NEOKONSERWATYZM

06.11.2024

Czy słyszałeś kiedyś mój Drogi Czytelniku słowo "neokonserwatyzm"? Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych w katolickich środowiskach konserwatywnych specjaliści różnych dyscyplin naukowych, wojskowi i publicyści poddali metodycznej krytyce zjawisko neokonserwatyzmu, m.in. w 1300-stronicowej książce, w Polsce zaobserwować można uznawanie myśli neokonserwatyzmu za reprezentatywną dla Kościoła i dla prawicy.

O genezie ruchu neokonserwatywnego, jako odpowiedzi na zbytnią lewicowość lewicy, o powiązaniu tej tematyki z rodzącym się w ok. 80 lat temu państwem położonym w Palestynie, spróbuję, jeżeli w ogóle, opowiedzieć w innym miejscu. Dziś zależy mi na ukazaniu samego zjawiska. Że pomiędzy lewicą a prawicą, prawicą prawdziwą, wierną społecznemu nauczaniu Kościoła, istnieje zjawisko neokonserwatyzmu, trafiającego w prawicowe, chrześcijańskie, patriotyczne sentymenty społeczeństwa, ale tak naprawdę będącego inną, bardziej zakamuflowaną formą wprowadzania rewolucji oświeceniowej.

Swoje sukcesy neokonserwatyzm zawdzięcza faktowi, że masy nie odróżniają już co jest a co nie jest konserwatywne. Suwerenność ludu, trójpodział władzy, demokracja, prawa człowieka, wolność słowa, tolerancja religijna, rozdział Kościoła od państwa... Czy wreszcie najczystszej postaci liberalizm, gdy środowiska rzekomo-prawicowe głoszą, że "wara państwu od mojej wolności". To ostatnie pada na podatny grunt. Dzisiejszy globalizm zwiększa ingerencję państwa w życie jednostki, więc neokonserwatyści przeciwstawiają mu rzekomą niezależność jednostki, swobody, jak na ironię, czysto oświeceniowe.

Jakże wiele osób godzi powyższe pojęcia ze swoim konserwatywnym (w ich mniemaniu) światopoglądem. Jakże łatwo dziś neokonserwatystom nauczyć się na pamięć pewnych pojęć brzmiących konserwatywnie, nauczyć się języka, który świadczyć miałby o przywiązaniu do tradycji, do myśli św. Augustyna czy św. Tomasza z Akwinu, o odrzuceniu idei oświeceniowych... I nabierać całe masy, że oto mamy tu prawicę.

Neokonserwatyści to ludzie, którzy charakteryzują się przede wszystkim dużym pragmatyzmem politycznym. Podobnie jak lewica, nie służą oni wartościom nadrzędnym, ale dążą do realizacji pewnej wizji, w której oczywiście oni sami będą mieć się bardzo dobrze. Pragmatyzm polega na odczytaniu poziomu konserwatyzmu w społeczeństwie i dostosowaniu do niego swojej retoryki. Neokonserwatyzm pieści gusta konserwatystów, jednak jest koniem trojańskim w ich zdezorientowanych szeregach, do tego stopnia, że wolnościowiec może nazywać się prawicowcem i mało już kto się z tego śmieje, choć tak rozumianą ideę wolności potępili w swoich encyklikach papieże Grzegorz XVI i Leon XIII.

Jak rozpoznać neokonserwatyzm? Jest to walka o wizje, które przypominają konserwatyzm, ale pomijają Christianitas, czyli budowanie cywilizacji chrześcijańskiej.

Mój Drogi Czytelniku, temat neokonserwatyzmu z pewnością będzie jeszcze tutaj poruszany, ponieważ wprowadzanie idei oświeceniowych przez kogoś kto podszywa się pod prawicę jest jeszcze brzydsze niż gdy robi to zdeklarowana lewica, i im więcej ludzi w Polsce będzie tę tematykę rozumiało, tym dla udawaczy gorzej.

Komentarze