"Modlitwa wstawiennicza"...? Praktykowana w protestanckich zborach charyzmatycznych, które zalęgły się w Kościele Rzymskim Katolickim czy chodzi o coś innego? Bardzo prosiłbym o wyjaśnienie, dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
Bardzo dobry, ujmujący istotę zagadnienienia tekst Pana autorstwa, dziękujemy serdecznie.
Szanowny Panie Dawidzie, Obawiam się - a przynajmniej takie spostrzeżenie może być dokonane po przeczytaniu niniejszego tekstu - że całkowicie nie zna Pan zagadnienia, o którym usiłuje Pan wypowiadać się. Podkreślając jednocześnie ogromne uznanie dla pracy zarówno Pańskiej jak i całego środowiska, pozwalam sobie jednak poprosić abyście nie usilowali wypowiadać się Państwo na tematy, o których nie macie pojecia. Proszę nie nazywać "nałogu" (który człowiek może wybrać władzą swojej Duszy rozumnej czyli Wolą) z ciężką chorobą (będącą skutkiem grzechu pierworodnego, nie zawinioną grzechem uczynkowym - zachorowanie człowieka w pierwszch kilku 4-6 latach życia, kiedy czlowiek ma oczywiście Duszę rozumną, ale ma ograniczone z uwagi na wiek używanie rozumu i woli). Zapewniam, zapewniam Pana i Państwa ze środowiska "Sanhedrynu" nie dotknionych żadnymi ułomnościami ciała i Ducha, że mówienie o zawinieniu choroby oraz nazywanie cierpieniem nałogu jest nadużyciem zaslugującym raczej na kroki prawne w imieniu ludzi chorych i cierpiących niż na rozmowę z Państwem, niemniej jeżeli Pan oraz Państwo chcecie porozmawiać i dowiedzieć się podstawowej wiedzy w przedmiocie o którym usiłujecie się Państwo wypowiadać proszę o Państwa odpowiedź w komentarzu z podaniem formy możliwej rozmowy telefonicznej. Pozostaję z wyrazami szacunku.