Floem @floem
●
16.01.2025 12:01
W odpowiedzi do @floem
Wczoraj (15.01.2025), późnym wieczorem pojawił się wywiad Pana Dawida Mysiora z politykiem Panem Grzegorzem Braunem. Rozmowa była pewnym rodzajem zapowiedzi startu Pana Brauna w wyborach prezydenckich.
Redaktor Mysior zadał Panu Braunowi kilkanaście szybkich pytań, głównie dotyczących spraw wiary, klimatyzmu czy aborcjonizmu. Ze względu na ograniczony czas miały być to odpowiedzi "tak lub nie" i prawie się to udało. Co do samych pytań, to nie było wśród nich ani jednego, co do którego moglibyśmy mieć wątpliwość w jaki sposób odpowie odpytywany. Odpowiedzi Pana Brauna były bardzo przewidywalne i niestety często bardzo przeciągane, jak to już ma w zwyczaju.
Wpis ten zdecydowałem się stworzyć, ponieważ bardzo zasmuciła mnie deklaracja Pana Grzegorza Brauna, o starcie w wyborach na urząd Prezydenta, a wśród komentujących ów wywiad nie zauważyłem ani jednego negatywnego, czy pesymistycznego komentarza.
Mam wielką nadzieję, że dla wszystkich jest jasne, że obecne wybory prezydenckie będą walką o choćby ułamek głosów, między prawą a lewą stroną. Media głównego ścieku, globaliści będą robić wszystko (być może nawet ograniczając wolność słowa, choćby na czas kampanii), aby to ich polityk zwyciężył. Aktualnie dwaj główni kandydaci to Rafał Trzaskowski oraz Karol Nawrocki. Ten pierwszy wg specjalistów już chyba trochę zmęczył się pre-kampanią prezydencką, ten drugi w sondażach cały czas delikatnie rośnie. Oczywistym jest, że sondaże wyborcze nie do końca oddają prawdę, biorąc pod uwagę chociażby to, że wiele osób wstydzi się przyznać na kogo realnie będzie chciało zagłosować, ale w tych właśnie sondażach póki co prowadzi Trzaskowski.
Wiele głosów wskazuje na to, że Premier Donald Tusk nie jest zadowolony z efektów pracy Rafała Trzaskowskiego, oraz, że prawdopodobnym jest, aby on sam ogłosił się jako nowy kandydat Platformy Obywatelskiej.
Obecnie na szeroko rozumianej Prawicy mamy liczących się kandydatów. Jest to oczywiście Karol Nawrocki (jakby nie było - z PiSu), oraz Sławomir Mentzen (Konfederacja). Tych dwóch Panów już dzisiaj dzieli wyborców Prawicy między sobą, ale dając jeszcze realną możliwość dojścia jednemu z nich do drugiej tury wyborów. Niektórzy, praktyczni ludzie zagłosują na Karola Nawrockiego, ponieważ jest z większej partii i ma większą szansę na realny sukces, którym jest uniemożliwienie dojścia do pełni władzy obecnym rządzącym. Inni zagłosują na Sławomira Mentzena, czasem z ciekawości (w końcu dajmy rządzić komuś z poza układu), innym razem uważając, że to kandydat Konfederacji jest prawdziwie prawicowym politykiem.
Sytuacja, w której PiS nie zdecydował się na prawybory na Prawicy, sprawia, że ci dwaj kandydaci zabierają sobie nawzajem głosy.
Niestety do tego wszystkiego spełniły się ostatnie doniesienia mediów, które donosiły o rozważaniu przez Grzegorza Brauna startu wyborach prezydenckich. Myślałem, że są to tylko próby rozbicia Konfederacji, oraz przedstawienia Grzegorza Brauna jako polityka niepoważnego, lecz okazało się to prawdą. Absurdalny jest już sam fakt, że Grzegorz Braun startuje mimo, iż jego partia wystawiła już kandydata, lub pre-kandydata na Prezydenta. Nie spodziewałem się, że Braun będzie decydował się na taki krok, tylko dlatego, że jego duma została nadszarpnięta (tak można było zrozumieć z wywiadu). Uważam, że kandydatura Brauna zabierze jeszcze dodatkowe głosy prawej stronie, a co najgorsze podzieli głosy Konfederacji i przedstawi tę partię jako lekko niepoważną.
Nie rozumiem wielkiego zachwytu środowiska tradycyjnych katolików, tak, jakby Braun już te wybory wygrał i był on zbawieniem Polski. Czy naprawdę wierzycie, że jest on w stanie zrobić wynik, który pozwoli mu wygrać z Lewicą?
Najgorsze jest to, że odniosłem wrażenie, jakoby Pan Dawid Mysior również był z tego faktu zadowolony. Człowiek, który rozumie mechanizmy sterujące światem, rozumie socjotechniki, sądziłem, że również rozumie w jakimś stopniu politykę, ale być może dla Tradycjonalistów nie wszystko jest łatwe do przyjęcia, jeśli nie jest czarno-białe.
Też bym chciał, aby Prezydentem Polski był człowiek, który jest Tradycyjnym Katolikiem, przedstawia tradycyjne wartości, ale ten czas dopiero nadejdzie, to nie jest ten moment.
W tym momencie najważniejsze jest wygranie z Lewicą i na tym powinien się również skupić Grzegorz Braun wspierając swojego kandydata. Prawybory w Konfederacji, czy na Prawicy również nie pozwoliłyby wygrać Braunowi, bo zdecydowanym faworytem byłby Krzysztof Bosak, który nie dość, że ma Tradycyjne wartości, to ma również odpowiednią erudycję, aby wygrywać debaty polityczne.
Przepraszam za dość chaotyczny wpis, ale mam nadzieję, że pozwoli on na jakąś dyskusję, gdyż chciałbym poznać Waszą opinię.
Ja osobiście uważam, że start Grzegorza Brauna w wyborach jest dobrą informacją dla Tuska i spółki.