Kilka dni temu Pan Dawid poruszył temat "troski" właścicieli przeróżnych aplikacji o dobre samopoczucie swoich użytkowników. Dzisiaj (niemal jak na zawołanie), otrzymałam maila z banku, z którego usług korzystam od lat. Wiadomość informuje o dodatkowej usłudze, która ma zwiększyć bezpieczeństwo moich pieniędzy, a mianowicie, o weryfikacji behawioralnej.
Dowiaduję się, że:
"(...) To technologia, która analizuje unikalne wzorce zachowań użytkownika urządzeń cyfrowych. Koncentruje się na: sposobie pisania na klawiaturze, ruchach myszką, prędkości i sposobie nawigacji po stronie internetowej, dynamice korzystania z urządzeń mobilnych, np. gestach na ekranie dotykowym."
Na podstawie analizy sposobu korzystania z serwisu (komputer) i aplikacji (inne urządzenia mobilne), tworzony jest unikalny profil każdego użytkownika.
Dalej czytam:
"Weryfikacja behawioralna działa w eBanku i aplikacji. Gdy tylko wykryjemy oszusta, zablokujemy dostęp do tych serwisów i poinformujemy Cię o tym zdarzeniu SMS-em.
W jaki sposób stworzymy Twój unikalny profil? Kiedy włączysz usługę, nasze systemy bezpieczeństwa będą analizować, jak poruszasz się w eBanku i aplikacji, i zbudujemy Twój profil behawioralny. Kiedy to Ty będziesz robić operacje na swoim koncie - potwierdzimy to na bazie Twojego profilu (Ty nie zobaczysz żadnych zmian). A gdy wykryjemy, że może to być oszust - zablokujemy dostęp do Twoich pieniędzy."
Dalej już tylko prosta instrukcja jak włączyć usługę, z której punkt 5. to prawdziwa perełka:
"Daj nam zgodę na przetwarzanie Twoich danych biometrycznych (behawioralnych)."
I na końcu zespół banku pozdrawia mnie, ze słowami: "Chroń lepiej swoje pieniądze i nie daj się złowić.", co zapewne ma wywołać we mnie poczucie zobowiązania do uruchomienia usługi, gdyż bank sam nie poradzi sobie przecież z oszustami...
Strach pomyśleć, jak aplikacja potraktuje użytkownika, który nieco innym niż zawsze ruchem palca, spróbuje skorzystać z aplikacji...
W komentarzu wklejam link z krótkim filmikiem jak może skończyć się dzień kogoś, kto mieszka w tzw. smart house:)
Komentarze
https://www.youtube.com/watch?v=nwPtcqcqz00
Zabawny przypadek (albo i nie przypadek), ale w reklamie na yt przed tym filmikiem pokazała mi się reklama sinupretu czy innego medykamentu o podobnie brzmiącej nazwie, w której kobieta chce odblokować telefon twarzą - a przez to, że jest przeziębiona, elektronika nie może jej rozpoznać.
Bardzo interesujący wpis. Nie sądzę, żeby bank naprawdę czekał na pozwolenie, aby śledzić wszystkie zachowania. Potrzebuje jedynie pozwolenia, aby były one "zabezpieczeniem".
Dziwne czasy:)