Dobrze by się było najpierw samemu wybrać i zobaczyć jak wygląda Msza na którą chcemy kogoś wysłać. W mojej okolicy na przykład indult przypomina festiwal sztuki: piękny wielki kościół, wyższa asysta, ministranci w ozdobnych ubrankach, chór zakonnic i głośne organy. Sama ofiara gdzieś w tym trochę ginie, chór śpiewa sobie a muzom, ogólnie to ładnie tylko nie wiadomo co się dzieje. Nie wysłałabym tam kogoś kto by chciał poznać starą Mszę. Z drugiej strony na Mszach Bractwa może być tłoczno, niski strop, brak miejsc siedzących itp., co też może utrudnić skoncentrowanie się na tym co najważniejsze. Najlepiej się z kimś wybrać i towarzyszyć, pokazać gdzie usiąść, gdzie spowiedź, skąd będzie kantor śpiewać albo wyjaśnić co to Msza cicha. No i po drodze będzie możliwość porozmawiać, poindoktrynować jeszcze trochę. 😉
ANGLIA Preston. Podwiozę kogoś z Blackpool albo pomogę znaleźć kontakt do kogoś z innej okolicy.
Zmywarka kontra nauka? A skąd wiadomo które jest ważniejsze? • Po pierwsze, to trochę fałszywa alternatywa. Bo zakładam, że na jedno i drugie masz czas i nie będzie tak, że musiałeś rozładować zmywarkę więc pracy domowej już zrobić nie zdążyłeś. • Wprawdzie niektóre czynności wydają nam się bardziej wzniosłe, jednak jesteśmy też istotami cielesnymi i dopóki nie masz osobistego niewolnika który cię będzie karmił i podcierał to musisz się sam troszczyć o swoje ciało i czystość mieszkania. • Kwestia posłuszeństwa. Jeżeli np mama prosi mnie o rozładowanie zmywarki to mogę to robić ze względu na nią. Może tego nie widzisz ale po prostu mama ma już lżejszą głowę że ma jedną rzecz mniej o której musi pamiętać. Sprawa do omówienia z mamą jeśli ten czas ci nie pasuje a jeśli nie jest bardzo uciążliwe to pokornie wypełniaj. • Dobre nawyki wypełniane ze zrozumieniem i miłością pomagają budować cnotę. I to jest temat mało poruszany w obecnych czasach. A kiedy jest poruszany przez księży to chyba nie bardzo rozumiany przez wiernych.Takie ocenianie co jest ważne a co mniej ważne jest potrzebne, jednak może się stać wymówką dla lenistwa. Kiedy już człowiek coś przemyślał co, po co i dlaczego i ma ustalony plan dnia to już za każdym razem nie rozmyśla, nie szuka motywacji itp. tylko robi co ma do zrobienia.