Od niektórych kazań itd. można odnieść wrażenie, że ma miejsce pewien rodzaj restrykcyjności. Dla przykładu może być tak, że w danym momencie mamy obowiązek rozłożyć zmywarkę i nie można zająć się czymś innym pożytecznym np. nauką. I to mimo, że abstrahując od kwestii grzechu i ewentualnego wpływu na charakter z tego powodu, nie ma specjalnej korzyści z tego, że zmywarka jest rozłożona już teraz, w porównaniu do scenariusza gdy uczymy się a zmywarkę rozkładamy później. Czy rozumiecie o czym mówię? Czy mieliście podobne problemy? Co o tym wszystkim sądzicie?
Komentarze
Zmywarka kontra nauka? A skąd wiadomo które jest ważniejsze?
• Po pierwsze, to trochę fałszywa alternatywa. Bo zakładam, że na jedno i drugie masz czas i nie będzie tak, że musiałeś rozładować zmywarkę więc pracy domowej już zrobić nie zdążyłeś.
• Wprawdzie niektóre czynności wydają nam się bardziej wzniosłe, jednak jesteśmy też istotami cielesnymi i dopóki nie masz osobistego niewolnika który cię będzie karmił i podcierał to musisz się sam troszczyć o swoje ciało i czystość mieszkania.
• Kwestia posłuszeństwa. Jeżeli np mama prosi mnie o rozładowanie zmywarki to mogę to robić ze względu na nią. Może tego nie widzisz ale po prostu mama ma już lżejszą głowę że ma jedną rzecz mniej o której musi pamiętać. Sprawa do omówienia z mamą jeśli ten czas ci nie pasuje a jeśli nie jest bardzo uciążliwe to pokornie wypełniaj.
• Dobre nawyki wypełniane ze zrozumieniem i miłością pomagają budować cnotę. I to jest temat mało poruszany w obecnych czasach. A kiedy jest poruszany przez księży to chyba nie bardzo rozumiany przez wiernych.Takie ocenianie co jest ważne a co mniej ważne jest potrzebne, jednak może się stać wymówką dla lenistwa. Kiedy już człowiek coś przemyślał co, po co i dlaczego i ma ustalony plan dnia to już za każdym razem nie rozmyśla, nie szuka motywacji itp. tylko robi co ma do zrobienia.
Odkąd zaraz po przebudzeniu robię znak krzyża i wypowiadam z ufnością "Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego. Pan mój i Bóg mój" oraz odmawiam tą krótką modlitwę z Modlitewnika Te Deum Laudamus str. 22
"Wszystkie sprawy nasze, prosimy Cię, Panie, natchnieniem Twoim uprzedzaj, a pomocą wspieraj, aby wszelka modlitwa i praca nasza, od Ciebie się poczynała, i przez Ciebie się kończyła. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen"
przestały mnie już dręczyć tego typu kwestie, o których pan pisze.