludobójstwo w Armenii czy nawet wcześniejsze rekrutowanie janczarów, czyli dzieci porywanych z domów chrześcijańskich). Jeżeli chodzi o tą "monarchię absolutną" - jedyną dobrą monarchią może być tylko monarchia katolicka. To że gdzieś jest dyktator nie świadczy wcale, że kraj jest bardziej katolicki - proszę popatrzeć na to co zrobił Napoleon, Czyngis Han czy Stalin.
"A poza tym, jeśli to tylko urlop, a nie wyjazd na kila lat, lub całe życie, to nie ma żadnej różnicy między hotelem w Turcji, czy Egipcie i hotelem w Hiszpanii." - właśnie jest kolosalna różnica zaczynając od podstawy jaką jest dostęp do Mszy Świętej Trydenckiej, której w Egipcie niemalże na pewno nie doświadczysz. Kolejną rzeczą są zabytki - w Hiszpanii możesz podziwiać piękne katolickie budowle budowane na Chwałę Bożą (np. Sagrada Familia), w Egipcie możesz oglądać stare pogańskie świątynie, a w Turcji kościoły bizantyjskie zmienione na meczety jak Hagia Sophia.
A jaki mam użyć argument, jak nie ad personam? Chyba nie chcesz, żebym stosował zaimki oni/ich? Nie martw się. Novus Ordo też jest ważną Mszą i możesz spokojnie ścierpieć ten "gorszy" ryt w hotelowej kaplicy, albo w kościele w pobliskim mieście. Nie rozumiem po co używasz argumentów, które były by sensowne gdybyś się miał przeprowadzić na stałe, a nie leciał na tygodniowe wczasy. Porwania się nie bój, bo porwać Ci mogą rodzinę nawet spod Twojego domu. Za dużo w Tobie strachu, a katolik, tym bardziej tradycyjny, powinien być męski i bać się jedynie swojej grzeszności.