KRZYWDY CIERPLIWIE ZNOSIĆ

27.05.2025

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Aby postawić opór współczesnemu fałszowaniu pojęć Bożego miłosierdzia i miłosierdzia ludzkiego trzeba poznać prawdziwe znaczenie tych słów. Im więcej katolików będzie rozumiało czym jest miłosierdzie, tym mniejsze będą szanse modernistów na wykorzystanie fałszywego obrazu miłosierdzia do dezorientacji katolików oraz otwarcia na oścież drzwi Kościoła ideologii gender, ideologiom płynącym z innych religii oraz samemu modernizmowi.

Po omówieniu czterech uczynków miłosierdzia względem duszy, dziś kilka słów o uczynku piątym czyli KRZYWDY CIERPLIWIE ZNOSIĆ. Ktoś świadomie lub nieumyślnie wyrządza Ci krzywdę. Święty Paweł w Liście do Rzymian pisze: "Nikomu złym za złe nie oddawajcie". Mój Drogi Czytelniku, czy zgadzasz się z tym, że chęć wyrównywania własnych krzywd, wola by nie darować nikomu niczego, to duch tego świata i prawdziwa bezbożność? Gdy wrogowi w zamian za to odpowiemy miłością (mowa nie o uczuciu, ale o pragnieniu dobra drugiego, w tym przypadku wroga) nie tylko siebie uchronimy, ale też odpłacimy krzywdzicielowi w sposób Boży.

W Liście do Rzymian św. Paweł dalej pisze: "(19) Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. (20) Jeżeli pragnie - napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę. (21) Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj". Jeżeli krzywda względem Ciebie jest prawdziwa, nie zostanie bez konsekwencji. Tyle, że to Pan Bóg ma ja wyciągnąć, a nie my. Czy łatwo jest krzywdy znosić cierpliwie? Dla upadłej natury ludzkiej niełatwo. Bez Bożej pomocy nie damy rady tego zrobić. Trzeba więc modlić się o to i walczyć ze swoją słabością, chęcią odwetu. Znośmy, mój Drogi Czytelniku, nasze krzywdy cierpliwie.

Czy to koniec tej rozprawki? Powiedz szczerze czy czujesz, lub może raczej myślisz, że wszystko co napisałem jest właściwe? Jeżeli czujesz, czy raczej myślisz, inaczej, prawdopodobnie jest tak dlatego, że nie położyłem odpowiedniego nacisku, akcentu na słowo NASZE. Znośmy cierpliwie NASZE krzywdy. Postawa katolicka polega na cierpliwym znoszeniu wyrządzonych nam niesprawiedliwości, ale nie niesprawiedliwości względem porządku społecznego, porządku naturalnego, prawa Bożego, czy samej... sprawiedliwości. Gdy obrażają mnie, przełknąć. Gdy obrażają Boga, nie przełykać. Gdy atakują mnie, przełknąć. Gdy atakują Kościół, nie przełykać.

Czy rozumiesz mój Drogi Czytelniku to rozróżnienie? Ile spustoszenia w Kościele spowodowało zatarcie tej różnicy. Ktoś dewastuje Kościół? Mam nie reagować i krzywdy cierpliwie znosić. Ale on nie krzywdzi tylko mnie, ale Kościół. Swoją krzywdę mam znosić cierpliwie. Ataki na Boga, Wiarę, Prawdę, Piękno, Dobro, Porządek, Sprawiedliwość, Rozum... Tych krzywd nie muszę, a wręcz nie wolno mi "cierpliwie znosić." Gdy popchną mnie i się przewrócę, oby starczyło mi pokory i miłosierdzia, żeby wstać, otrzepać się, życzyć miłego dnia i odejść. Gdy popchną księdza z Monstrancją, oby starczyło mi pokory i miłosierdzia, aby spuścić popychającemu łomot.

Czy to rozróżnienie, Tobie, mój Drogi Czytelniku, pomogło? I jeszcze jedno - z tym obrażaniem mnie, też nie jest tak prosto. Nie mam bronić siebie, bo swoją krzywdę mam znieść cierpliwie, a obrażającego nakarmić, napoić i zostawić Bogu przestrzeń na reakcję. Ale oprócz nas samych ktoś obraża tu nasze dobre imię. Św. Tomasz z Akwinu naucza, że gdy zagrożone jest nasze dobre imię, od którego zależy możliwość czynienia dobra społecznego, to nawet mamy obowiązek bronić się. Czy może nie 'się', ale tego dobrego imienia. Podsumowując - znoś cierpliwie krzywdy wyrządzone Tobie. Nie znoś krzywd wyrządzonych Dobru i Prawdzie.

Życzę Ci, mój Drogi Czytelniku, sił i odwagi.

Tagi: katolicyzm

Komentarze