Ja w takich sytuacjach mówię (do znajomych): "Panie Janku, bardzo proszę przy mnie nie wzywać imienia Bożego bez potrzeby, źle się z tym czuję". Z reguły ludzie przepraszają i starają się o tym pamiętać, a jak zapominają, to im delikatnie przypominam i działa. Na osoby nieznane, rozmawiające na ulicy, na dworcu, itp. nie mam sposobu.
to jest dobre
Ja w takich sytuacjach mówię (do znajomych): "Panie Janku, bardzo proszę przy mnie nie wzywać imienia Bożego bez potrzeby, źle się z tym czuję". Z reguły ludzie przepraszają i starają się o tym pamiętać, a jak zapominają, to im delikatnie przypominam i działa. Na osoby nieznane, rozmawiające na ulicy, na dworcu, itp. nie mam sposobu.